Laptopy

Apple zwariował! Cena za upgrade RAMu w nowym MacBook Pro 13 zwala z nóg

z dnia
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
67 komentarzy Dyskutuj z nami

Nowe, lepsze i tańsze laptopy MacBook Pro. Jeżeli myśleliście, że Apple już nie będzie zdzierać kasy z klientów, to byliście w błędzie – producent podniósł cenę za pamięć RAM w najnowszym modelu do absurdalnie wysokiego poziomu.

MacBook Pro 13 w nowej wersji

Nowa wersja MacBooka Pro 13 nie wprowadziła rewolucji, ale poprawiała niedoróbki poprzednich konstrukcji. Producent zastosował poprawioną klawiaturę z paskiem Touch Bar i czytnikiem Touch ID. Pojawiły się też konfiguracje z nowszymi procesorami Intela, które oferują znacznie poprawić osiągi.

Warto podkreślić, że nowy MBP 13 jest tańszy od poprzednika. Podstawowa konfiguracja została wyceniona na 6499 złotych – w tej cenie otrzymujemy 4-rdzeniowy/8-wątkowy procesor Intel Core i5 (jeszcze ze starej generacji), 8 GB pamięci LPDDR3 2133 MHz oraz dysk o pojemności 256 GB. Całkiem nieźle jak na sprzęt opatrzony nadgryzionym jabłkiem.

Apple podnosi cenę za pamięć RAM

Problem pojawia się, gdy zechcemy wybrać konfigurację z pojemniejszą pamięcią RAM. Do tej pory dopłata z 8 GB do 16 GB LPDDR3 2133 MHz kosztowała 500 złotych, więc… całkiem sporo (szczególnie, że tak naprawdę producent dorzuca tylko 8 GB do podstawowych 8 GB).

Apple MacBook Pro 13 - modernizacja pamięci RAM

Myśleliście, że 500 złotych za 8 GB RAM-u to dużo? No to Apple postanowiło Was zaskoczyć, bo przed kilkoma dniami cena za upgrade wzrosła do 1000 złotych (!). Tak, 1000 złotych za 8 GB pamięci RAM w 2020 roku – brzmi jak kiepski żart, ale to się dziej naprawdę. Apple uznał, że... cena była zbyt niska i postanowił ją zrównać do poziomu innych urządzeń.

Na koniec warto wspomnieć, że pamięć RAM w laptopach Apple jest zintegrowana na płycie głównej, więc o samodzielnej modernizacji można zapomnieć. Pozostaje zapłacić tyle ile chce producent… lub przejść do konkurencji i wybrać inny laptop biznesowy.

Źródło: Apple

Zobacz więcej newsów o laptopach do pracy:

Komentarze

67
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Całe Apple, doić ile się da. Dojne krowy zawsze się znajdą, które będą płaciły za trawę jak za złoto.
    29
  • avatar
    Tu nie chodzi o cenę RAMu... Tu chodzi o cenę laptopa... Ostatnio kupowałem laptopa do domu - lepsza konfiguracja (12GB RAMu, 512GB SSD, procesor chyba ten sam...) - kosztował mnie 2600zł bez systemu. Z systemem licząc 3000zł (bo za iOS też trzeba płacić, liczmy uczciwie).

    Więc przepraszam bardzo, za co ta dopłata 3500zł?! Za jabłko?
    Tam są jakieś funkcje lepsze od "zwykłych" laptopów?
    21
  • avatar
    Ja od dawna uważam, że Apple ma za niskie ceny, zarobili by więcej, bo sprzedaż by nie spadła.
    Wygląda na to, że jeszcze sporo zostało do bariery, której przekroczenia klienci nie zaakceptują.
    10
  • avatar
    Autorze zapomniałeś dodać, że te ceny 1000zł za upgrade były od zawsze, tylko przez ostatni 1 miesiąc były obniżone do 500zł jak wyszedł nowy model. Także to żadna zmiana, po prostu jest po staremu.
  • avatar
    Zastanawiam się co za idioci to kupują.
  • avatar
    Czasem firmy zaopatrują się w takie sprzęty żeby zrobić sobie koszty. Domowy użytkownik to może sobie kupuje coś takiego z próżności bo na pewno nie z rozsądku.
  • avatar
    Skoro nie brakuje frajerów to Apple ich strzyże :) Dla mnie juz od dawna całe to Apple to firma dla sekciarzy których można strzyc jak ostatnich frajerów.
  • avatar
    są barany trzeba strzyc ! :D
  • avatar
    Choćby nawet kosztował 9000 to i tak przyjdzie Kosmita zakochany w Apple co zapłaci i będzie mlaskał z przekąsem.
  • avatar
    Zaraz przyleci wydawca muzyczny - że jednak warto XD XD
  • avatar
    ciekawe jak cała produkcja będzie odbywać się w stanach, jakie wtedy będą ceny
  • avatar
    Chcesz mieć "łatke" frajera ktory za wszystko srogo przepłaca to kup sobie Apple :)
  • avatar
    "Pozostaje zapłacić tyle ile chce producent… lub przejść do konkurencji i wybrać inny laptop biznesowy."

    od kiedy te badziewne zabawki appla to laptopy biznesowe?

    LMAO
  • avatar
    Skoro się sprzedaje, to cena może być taka jaka jest ;] a to że kowalskiego nie stać na taki sprzęt to już inna sprawa :D
    -3
  • avatar
    Akurat jesli chodzi o laptop biznesowy to jest to kwota na ktora nawet nie zwraca sie uwagi. Takie jest zalozenie apple i w sumie sluszne bo to sie sprzeda i bedzie dochodowe.
    Jesli za I5 placi sie 6,500 a za I7 8000zl to czym ze jest 1000zl za podwojenie ramu?
    Jak spojrzy się na to w skali procentowej to nie wyglada juz to tak strasznie drogo.
    -13
  • avatar
    Poproszę o bramkę nr 2
  • avatar
    Uważaj Timie Cooku!!!!
  • avatar
    Tą firmę radzę omijać szerokim łukiem no chyba że ktoś jest fanatykiem tej firmy .
  • avatar
    W lutym kupiłem używany HP ProBook 6570b z i5 3340M, 8GB RAM, SSD 120GB za 800PLN. Dołożyłem w miejsce DVD nowy HDD 1TB. Całość wyszła pi razy drzwi 1000PLN. Śmiga fenomenalnie. Uruchamia się w 12sec. Można go samemu przebudować/usprawnić. 4x USB i klawiatura numeryczna co jest bardzo ważną dla mnie cechą. Standardowe wyjścia video/audio. Bateria wymienialna. Standardowy niczym nie wyróżniający się wygląd i rozdzielczość 1366x768... Tak, to dla mnie zaleta.

    No ale można kupić lapka "jabłecznika" za 6500PLN bez możliwości rozbudowy, bez klawy numerycznej, bez USB i wyjścia video (tak można kupić przejściówki w cenie pewnie połowy mojego lapka). W końcu jest cienki, ładny, ma szpanerską rozdziałę (lupa do tego?) i ma japko na obudowie...

    Musiałbym chyba z tyłkiem na mózgi się pozamieniać aby to kupić za cenę 6-7 razy większą niż mój...
  • avatar
    Nie rozumiem i nie zrozumiem fenomenu japka, kupujesz coś co jest gorsze, nie raz są problemy mimo takiej ceny, gwarancja na rok i przegrywa z każdą maszyną kupioną na Windows. Kto i po co to kupuje?
  • avatar
    W Polsce i w Europie Apple nie ma na tyle ugruntowanej pozycji by klienci dali robić się w bambuko. W USA Apple jest po prostu popularne, do tego np dochodzi przekonanie, że system Jabcokowy o wiele lepiej zarządza RAMem i nie trzeba go aż tyle.
  • avatar
    apple tu nie zwariował, lecz klienci apple rozpuścili firmę w roszczeniach finansowych. nie ma to jak kupić nierozbudowywalny komputer (tutaj makówka), wszystko zaklajstrowane na amen, i potem się dziwimy że upgrade wyłącznie w firmowym serwisie, który jest zawsze mega drogi. pewnie w cenę wliczone jest ryzyko że coś się rozwali przy rozklajstrowaniu, i trzeba wymienić wtedy więcej niż tylko RAM.

    sytuacja jest podobna jak z serwisami tzw. ASO samochodowe, które zawsze jest mega drogie, bo nie dość że oryginalne części są drogie, to jeszcze za robociznę śpiewają jak za zboże (chociaż to mało aktualne bo zboże tanie jest ostatnio)