• benchmark.pl
  • Gry
  • Tego po dodatku do The Sims 4 się nie spodziewałem! The Sims 4: Śnieżna eskapada przynosi interesujące zmiany
Tego po dodatku do The Sims 4 się nie spodziewałem! The Sims 4: Śnieżna eskapada przynosi interesujące zmiany
Gry

Tego po dodatku do The Sims 4 się nie spodziewałem! The Sims 4: Śnieżna eskapada przynosi interesujące zmiany

z dnia
Michał Grązka | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Bałem się, że The Sims 4: Śnieżna eskapada będzie dodatkiem „na przeczekanie” - byle tylko udało się dociągnąć do The Sims 5. Oj, jakże się myliłem. Ten dodatek miło mnie zaskoczył - ma sporo nowych pomysłów, i to zarówno w warstwie wizualnej, jak i mechanicznej.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,1/5
Plusy

- Świetne nowe stroje, przedmioty i budynki,; - Trzy nowe lokacje mają urzekający klimat,; - Style życia i odczucia to ciekawe nowości,; - Aktywności, które pozwalają na nowe interakcje simów,; - Sporty zimowe są całkiem widowiskowe.

Minusy

- Podział lokacji wymusza dość częste podróżowanie,; - Wycieczka w góry jest mniej ekscytująca, niż Przygoda w dżungli.

Zawsze powtarzam, że jako gracz lubię to, co już znam. Niestety często daję się przez to nabijać w butelkę twórcom wtórnych gier. Skutek tego taki, że rozgrywam kolejne sezony w sportowych NBA 2K21FIFA 21, które są niemal klonami poprzedniczek. Z kolei z uwielbienia dla Simsów, przymykałem oko na to, że niektóre dodatki, takie jak The Sims 4: Uniwersytet były niemalże kopią z poprzedniej odsłony serii.

Na szczęście, ktoś tam na górze stwierdził, że do premiery The Sims 5 jest jeszcze na tyle dużo czasu, że można pozwolić deweloperom na odrobinę kreatywności. Dzięki temu The Sims 4: Śnieżna eskapada ani nie jest odgrzewanym kotletem, ani "zapchajdziurą". O nie, to solidny dodatek, który cieszy zarówno dodanymi akcesoriami, jak i nowinkami w samej mechanice. Wszystkich zainteresowanych zapraszam więc na górską wycieczkę!

Wakacje, o jakich możemy pomarzyć!

Wszyscy wiemy, że rok 2020 nie jest lekki i przyjemny. Dotyczy to też tych, którym marzył się zagraniczny urlop w odległych krajach. Od czego są jednak światy wirtualne! Przyznaję, że wypoczynkowe rozszerzenia, takie jak The Sims 4: Przygoda w dżungli, bardzo mi się podobają. Zawsze jest to swojego rodzaju cel w simowym życiu, który wyrywa nas z rutyny zaspokajania potrzeb stworzonych postaci. 

I tym razem jest podobnie. Po uruchomieniu The Sims 4: Śnieżna eskapada, z uśmiechem na ustach wyruszyłem na urlop, chwyciłem za czekan i parafrazując pewną rymowankę, podśpiewywałem: "W wielkich górach Himalajach, sim powiesił się na linie". Ku mojemu zadowoleniu, nie była to bowiem bezcelowa wycieczka. Wszak moja postać zdobywała nowe umiejętności, by w końcu odkrywać tajemnicze lokacje ukryte między skałami. 

Miejcie świadomość, że upadek z góry Komorebi to jeden z nowych sposobów na uśmiercenie sima. I jak, czujecie trochę więcej emocji? Mnie ta pewna doza ryzyka zdecydowanie bardziej nakręciła do zimowych przygód.

Oczywiście, jak na ośnieżone stoki przystało, jest tu też miejsce na zjazdy na nartach, snowboardzie, a także sankach. To zadania o tyle interesujące, że młodzi i niedoświadczeni simowie mogą wybrać trasy na oślich łączkach, by po wzroście umiejętności szusować z większych zboczy. Dodatkowo, jest to też świetna okazja, żeby kierowane postacie jeszcze więcej rzeczy robiły razem. W podstawowej wersji The Sims 4, gdy wysyłałem jednego członka rodziny na trening biegowy, inny ćwiczył grę na gitarze, a jeszcze kolejny samotnie bawił się przy komputerze. 

The Sims 4: Śnieżna eskapada - zimowa kraina

W The Sims 4: Śnieżna eskapada nic nie stoi na przeszkodzie, by w dwie osoby zjechać na sankach i zarobić nieco punktów do współczynnika towarzystwa. Zresztą, wspólne aktywności objawiają się także poza górskim zboczem. Kąpiele w gorących źródłach? Są! A co z posiłkami w japońskim stylu, gdzie cała rodzina gromadzi się wokół stołu siedząc na podłodze i jedząc pałeczkami? No pewnie, że da się to zrobić. I bardzo dobrze, bo ile można przesiadywać w barze, chcąc spotkać się z innymi simami?

Co istotne, to pierwszy „wycieczkowy” dodatek, w którym w nowej krainie nie jesteśmy tylko spędzającymi urlop gośćmi. Dostępne są tu zarówno parcele pod wynajem, jak i normalnie działki pod zabudowę i gotowe domy. Co prawda nie zamieszkamy bezpośrednio na narciarskim stoku, ale już prowadzenie życia w pobliskiej krainie o japońskim klimacie jest naprawdę miłą odmianą.

The Sims 4: Śnieżna eskapada - nowa lokacja

Azjatycka tradycja i japońska nowoczesność

Nie bez powodu wspomniałem chwilę wcześniej o Himalajach. W The Sims 4: Śnieżna eskapada od razu czuć, że jesteśmy w Azji, a nie na bieszczadzkich połoninach czy w Alpach. Wszystko dzięki temu, że graficy zrobili tu świetną robotę, przenosząc nas do krainy inspirowanej kulturą japońską - i to zarówno tą tradycyjną, jak i nowoczesną.

Wiecie, co było pierwszą rzeczą, którą zrobiłem, gdy mój sim postawił stopę w dzielnicy Senbamachi? Wcisnąłem przycisk odpowiedzialny za "podniesienie" ścian w widoku budynków. Tak, wolałem przez chwilę nacieszyć się ich stylistyką niż podglądać swoją postać, która zdążyła wejść do budynku.

A dalej było tylko lepiej - małe ogrody z oczkami wodnymi, bambusowe lasy, czy nawet publiczne toalety cieszą oko azjatyckim klimatem. Z kolei przechadzająca się lokalna maskotka kolorowego "miśka", automaty sklepowe, rozmaite festiwale i porozwieszane banery dają dla kontrastu smak nowoczesnej, metropolitalnej Japonii, z nutką ichniejszego k-popu. Na szczęście uniknięto wrażenia plastikowej tandety, a autentyczny klimat potrafi zaintrygować.

The Sims 4: Śnieżna eskapada - azjatycki sklepik

Oczywiście, poza nowym, rozbitym na trzy lokacje światem twórcy dodali w The Sims 4: Śnieżna eskapada około 150 nowych przedmiotów i strojów. Przyznaję, że przypadły mi do gustu bardziej niż te z poprzednich dodatków. Ciepłe kurtki, swetry i buty, a także tradycyjne stroje japońskie są naprawdę ładnie wykonane. Trudno się więc dziwić, że na doborze garderoby dla sima spędziłem sporo więcej czasu niż przy innych dodatkach. 

Równocześnie, obok takich ekskluzywnych akcesoriów, na potrzeby The Sims 4: Śnieżna eskapada stworzono kilka opcji, które otrzymają wszyscy, nawet nieposiadający tego rozszerzenia. Główną tego typu nowością jest możliwość budowania podwyższonych powierzchni. Jeśli masz więc chęć na delikatny schodek oddzielający kuchnię od salonu lub marzy Ci się eksponowanie roślin na odrobinę uniesionej platformie, to teraz nic nie stoi na przeszkodzie.

The Sims 4: Śnieżna eskapada - nowe stroje

W The Sims 4: Śnieżna eskapada podoba mi się też, że na wzór tradycji japońskiej, da się ustawić w domach obowiązek zdjęcia butów. Zresztą, przecież nie tylko mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni mają takie zwyczaje. Poczekajmy więc aż EA Maxis doda do kompletu kapcie z Zakopanego dla gości, kosz pod zlewem w kuchni i foliowy worek wypełniony mniejszymi "reklamówkami”, a będziemy mieli gotowy dodatek The Sims 4: Witaj w Polsce. 

Nowa głębia osobowości simów

To, co opisałem do tej pory, mogłoby świadczyć, że The Sims 4: Śnieżna eskapada to pakiet rozgrywki. Fakt, dość spory, ale wciąż tylko pakiet rozgrywki, wyłącznie z dodatkowymi z akcesoriami. Nie bez powodu jednak mamy tu do czynienia z dziesiątym, dużym dodatkiem. Wyjaśnienia są dwa: style życia i odczucia

Te zmiany w mechanice naprawdę przypadły mi do gustu. W testowej wersji The Sims 4: Śnieżna eskapada, w którą miałem okazję pograć, zdążyłem sprawdzić sporo nowości, które definiują życie naszych simów i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jest tu w czym się bawić, bo dostępnych jest aż szesnaście różnych stylów życia sima.

The Sims 4: Śnieżna eskapada - kąpiele w gorących źródłach

Co oznaczają owe style życia? A no to, że w zależności od tego, jakie decyzje i akcje podejmuje nasza postać, wykształci sobie odmienne zachowania oraz upodobania. To z kolei pociąga za sobą zarówno negatywne jak i pozytywne konsekwencje, przejawiające się w "nastrójnikach". Z kolei odczucia sprawiają, że z uwagi na rozmaite wspomnienia czy wręcz traumy, dwaj różni simowie mogą inaczej reagować na te same przeżycia. 

A wiecie co najbardziej cieszy mnie w tej zmianie? Że twórcom The Sims wciąż chce się kombinować. Zdaje się, że wszystko w tej serii zostało już powiedziane, po czym przychodzi czas na nowy dodatek i zespół kreatywny EA Maxis udowadnia, że stać ich na nowe pomysły. Dzięki temu, nie sięgam po The Sims 4: Śnieżna eskapada z myślą: "no dobra, dajcie mi to, żeby zabić czas przed premierą piątki". Wręcz przeciwnie, bawię się tak, jakby to była nowa część, bo daje mi sporo nowych wrażeń. 

The Sims 4: Śnieżna eskapada - zjazd na sankach

The Sims 4: Śnieżna eskapada - czy warto kupić ten dodatek?

Jeśli jesteście fanami The Sims 4 to najnowsze rozszerzenie jest zdecydowanie warte zakupu. Łączy ono w sobie trzy cechy - nową lokację z interesującymi aktywnościami, w komplecie z pakietem akcesoriów i świeżym stylem wizualnym. Na dokładkę zaś serwuje nam ciekawe modyfikacje mechaniki. I właśnie dzięki temu będę z radością wracał na wyprawę w The Sims 4: Śnieżna eskapada. Was też zapraszam do podnóży góry Komorebi, atrakcji tam nie zabraknie.

The Sims 4: Śnieżna eskapada - tabliczki ema

Ocena The Sims 4: Śnieżna eskapada

  • świetne nowe stroje, przedmioty i budynki
  • wtrzy nowe lokacje mają urzekający klimat
  • style życia i odczucia to ciekawe nowości
  • aktywności, które pozwalają na nowe interakcje simów
  • sporty zimowe są całkiem widowiskowe
     
  • podział lokacji wymusza dość częste podróżowanie
  • wycieczka w góry jest mniej ekscytująca niż Przygoda w dżungli
     
  • Grafika:
     dobry
  • Dźwięk:
     dobry
  • Grywalność:
     dobry plus

Ocena ogólna:

82% 4,1/5

The Sims 4: Śnieżna eskapada na potrzeby niniejszej recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od Electronic Arts Polska.

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!