Gry

Oprawa graficzna i dźwiękowa. Podsumowanie

Pierwsze zdanie na temat oprawy graficznej pozwala nam wyrobić sobie już wprowadzające do gry intro. Wykonano je efektowniej niż animacje w nowej trylogii Gwiezdnych Wojen. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż? To właśnie to intro jest swego rodzaju symbolem całej gry - piękne, efektowne, ale tak naprawdę długie i nudne.
Twórcy dokonali swego rodzaju ironicznego autopodsumowania. Tym bardziej szkoda, że cała Space Siege od strony wizualnej prezentuje się naprawdę nieźle. Wprawdzie nie ma wiele do zaprezentowania na podobnych do siebie lokacjach, które na dodatek często wypełnia czarna przestrzeń kosmiczna, jednak w sporadycznych momentach wartych uwagi, silnik pokazuje swój spory potencjał. 
Animacja głównego bohatera momentami wydaje się troszkę nienaturalna, natomiast kapitalnie zrealizowano różnego rodzaju efekty specjalne - począwszy od wielkich eksplozji, na nadnaturalnych umiejętnościach Setha skończywszy. 

Brakuje natomiast dopracowanej ścieżki dźwiękowej. Podczas naszych działań towarzyszą nam prawie wyłącznie odgłosy bitwy, a także rozmowy głównego bohatera z napotkanymi postaciami. Szkoda, bo dobrze dobrana muzyka często potrafi zbudować klimat, dzięki któremu broni się niejedna produkcja.

Space Siege nie ma zawrotnych wymagań sprzętowych. Gra była testowana na laptopie marki TOSHIBA A210-16F o konfiguracji sprzętowej:

  • procesor: AMD Turion 64 X2 1,9 GHz
  • pamięć: 2 GB RAM
  • karta graficzna: ATI Radeon HD 2600 - 256 MB pamięci (z opcją rozszerzenia do 1023 MB korzystając z pamięci systemowej)
  • system: Windows Vista

I nawet na maksymalnych detalach, w rozdzielczości 1280x800, nie sprawiała problemów, także w sytuacjach uwzględniających dużą liczbę przeciwników i efektowne wybuchy. Nieco wyższe wymagania tej produkcji związane są z kartą graficzną, ale każda posiadająca przynajmniej 256 MB pamięci powinna sobie bez najmniejszego problemu poradzić z płynną obsługą dzieła Gas Powered Games.

Polskim wydawcą Space Siege została firma CDPROJEKT i nie zdecydowała się na dokonanie pełnej translacji, możemy zatem uświadczyć jedynie tłumaczenie kinowe. Jest ono solidną, rzemieślniczą robotą. Brakuje tutaj polotu znanego z największych produkcji, ale dla osób nie znających języka angielskiego będzie jak znalazł. 

W pudełku oprócz płyty z grą znajdziemy instrukcję, choć ta jest niekompletna. Brakuje bowiem... klucza potrzebnego do zainstalowania gry. Jest to spora wpadka polskiego dystrybutora, w związku z czym gracze po zakupieniu Space Siege zmuszeni są do kontaktu z wydawcą, który dopiero wtedy wyda stosowny cd-key. Całe szczęście, że firma w miarę sprawnie radzi sobie z naprawianiem skutków swojego błędu. Proponowana cena gry to ~90 zł.

Podsumowanie

Space Siege to już nie tylko zawód sprawiony graczom, którzy po produkcji sygnowanej nazwiskiem Chrisa Taylora liczyli na prawdziwy hit. To także przeciętna gra. Mimo solidnej oprawy graficznej i nie najgorszej fabuły, jest przeraźliwie nudna, a sami twórcy zdecydowali się na wiele uproszczeń w modelu rozgrywki. Miłośnicy gatunku hack&slash powinni rozejrzeć się mimo wszystko za innymi produkcjami - niestety w konwencji fantasy, a nie science-fiction, zaś fani RPG'ów w kosmosie póki co będą musieli zadowolić się Mass Effectem
Space Siege, mimo kilku niewątpliwych zalet, nie mogę polecić nawet największym fanom gatunku.

Moja ocena:
Grywalność:
Grafika:
Dźwięk:
Ogólna ocena:

 

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    po zniszczeniu "PILOTA" mam pewien niesmak do tej gry :-) w sumie nie ma w sobie nic rewelacyjnego , nudne questy ktore tylko i wylacznie kazaly nam przejsc z pktu A do B i po tym wszystkim jechac pociagiem xD pomijajac fakt zbierania czesci i broni dla siebie czy robocika :-)
    Co do dzwieku to zawsze odpalam swoje DnB z winampa :-) wiec bez roznicy :P
    Gra napewno nie jest warta tych 90zl :/ jak bedzie widnial napis 19.90 to moge z czystym sumieniem polecic :-)
  • avatar
    SoundsGreat
    Może ja nie na temat, gdyż tu rzeczy dzieją się w kosmosie, w przyszłości, nieważne... Ale dla mnie królem gatunku jest Diablo... zobaczymy czy trzecia część utrzyma poziom Diablo...