Laptopy

Nowy MacBook Pro 13 już jest! Apple poprawił specyfikację, ale cena nadal... jest jabłkowa

z dnia
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
16 komentarzy Dyskutuj z nami

Apple nas zaskoczyło! Bez większego rozgłosu, producent zaprezentował nową wersję MacBook Pro 13 - to sprzęt, który jest znacznie lepszy od poprzednika, więc może znaleźć swoich fanów.

Apple powoli się rozkręca! Po odświeżeniu laptopa MacBook Air, producent zaprezentował także nową wersję modelu MacBook Pro 13 – jest lepiej wykonana, wydajniejsza, a do tego sporo tańsza. Co dokładnie się zmieniło?

MacBook Pro 13 w poprawionej wersji

Nowy MacBook Pro 13 na pierwszy rzut oka wygląda identycznie z wcześniejszą wersją. Sprzęt zamknięto w metalowej obudowie, a użytkownik może wybrać jedną z dwóch wersji kolorystycznych: gwiezdną szarość lub srebrną.

Wyświetlacz? Też ten sam - producent zastosował 13,3-calowy ekran Retina o rozdzielczości 2560 x 1600 px (wspierany przez funkcję True Tone, która dostosowuje temperaturę kolorów względem otoczenia). Jest też kamerka FaceTime HD.

Apple MacBook Pro 13 2020

Zmieniła się klawiatura – zamiast wadliwej konstrukcji z mechanizmem motylkowym, wykorzystano sprawdzoną klawiaturę Magic Keyboard z mechanizmem motylkowym (z osobnym klawiszem escape). Nie zabrakło też paska Touch Bar i czytnika Touch ID do szybkiego uwierzytelniania.

Apple MacBook Pro 13 2020

Na obudowie wyprowadzono ten sam „bogaty” zestaw portów: dwa lub cztery Thunderbolt 3 40 Gb/s oraz złącze audio. Nie zmieniono też łączności bezprzewodowej – nadal jest to Wi-Fi 5 (802.11ac) i Bluetooth 5.0.

Nowy MacBook Pro 13 jest wydajniejszy

Nowa wersja została wyposażona w nowsze podzespoły. Warto jednak zauważyć, że w sprzedaży de facto pojawią się dwie wersje laptopa – z procesorami Intel Core 8. generacji (Whiskey Lake-U) i 8 lub 16 GB pamięci LPDDR3-2133 oraz z procesorami Intel Core 10. generacji (Ice-Lake) i 16 lub 32 GB pamięci LPDDR4X-3733.

Zmiany rzecz jasna przełożyły się na wyższą wydajność. Producent chwali się, że MBP 13 z procesorem Core 10. gen jest nawet 2,8-krotnie wydajniejszy w zastosowaniach procesorowych, o 60% przy renderowaniu filmów i o 80% w grach.

Apple MacBook Pro 13 2020

Podstawowa konfiguracja została wyposażona w dysk SSD PCIe o pojemności 256 GB (Core 8. gen) lub 512 GB (Core 10. gen). Jeżeli ilość miejsca byłaby niewystarczająca, można dopłacić do pojemniejszego modelu (przy czym ceny pojemniejszych dysków są absurdalnie wysokie).

Ile kosztuje nowy MacBook Pro 13? Producent zszedł z ceny, ale nadal bardzo się ceni

Umówmy się, nowy MacBook Pro 13 nie należy do najbardziej opłacalnych laptopów. Odświeżona wersja wypada jednak znacznie lepiej niż poprzedni model, którego specyfikacja... pozostawiała wiele do życzenia.

Podstawowa konfiguracja - z procesorem Core i5 z 8. generacji, 8 GB pamięci RAM i dyskiem 256 GB kosztuje 6499 złotych (zamówienia można składać już od 7 maja). Jeżeli bylibyście zainteresowani wersjami z procesorem Core i5 10. generacji, ceny zaczynają się od 9899 złotych i kończą prawie na 18 899 złotych. Modele te będą jednak dostępne dopiero od 13 maja.

Źródło: Apple

Zobacz więcej newsów o sprzętach Apple:

Komentarze

16
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Cena jest (i będzie) jabłkowa póki owieczki będą dawały się strzyc.

    "zamiast wadliwej konstrukcji z mechanizmem motylkowym, wykorzystano sprawdzoną klawiaturę Magic Keyboard z mechanizmem motylkowym"
    Poprawcie. Apple na nowo wynalazło tradycyjny mechanizm nożycowy, tylko poza emejzingiem ma on także medżik.
  • avatar
    Ostatnio widziałem filmik ze zwiedzania CD Projekt, pokazywali między innymi studio gdzie jest tworzone całe udźwiękowienie do gier i żadnego MACa tam nie było... no ale na pewno nie są odpowiednio pro i jak by mieli chociaż jednego MACa to ich zarobki wzrosły by nie pomiernie :)
    Apple nie czyni nikogo profesjonalistą, tak mogą myśleć tylko upośledzeni fanboje bez talentu którzy swoje PRO zaczynają od kupna zgniłego jabłka :)
  • avatar
    Dzisiejsze JABŁKA to pogniłe JABŁKA, to już nie jest to co kiedyś.
  • avatar
    No właśnie typowy profesjonalista na MacOS to artysta muzyczny, fotograf, monter wideo i bloger. Tak jest reklamowany przez Apple. To przez nich także te firmy przeszły na model subskrypcji za oprogramowanie by doić ile można. Reszty aplikacji dla profesjonalistów z świecą szukać.
  • avatar
    Jak zwykle forumowi ''fachowcy'' od komputerow dla ktorych komputer sluzy w 90% do odpalania gier a reszta do Facebooka, Youtuba i innych popierdolek bedzie psioczyc na cene, tylko dlatego nie moga sobie pozwolic na sprzet od Apple i nie uruchomia wiekszosci tych swoich gierek na nim!

    A tak naprawde Apple to jest to jest inna liga! To sprzet dla profesjonalistow! I wlasnie profesjonalne branze jak produkcja, filmowa, muzyczna, znane swiatowe uczelnie, naukowcy i kazda powazna firma wybiera Maca!

    Apple to sprzet niezawodny, stabilny poniewaz nie jest tworzony z mysla o pierdyliardach konfiguracjach jak Windows czy Linux ale o niewielu konfiguracjach ktore sa przetestowane przez inzynierow Apple aby system mogl na nich dzialac jak najlepiej.

    Sam od lat 90' tych zajmuje sie produkcja muzyczna i zawsze tworzylismy na komputerach Macintosh i do dzisiaj w studiu mamy tylko komputery Apple. W latach 90' tych to szalenstwo byloby uzywac Dosa czy Windowsa do muzycznej produkcji, bo sie do tego wtedy nie nadawaly!
    Jedynie jeszcze mozna bylo myslec o komputerach Atari ST, bo tez branza sie na nich mocno opierala ale to jednak Apple wyszlo zwyciesko dzieki uporowi Jobsa i jego genialnym pomyslom.
    Takze jak ktos sie zajmusje profesjonalna branza wybiera Apple. Tego co interesuja gierki wybiera Windows a nerdy wybieraja Linuksa! Tak bylo jest i bedzie!
    -5
  • avatar
    Dla ludzi pracujących na Macach nie jest to cena absurdalna, bo te komputery zarobią na siebie z nawiązką. Apple o tym doskonale wie, dlatego ustala takie ceny. Dla reszty pozostaje Windows lub Hackintosh. :)
    -5
  • avatar
    Jak przywrócą klawisze funkcyjne to może pomyślę nad nowym macbookiem... póki co retina z 2015 daje radę.