Gry

Zła optymalizacja, miejsce 2: Crysis Warhead

Platforma: PC
Wydawca: EA
Premiera: 19 września 2008

Pamiętacie szok po zobaczeniu na własne oczy Crysis ustawionego na maksymalne detale? Wielu (w tym ja) otwierało paszcze ze zdumienia. Po napawaniu się tym cudnym widokiem, nadchodził czas zejścia na ziemię i obniżenia poziomu szczegółowości grafiki lub drastyczna redukcja rozdzielczości. Zaraz po premierze tylko niewielka grupka szczęśliwców mogła pozwolić sobie na w miarę komfortową rozgrywkę przy zachowaniu maksymalnych ustawień. W niecały rok później ukazał się następca, czyli opisywany Crysis Warhead. Samodzielny dodatek wprowadził nową kampanię dla pojedynczego gracza. Szkoda tylko, że ta okazała się bardzo krótka. Oprócz dodania paru nowych pojazdów i delikatnej zmiany algorytmów odpowiedzialnych za sztuczną inteligencję przeciwników, żadnych większych zmian nie zaznaliśmy.

Crysis Warhead w dalszym ciągu korzysta z technologii napędzającej poprzednika, czyli CryEngine 2. Generalnie to, co można zaobserwować na ekranach naszych monitorów, nie odbiega niczym od tego, co widzieliśmy w Crysis. Szkoda. Niemniej nie ma na co narzekać, bo nawet dzisiaj grafika w obu częściach Crysis robi wrażenie, a niektórzy dopiero teraz zabierają się za ich przechodzenie.

W pierwszym Crysis gracze nieźle psioczyli na zbyt wygórowane wymagania sprzętowe. W Warhead, żeby jeszcze dolać oliwy do ognia, wymagania te wzrosły i to znacząco. Żeby nie być gołosłownym, spójrzcie na nasz test wydajności:

Zwróćcie uwagę na fakt, że na powyższym wykresie wygładzanie krawędzi zostało całkowicie wyłączone. Mimo to GTX260 nie potrafi nawet przekroczyć 25 kl./s. Nie wspominając już o słabszych kartach. Po dziś dzień Warhead pozostaje najbardziej wymagającą grą używaną przez wszystkie serwisy do mierzenia wydajności nie tylko najnowszych kart graficznych, ale też procesorów.