Internet

Adobe Animate zastąpi Adobe Flash Pro - rebranding czy jednak coś więcej?

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Adobe dostrzegło, że liczne treści tworzone w aplikacji Flash Pro wykorzystują HTML5. Dlatego zdecydowano o rebrandingu aplikacji na Adobe Animate

Adobe Animate

Technologia Adobe Flash obecna jest dziś na prawie każdym komputerze domowym, jednak ten zasięg daje fałszywy obraz jej popularności w obliczu niknącego znaczenia tej technologii. Adobe, które od lat rozwija aplikację Flash Pro, która pozwala tworzyć treści Flash z wykorzystaniem narzędzi wizualnych oraz języka programowania Action Script, zdecydowało o jej rebrandingu. Od przyszłego roku będzie się ona nazywać Adobe Animate.

Zmiana nazwy to sygnał, że Adobe zrozumiało iż promowanie na siłę Flasha w obecnej formie nie ma sensu. A także dowód, że HTML 5 rośnie cały czas w siłę jako podstawowy język opisu treści internetowych. Świadczy o tym choćby fakt, że osoby tworzące treści w Adobe Flash Pro w ponad 30% przypadków i tak koncentrują się na wykorzystaniu technologii HTML5.

Nie oznacza to, że Adobe porzuca technologię, która dobrze sprawdza się podczas tworzenia animacji. Nazwa Adobe Animate doskonale pokazuje, co będzie siłą następcy Adobe Flash Pro. Właśnie to w czym Flash najlepiej się sprawdzał - animacje. Adobe Animate choć skoncentruje się na HTML5, będzie nadal wspierać format SWF, a także tworzenie treści dla środowiska Air.

Programiści Adobe chcą by Animate stało się uniwersalnym multiplatformowym narzędziem do tworzenia interaktywnych animacji, które mogą być zapisane z wykorzystaniem różnych technologii opisu treści - także jako WebGL czy wideo 4K lub wyższej rozdzielczości. Adobe Animate ma sprawniej niż dotychczasowy Flash Pro radzić sobie z tworzeniem i zarządzaniem obiektami wektorowymi.

Zmiana nazwy, a także odrobina oddechu na pewno potrzebna jest Flashowi, a może powinienem powiedzieć już Animate. Na przestrzeni ostatnich lat o wtyczce Flash Player mówiło się głównie w negatywnym kontekście. Urządzenia mobilne od dawna oficjalnie nie akceptują Flasha (nawet Adobe nie tworzy odpowiednich rozszerzeń), chyba że zdecydujemy się zainstalować aplikacje firm trzecich.

Również do serfowania po sieci coraz rzadziej konieczne jest wsparcie dla Flasha. Jeszcze kilka lat temu wiele stron bazowało na szkielecie tworzonym w Adobe Flash, dziś taka strona jest uznawana za relikt i zagrożenie bezpieczeństwa internauty. Ubywa nie tylko stron, ale i reklam tworzonych wyłącznie we Flashu.

A zatem, od stycznia nie będziemy już mówić o Adobe Flash, a o Adobe Animate. Animacja Flash stanie się tylko jednym z wielu równorzędnych formatów zapisu. Tylko czy to cokolwiek zmieni? Przede wszystkim, Adobe musi pamiętać, by pogoń za funkcjonalnością nie przyćmiła najważniejszego zagadnienia jakim, w przypadku treści sieciowych, jest bezpieczeństwo.

Źródło: Adobe, Inf. własna

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    by pogoń za funkcjonalnością nie przyćmiła najważniejszego zagadnienia jakim, w przypadku treści sieciowych, jest bezpieczeństwo.

    A nie największym problemem flasha jest jego ZMULENIE?