Avatar redaktora Michał Grązka
redaktor:

Michał Grązka

Redaktor sekcji gier. Stara się uruchomić większość nowych tytułów na PC i PS4, ale do szczęścia wystarczyłyby mu GTA: Vice City, Age of Empires 2 i NBA 2k.

data dołączenia:
statystyki:
  • 101 publikacji
  • 536 komentarzy czytelników

Moje aktywności

    • Avatar użytkownika Michał Grązka
      Michał Grązka
      @PePe_PL Przyznaję, nie mam wrodzonego talentu do typowych "nawalanek". :-) Ale pamiętam też odwrotne sytuacje, gdy w młodości szedłem do kolegi grać w demo Tekkena 3 na pierwszym PlayStation, wygrywałem Eddym Gordo, stukając w co popadnie. Niemal 20 lat później zrobiłem to samo u innego kolegi, już przy okazji Tekkena 7 i PS4. Z kolei w obydwu częściach Injustice przeszedłem całą kampanię i "jako-tako" opanowałem sztuczki konkretnymi postaciami - a mimo to zdarzyło się, że jakiś laik rozłożył mnie, bo akurat weszła mu kombinacja ciosu, którą stosował bez przerwy, a na którą na szybko nie potrafiłem znaleźć kontry. A w UFC naprawdę trzeba opanowania i wyczucia, a nie "spamowania" przycisków. :-)
      • Avatar użytkownika Michał Grązka
        Michał Grązka
        @tasioros Campo Santo zostało podkupione do pracy nad Half Life: Alyx, więc prace nad In the Valley of Gods zostały wstrzymane. Z jednej strony to słabo, z drugiej strony bałem się, że tematyka i stylistyka będą całkiem inne i gra nie udźwignie nadziei pokładanej w niej po Firewatch. Może jeszcze wrócą do projektu, po wydaniu HL.
        • Avatar użytkownika Michał Grązka
          Michał Grązka
          @Warmonger Ja wiem, że na samym dole jest napisane "We do not store any passwords.", ale bałbym się korzystać z online'owych generatorów haseł. Korzystam z przenośnej wersji KeePass i w miarę mu ufam. Jeśli generuje coś strona, zawsze może chować to do bazy, razem z wygenerowanym hashem. Później z takich baz można tworzyć tablice tęczowe do łamania hashy lub próbować metod typu pass the hash. A nuż trafi się na konto, którego właściciel korzystał z tego, konkretnego generatora.
          • Avatar użytkownika Michał Grązka
            Michał Grązka
            @Marucins Nie do końca tak jest. Faktycznie do niedawna panowało przekonanie, że ciąg losowych znaków jest lepszą opcją. Ale obecnie rzeczywiście można przyjąć generalną zasadę dłuższe = lepsze. Oczywiście, zwiększenie skomplikowania jest wskazane, więc np. KalendarzZCzteremaZebramiNaPolu można pozmieniać językowo, jak i znakowo, np. w CalendarWithCzteremaZ3br4m1NaP0lu!. Wtedy będzie to znacznie bardziej skuteczne, niż wspomniane j:Sk+8}V)c-;&"F9, którego 16 znaków to nie jest wcale aż tak wiele. Polecam spojrzeć w tę grafikę, która przedstawia ciekawy punkt widzenia: https://imgs.xkcd.com/comics/password_strength.png

            Generalnie można się kłócić długo, bo faktycznie, jeśli ktoś korzysta z losowo generowanego hasła o długości 20 znaków, to może być ono dłużej łamane, niż hasło 20-znakowe złożone ze słów. Prawda jest jednak taka, że nie będą to różnice rzędu "2 dni kontra 2 lata", a bardziej "50 lat kontra 60 lat". Prawdopodobnie prędzej hasło wycieknie z jakiejś bazy, niż ktoś je złamie. Poza tym, jeśli użytkownicy nie korzystają z programów typu KeePass i nakaże się im wymyślenie skomplikowanego hasła, to będą bardzo niechętni do jego zmiany, gdy już nauczą się go na pamięć. Lepiej więc mieć hasła złożone z 3 słów, gdzie wplecione są znaki specjalne i cyfry, za to zmieniać je np. co miesiąc lub dwa, w zależności od krytyczności usługi, ponieważ o wyciekach często dowiadujemy się z opóźnieniem. No i najważniejsze: mieć różne hasła do różnych kont. Warto też cyklicznie sprawdzać na stronach takich jak haveibeenpwned, czy hasło do danego konta nie krąży już gdzieś w sieci.
            • Avatar użytkownika Michał Grązka
              Michał Grązka
              @sakkra Rzeczywiście miałem momentami problem ze złapaniem rytmu, ale to były sporadyczne przypadki i szybko wprawiłem się na tyle, że mi to nie przeszkadzało. Słuchawki faktycznie pomagają, ale mi osobiście przydało się kontrolowanie rytmu z pomocą migającej ramki ekranu, bardziej niż skupianie się tylko na dźwięku. Nawet jeśli czasami czułem, że coś było minimalnie nie tak, to nie przeszkadzało mi to w komfortowym graniu, niemal cały czas miałem kombinacje poprawnych uderzeń wraz z aktywowaniem trybu "Fever".
              • Avatar użytkownika Michał Grązka
                Michał Grązka
                @pawluto To prawie jak real-time marketing. :) Ceny nieruchomości idą w górę, nadchodzi moda na mieszkanie na 10 metrach kwadratowych na osobę. ;) EA Maxis wychodzi naprzeciw potrzebom rynku.
                • Avatar użytkownika Michał Grązka
                  Michał Grązka
                  @czesio1a Tak naprawdę to nie jest tak dużo. Rekordziści potrafią wyciągnąć z kasy zapalonych graczy jeszcze więcej, taki np. Train Simulator to blisko 5000... dolarów za DLC. https://store.steampowered.com/dlc/24010/Train_Simulator_2019/
                  Z The Sims sprawa wygląda tak, że raczej kupuje się te dodatki, które odpowiadają naszym osobistym preferencjom. Resztę dobiera się później, w promocji, która obowiązuje np. teraz na Origin, z okazji 20-lecia serii. Są też inne akcje, jak koniec wsparcia dla The Sims 2 - kilka lat temu na Origin można było dodać do konta za darmo całą kolekcję "dwójki". Osobiście czekam, z nadzieją, że podobny zabieg będzie z The Sims 3. A czy na dzisiejsze czasy 2000 zł to aż tak dużo, biorąc pod uwagę, że niektórzy kilkukrotność tego potrafią przepuścić w mikropłatnościach w grach mobilnych? Fanów serii to nie odstrasza, a cała reszta może wybrać taki zestaw, który im odpowiada.
                  • Avatar użytkownika Michał Grązka
                    Michał Grązka
                    @xpert Ile osób, tyle opinii. Mi na przykład wspomniany Smallworld w ogóle nie przypadł do gustu. Wydawał mi się zbyt schematyczny i prosty. Jasne, może z dziećmi się to sprawdzi, jednak osobiście zrezygnowałem z tego tytułu, na rzecz innych, które moim zdaniem są zwyczajnie lepsze i ciekawsze. W towarzystwie o dużej rozpiętości wiekowej najlepiej sprawdził mi się właśnie Cortex, uwzględniony w zestawieniu w artykule. Z kolei we wspomnianą Wyspę Skye gram często, ale zazwyczaj średnia wieku graczy wynosi 35 lat i muszę przyznać, że często każdy głowi się, czy bardziej opłaca się "iść w beczki", czy odpuszczać któreś aspekty punktowania na rzecz innych lub też jakie kwoty licytacji proponować. Moim zdaniem to trochę zbyt dużo kombinowania, jak na gry dla dzieci.
                    • Avatar użytkownika Michał Grązka
                      Michał Grązka
                      @Geriavit Próbowałeś korzystać z aplikacji GOG Galaxy? Ja tak zrobiłem i miałem taki problem, że po kliknięciu w link promocji scrollowało mnie nie do końca w dobre miejsce i banner z darmowym Postal 2 był nieco poza widocznym polem, musiałem ręcznie przewinąć suwakiem, żeby go dostrzec.
                      • Avatar użytkownika Michał Grązka
                        Michał Grązka
                        Dziękuję za zwrócenie uwagi. Przyznaję, że w The Sims 3 spędziłem mniej czasu niż z "czwórką", do tego było to już ładnych parę lat temu. :) Pamiętałem o koniach i jednorożcach, resztę wiedzy odświeżałem opisem dodatku "Zwierzaki" z sieci i oficjalnym zwiastunem. Jak widać nie wystarczyło. :) Jednak fakt, że elementów było tam znacznie więcej, tylko wzmacnia mój argument, że dodatek "Psy i koty" oferuje mniej, niż analogiczne rozszerzenie w poprzedniej części.
                        • Avatar użytkownika Michał Grązka
                          Michał Grązka
                          Idą bardzo płynnie, do tego można je "inteligentnie" przyspieszać, przydatna opcja. Nie wspomniałem o niej w tekście, bo tego typu dodatkowych atrakcji i usprawnień interfejsu jest całkiem sporo i gdybym chciał wszystkie wymienić, to musiałbym praktycznie napisać skróconą instrukcję gry :)
                          • Avatar użytkownika Michał Grązka
                            Michał Grązka
                            U mnie chodzi :) A sprzęt mam kupiony 3 lata temu i nie modernizowany, 8 GB RAM, i5, Radeon R9 270. Pewnym mankamentem są czasy ładowania, jak to z Total War bywa. Dlatego po skończonej bitwie najczęściej szedłem do kuchni po herbatę i po powrocie mogłem już wybrać czy zjeść jeńców, czy może puścić ich wolno... na dno morza z kulą u nogi.
                            • Avatar użytkownika Michał Grązka
                              Michał Grązka
                              Grając w Total War: Warhammer II zauważyłem, że komputer w bitwach radzi sobie jednak słabiej, niż ja. Kiedy więc miałem olbrzymią przewagę i pasek był w około 90% żółty, wybierałem automatyczne rozstrzygnięcie starcia. Jednak jeżeli szanse były wyrównane, bądź nawet teoretycznie powinienem przegrać z kretesem, walka "ręczna" sprawdzała się dużo lepiej - najczęściej kończyła się moim zwycięstwem.

                              Uważam, że nie ma co popadać w skrajności w żadną ze stron. Wiadomo, że wytrawni strategowie będą chcieli wszystko zrobić samodzielnie. Myślę jednak, że totalne lenistwo i wybór automatycznej bitwy nie zaoszczędzi czasu, bo stracimy go na wczytywanie gry po porażce i powiększaniu armii wtedy, kiedy mniejsze oddziały spokojnie wystarczyłyby przy samodzielnym dowodzeniu.

                              Podsumowując - wszystkiego z umiarem, ale ręczne dowodzenie też często bywa przydatne :) No i jakie przyjemne!
                              • Avatar użytkownika Michał Grązka
                                Michał Grązka
                                Usprawniono w stosunku do czego? Poprzednich części? Przez fizykę masz na myśli rozrzucanie elementów otoczenia? W tym zakresie jakichś większych fajerwerków nie zauważyłem.

                                Czuć zdecydowanie różnicę między poszczególnymi rodzajami broni. Przykładowo, strzelba może nawet nie tyle "kopie" przy każdym strzale, co daje odczuć wyraźny odrzut i mniejszą skuteczność przy wzroście dystansu.

                                Grafika zdecydowanie nabrała "brudu" - dym, granaty, efekty ogłuszenia są dość mocno odczuwalne. Moim zdaniem jest lepiej, niż w futurystycznych odsłonach CoD. Może dlatego, że mam sentyment do drugowojennych odsłon, ale mimo wszystko jest mniej "sztucznie, szybko i na hurra", niż np. w Advanced Warfare.