Auta Tesli właśnie sporo straciły - koniec z darmowym ładowaniem

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
35 komentarzy Dyskutuj z nami

Na szczęście nie ma tego złego. Zarobione w ten sposób pieniądze Tesla Motors przeznaczy na rozbudowę sieci stacji ładowania Supercharger.

Samochody z logo Tesla Motors wyróżniają się na tle konkurencji kilkoma cechami: nowoczesną stylistyką, niezłymi silnikami elektrycznymi, gwarantującymi świetne osiągi, błyskawicznymi aktualizacjami oprogramowania czy też funkcją Autopilot. Jedną z najciekawszych cech było jednak to, że choć kosztują niemało, w cenie tej zawarte było dożywotnie ładowanie akumulatorów bez dodatkowych opłat na wszystkich stacjach Supercharger. Niestety Elon Musk mówi: koniec z tym. Przynajmniej dla nowych klientów.

Dopóki po amerykańskich drogach jeździło niewiele samochodów Tesli, bezpłatne ładowanie nie było żadnym problemem. Teraz jednak firma zdecydowanie urosła i nie może sobie pozwolić już na takie szastanie. Dlatego też od początku 2017 roku każdy nowy nabywca Tesli będzie musiał przygotować się na dodatkowe wydatki na stacjach ładowania.

Każdy, kto kupi samochód Tesli po 31 grudnia 2016 roku otrzyma tylko odnawiany co dwanaście miesięcy kupon na 400 kWh darmowego ładowania na stacjach Supercharger. To wystarczy na przejechanie około 1500 kilometrów. Dobre i to.

Na razie nie ujawniono, ile kosztować będzie ładowanie poza darmowym limitem. Elon Musk zapowiada jedynie, że będzie to „drobna opłata”, znacznie niższa niż w przypadku konwencjonalnych paliw. 

Pieniądze zarobione w ten sposób firma Tesla Motors zamierza zainwestować w rozbudowę sieci stacji ładowania Sueprcharger. Obecnie na mapie świata znajduje się 735 takich punktów z 4625 dystrybutorami (z czego jeden w Polsce, w Kostomłotach k. Wrocławia). Stacji ma przybywać, co z kolei powinno ucieszyć tych, którzy rozważają kupno Tesli – tym bardziej że Superchargery mogą pochwalić się rewelacyjna wydajnością – półgodzinne ładowanie to nawet 270 km do przejechania.

Obecni właściciele samochodów Tesli mogą spać spokojnie. Zmiany nie zadziałają tutaj wstecz.

Źródło: Wired, Tesla Motors

Komentarze

35
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Q'bot
    Jednym słowem wrocławianie muszą zacisnąć pasa?
    13
  • avatar
    feeth
    Niech autor obejrzy "Krótki film o prawdzie i fałszu" autorstwa Scifuna i złoży tytuł raz jeszcze... Tylko właściciele nowych aut (kupionych po nowym roku) muszą się pożegnać z nielimitowanym, darmowym ładowaniem. Dotychczasowi posiadacze śpią spokojnie.
  • avatar
    Radical
    Do wszystkich sceptyków wiadomość z przed 100 lat jest taka że właściciele koni też uważali ze te smrodzące machiny się nie przyjmą :) Przyszłością są elektryki i nie da się tego zmienić, możliwe że tesla jest na dobrej drodze a może zapędzi się w ślepy zaułek i ktoś ich wyprzedzi ale tak czy inaczej postępu nie da się zatrzymać. Za kilkadziesiąt lat będą same elektryki a do tego samo prowadzące się na drogach.
  • avatar
    Koriolan
    półgodzinne ładowanie to nawet 270 km zasięgu
    Łooow
    trzyminutowe tankowanie to zasięg ponad 900 km.

    -6
  • avatar
    ememiks
    Tak się robi biznes!! Żenada jednym słowem. W naszym kraju znając możliwości rządu to będzie 5 gr taniej niż benzyna.
    -7
  • avatar
    Mrave20
    Załóżmy, że w Warszawie znajdzie się chętny na auto Tesli. Gdzie będzie ładował akumulator swojego auta? Do Wrocka raczej mu nie po drodze, tym bardziej nie chwili gdy zacznie migać mu kontrolka rezerwy.

    Ładowarki do polskiego gniazda raczej nie znajdzie w zestawie, więc...po co w ogóle tworzyć taką stację pod Wrockiem? Nie lepiej wstrzymać się z budową do chwili nim będzie możliwa budowa 20 takich punktów w Polsce? Równie dobrze mogli zrobić taki punkt w Przemyślu - klient ze Szczecina będzie wniebowzięty.
    -9
  • avatar
    Chochlik
    Już widzę jak gdzieś postawią takie stacje w mieście to zaraz będą te kable pourywane albo wtyczki zniszczone i tyle se naładujesz... Albo jeden głąb będzie drugiemu auto odłączał bo teraz on chce... Albo ktoś tam zaparkuje samochodem spalinowym bo akurat nie będzie miejsca... Tak to właśnie w Polsce będzie wyglądać gdzie wszystko co nowe i publiczne jest niszczone w mgnieniu oka. Fakt będą łapać jakichś małolatów itd ale wątpię, żeby sąd nałożył na kogoś karę wysokości dziesiątek czy setek tysięcy, bo i tak jest niewypłacalny i nigdy tego nie spłaci. Ostatecznie tylko i wyłącznie podładujesz w swoim garażu w domu lub pracy. Albo jak jakiś prywaciaż będzie się temu przyglądał i monitorował. A wtedy to już przestanie być takie tanie, bo w prąd będzie wliczona jeszcze opłata za utrzymanie tego.
    -9
  • avatar
    kKruKk
    Tesla nigdy nic nie oferowała, dlatego też nigdy nic nie straci. Ten samochód kosztuje ponad 100 tys zł. 30 minut ładowania i 270 km ? To jakaś kpina. Kupując samochód za 10 tys zł, za resztę mamy kasę na tyle paliwa, że można się w nim kąpać. A za 5 minutek mamy spokojnie 4 razy większy zasięg. Dodatkowo za tyle pieniędzy to ten samochód za 10 tysi możemy po prostu co 2 lata wymieniać, albo jeszcze lepiej... możemy kupić 7 aut na każdy dzień tygodnia i śmiać się z Tesli. Brutalna prawda. Tylko nowe akumulatory uratują elektryki. Bez lepszych akumulatorów te samochody to padaka, dno nad dnem kiła i mogiła. Chciał bym widzieć tą Tesle przy - 20C hahaha, w takich warunkach te 30 min to pewnie na 100 km starczy :D. To nie jest postęp, to jest zwijanie się, cofanie w rozwoju.
  • avatar
    Koriolan
    Jaki jest REALNY zasięg samochodu elektrycznego o tej porze roku- z włączonymi swiatłami mijania, ogrzewaniem, ogrzewaniem lusterek i tylnej szyby, wycieraczkami, radiem itp?
    No własnie..
    Jak zachowuje się akumulator samochodu pozostawiony na zewnątrz gdy temperatura spadnie do -5 stopni? "Odpali" w ogóle?
    Bo co dzieje się z ujemnych temperaturach z akumulatorami wszelkich urządzeń elektronicznych to widzimy.
  • avatar
    tchibo
    W polskich warunkach auto na prąd to w istocie auto jeżdżące na energii pochodzącej ze spalania węgla czyli auta o napędzie węglowym. Już od 100 lat przemysł przeszechodzi na wykorzystywanie paliw pochodzących z ropy naftowej zamiast wyngla do napędzania pojazdów i produkcji energii gdyż jest to czysza energia. Elektrownia z lat '50 wytwarzając prąd do auta elektrycznego produkuje ogromne ilości zanieczyszczeń.1kwh wyprodukowana poz silnik benzynowy z lat osiemdziesiątych jest czysta niż jedna kwh wyprodukowana w katowickiej elektrowni do napędzania tesli. Auta elektryczne w warunkach polskich mogą przyczynić się do smogu i ptwornego zanieczyszczenia miast. Auto o napędzie elektrycznym to w istocie auto na węgiel czyli najbardziej prymitywne źródło napędu pojazdów i okrętów.