Oprogramowanie

Norton Ghost 10

Norton Ghost z doskonałego programu do tworzenia kopii zapasowych partycji wydaje się zmierzać  w stronę programu do sporządzania kopii zapasowych ogólnego przeznaczenia. Co prawda pod względem możliwości nie może równać się z Acronis True Image, który od dłuższego czasu wytycza standardy w dziedzinie funkcjonalności. Za to wydaje się być od niego znacznie prostszy w obsłudze.

Aby zobaczyć prosty żółtoniebieski interfejs musimy ściągnąć niemal 50 MB z sieci. Norton Ghost niezbyt oszczędnie obchodzi się z naszą przestrzenią dyskową - zajmuje ponad 100 MB, a aastępnie  domaga się instalacji NET.Framework 1.1...

Wersją próbną programu możemy się cieszyć zaledwie przez 15 dni. Jednak użytkując ją, w przeciwieństwie do programu Acronis, nie poznamy pełni możliwości Ghosta, ponieważ producent nie pozwala nam przetestować nośnika startowego, który znaleźć możemy jedynie w pudełku z zakupionym programem.
Dziwna to polityka - wersja trial raczej zniechęca, zamiast zachęcać do zakupu (przy tym nie szczędzi nam natarczywych monitów handlowych, nawet przy pierwszym uruchomieniu!).

Na podstawie lektury pomocy programu można wnioskować, że w wersji 10 producent całkowicie zrezygnował z kreatora tworzenia nośnika bootowalnego, co wydaje się być zdecydowanym krokiem wstecz, choćby w porównaniu z wersją 2003.

Przeglądając zawartość folderów w których zainstalowany jest Ghost, widzimy sporą liczbę zbiorów ciągle jeszcze firmowanych nazwą PowerQuest - znanego konkurenta Ghosta o nazwie Drive Image. Jednak poza przeniesieniem głównego środowiska programu z konsoli DOS-owej do Windows nie widać żadnego rewolucyjnego efektu przejęcia wspomnianego produktu (no, być może poza zniknięciem jego produktu z półek sklepowych).

Wróćmy jednak do funkcjonowania programu. Ghost jest ukłonem w stronę użytkowników całkowicie opornych na przyswajanie umiejętności obsługi komputera i uwielbiających składać bezpieczeństwo efektów swojej pracy na barki zautomatyzowanych narzędzi. Planowanie nowego zadania archiwizacji partycji jest banalne, a sugestie programu rozsądne.

Prosty kreator pozwala utworzyć zadanie dokonania jednorazowej archiwizacji lub też ustalić harmonogram codziennego tworzenia kopii zapasowej. Kopia może być całościowa lub przyrostowa.

Dziesiąta wersja "duszka" wyposażona jest w wygodną przeglądarkę zawartości tworzonych archiwów, pozwala na ekstrakcję i przywrócenie pojedynczych zbiorów. Pamiętając funkcjonalność wcześniejszych wersji programu możemy mieć nadzieję, że Ghost z odtwarzaniem partycji nadal radzi sobie świetnie.