Płyty główne

Computex: ASUS prezentuje płytę główną Wolverine z 40-fazową sekcją zasilania

z dnia
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
18 komentarzy Dyskutuj z nami

Jest moc!

Na targach Computex 2012 można było podziwiać płytę główną ASUS Wolverine, która została wyposażona w 40-fazową sekcję zasilania.

Teoretycznie im bardziej rozbudowana i mocniejsza sekcja zasilania, tym większe możliwości podkręcania płyty głównej (i zamontowanego na niej procesora) lub karty graficznej. Nie bez przyczyny w topowych podzespołach komputerowych można spotkać kilkunasto- lub nawet kilkudziesięcio fazowe systemy zasilania. Ostatnio pisaliśmy o płycie głównej Gigabyte GA-Z77X-UP7 dla procesorów Intel Sandy i Ivy Bridge z 32-fazową sekcję zasilania.

Okazuje się, że nie jest to kres możliwości w tej kategorii, bowiem ASUS zaprezentował na targach Computex 2012 jeszcze lepszą (przynajmniej w teorii) konstrukcję.

ASUS Wolverine płyta główna zdjęcie

Mowa tutaj o prototypowej płycie głównej ASUS Wolverine, która przypomina modele z serii P8Z77-V. W pobliżu podstawki LGA 1155 umieszczono... 40-fazową sekcję zasilania DIGI+ VRM. Ze względu na brak miejsca na płytce drukowanej, producent zdecydował się przenieść połowę faz na rewers PCB.

Dla pamięci operacyjnej tradycyjnie udostępniono cztery banki pamięci, mogące obsłużyć moduły DDR3 w trybie 2-kanałowym.

ASUS Wolverine płyta główna zdjęcie sekcja zasilania

Karty rozszerzeń można montować w trzech złączach PCI-Express 3.0 x16 (elektrycznie x16/x8/x8) i trzech PCI-Express x1. W ich pobliżu zamontowano również przyciski do włączania i restartowania komputera i wyświetlacz kodów POST.

Płyta główna została wyposażona w chipset Intel Z77, który obsługuje cztery gniazda SATA II 3 Gb/s i dwa SATA 6 Gb/s. Dodatkowe dwa gniazda SATA 6 Gb/s zapewnia zewnętrzny kontroler.

ASUS Wolverine płyta główna zdjęcie laminat rewers sekcja zasilania

Płyta główna ASUS Wolverine najprawdopodobniej nie trafi do sprzedaży.
 

Więcej o płytach głównych zaprezentowanych na targach Computex:

Źródło: VR-Zone

Komentarze

18
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wypadałoby dodać że cała idea 40 faz polega na tym, że konstruktorzy chcieli przede wszystkim obniżyć obciążenie każdej z nich, co przekłada się bezpośrednio na niższe temperatury.
  • avatar
    teraz będą robić wyścigi, kto więcej da i za jaką cenę.
  • avatar
    Ooo proszę i do 50-ciu już nie daleko ;) Powariowali...
  • avatar
    Łee, goła sekcja :D Prawie jak w budżetówkach.
  • avatar
    Akurat to nie ilość faz się liczy, ale precyzja ich działania. Nie chce się producentom opracować lepszego projektu zasilania - to bach dają ludziom więcej faz, niech się cieszą.
  • avatar
    DIGI+ VRM niby nie takie złe ale czy 40 faz da jakiś efekt względem 20?
  • avatar
    "Płyta główna ASUS Wolverine najprawdopodobniej nie trafi do sprzedaży" a można wiedzieć skąd te zdanie?
    -1
  • avatar
    To może jak sie rozpędzają to dla każdego tranzystora niech dadzą osobną sekcje zasilania to im laminatu zabraknie....
    Dawniej byly zwykłe cewki i dawało radę a teraz ... Liczy sie kasa i tyle
  • avatar
    Po newsie o płycie z 32-fazową sekcją zasilania, widząc ten nagłówek zacząłem się śmiać xD Czekam na mainstreamowe produkty. [Nie to, że ich nie ma, oczywiście]
  • avatar
    O, to może od razu 100 fazową sekcję niech dadzą. Po co się ograniczać...
  • avatar
    Niezle dzielo dla entuzjastow, przy tej ilosci obciazenia beda na tyle male, ze moze plynac niezle natezenie, ciekawe jakie to bedzie rock stable.
  • avatar
    Najlepszy komentarz odnośnie tego dziwoląga jest zamieszczony na PcLabie w formie obrazkowej ;)

    A tak od siebie to sztuka dla sztuki i zupełny bezsens. W dodatku okupiony poważnymi oszczędnościami w innych rejonach. Chociażby interfejsów I/O. Trochę lipa, żeby płyta z domniemanego pułapu cenowego była tak marnie wyposażona...

    No i jakie to wsparcie dla modnych ostatnio trendów ekologicznych! Na pewno będzie baaaaardzo energooszczędna... ;)

    Czy to wszystko po to, by podkręcić procesor którego nie da się dobrze podkręcić?

    A w ogóle po grzyba to podkręcanie, skoro większość nie jest w stanie wykorzystać nawet kilku procent wydajności swojego układu?
    Ba, co tu mówić o komputerze! Większość wymięka już przy smartfonie...

    No bo raczej ciężko zmęczyć 4-rdzeniowy procesor przeglądaniem Facebooka czy Pudelka... ;)