Technologie i Firma

Dlaczego nowy MacBook Pro powinien być 17-calowy?

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
43 komentarze Dyskutuj z nami

I co oprócz większego ekranu powinien oferować? Jeśli firma Apple chce, by MacBook Pro pozostał atrakcyjny, powinna przemyśleć swoją politykę.

Za mały, za słaby i za bardzo ograniczający – taki jest zdaniem wielu branżowych ekspertów nowy MacBook Pro. Niejednokrotnie mają oni tylko jedno zalecenie dla Apple, które można by streścić następująco: czasem warto zrobić krok wstecz, szczególnie gdy próbowało się za bardzo skoczyć do przodu.

Mija pięć lat odkąd firma Apple zaprzestała produkcji 17-calowego MacBooka Pro. Powodem była niemożliwość połączenia wydajności z mobilnością. Dziś jednak stworzenie takiego laptopa nie byłoby większym problemem, ale gigant i tak upiera się przy 13 i 15 calach. Jednak w porządku, można pójść na kompromis i wybrać ten większy model, ale zęby zdecydowanie trudniej zacisnąć w obliczu innych punktów specyfikacji. Przy „siedemnastce” nie musiałoby być takich dylematów.

MacBook Pro wersje
Apple

Choć ogólnie rzecz biorąc podzespoły nowego MacBooka Pro nie są najgorsze, łączna moc obliczeniowa w pewnych przypadkach może być niewystarczająca. Siedemnastocalowy laptop tymczasem mógłby zostać wyposażony w czterordzeniowy procesor AMD Ryzen lub Intel Core i7 nowej generacji oraz kartę graficzną klasy GeForce GTX 1070 (podczas gdy obecne maksimum to Radeon Pro 460). Niewielkie poświecenie czasu pracy i kilkaset gramów więcej powinno okazać się opłacalne.

Radeon Pro 460 vs GeForce GTX 1070
benchmark.pl (porównania nie należy w tym przypadku brać dosłownie)

Jednym z największych grzechów nowego MacBooka Pro jest fakt, że oddaje on do dyspozycji maksymalnie 16 GB pamięci RAM – nie może być inaczej w przypadku połączenia dwóch modułów pamięci typu LPDDR3 z procesorem Skylake. Wystarczyłaby zamiana standardu na DDR4 i już biznesowi użytkownicy mogliby cieszyć się 32 gigabajtami pamięci operacyjnej. Chcieliby mieć taką możliwość? Pewnie, że by chcieli.

To, że pamięć RAM jest zintegrowana z płytą główną nie jest w ultrabookach niczym nowym, zaprezentowany w ubiegłym roku MacBook Pro w takiej samej postaci oddaje jednak dysk twardy. Niby nic, ale jednak uszkodzenie któregokolwiek modułu oznacza kosztowną wymianę całego układu. W okresie gwarancyjnym – żaden problem, po już tak przyjemnie nie jest. Najlepszym podsumowaniem jest jednak „jedynka” za podatność na naprawy od serwisu iFixit – jedynym elementem, który daje się nareperować jest… trackpad. 

MacBook Pro iFixit
iFixit

Czas na kolejny ciężki grzech Apple, czyli kompletnie nielogiczne z punktu widzenia użytkownika usunięcie podstawowych portów, takich jak USB 3.1 czy HDMI. Aby cokolwiek podłączyć, potrzebne są adaptery. Nowy, siedemnastocalowy MacBook Pro mógłby więc być powrotem do wcześniejszej polityki – wszak byłoby więcej miejsca. Choć wszyscy wiemy, że brak miejsca akurat podstawowym powodem nie był.

MacBook Pro adaptery
Hyperdrive

Na koniec: klawiatura. Doczekaliśmy się zmiany klawiatury w nowych MacBookach Pro, która nie jest wprawdzie jakoś wyjątkowo zła, ale to jej starszy typ był jednym z powodów, dla których kochało się te przenośne komputery Apple. Nowy, 17-calowy laptop mógłby więc być powrotem do przeszłości i w tej kwestii.

Innymi słowy, Apple, przywróć funkcjonalność z poprzedniej generacji, przypomnij sobie o 17-calowych ekranach i wprowadź wydajność na wyższy poziom. Brzmi jak plan?

Na podst. „Apple, bring back the MacBook Pro 17 and make your laptops great again” - Gordon Mah Uhg/PCWorld. Foto na wejście: Apple

Komentarze

43
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Aquagen
    Bardzo trafna diagnoza a od siebie dodałbym jeszcze powrót fizycznego klawisza Escape i mielibyśmy laptop prawie idealny.
  • avatar
    Dudi4Fr
    Patrząc ile kosztuje 15" z i7 i radkiem Pro 455 2GB (nie wspominając ile Apple sobie liczy za więcej pamięci ram) to taka 17" z 1070 + i7 + 32GB DDR4 kosztowała by pewnie wiecej niż nie jeden nowy samochód....
  • avatar
    hesus30
    Nowe MacBooki "Pro" pokazują jak bardzo ta firma ma w poważaniu swoich aktualnych klientów. Ja używam całkiem sporo urządzeń ze "starym" USB zatem nowe produkty Apple to dla mnie zwykły bubel i skok na kasę. Nowego nie kupię, poużywam te co mam i jeżeli okaże się, że nie wypuszczą już nic z normalnym USB, wrócę do Lenovo. Będzie mniej elegancko ale będzie działać bez debilnych przejściówek i co najważniejsze - gwarancja to nie rok a od 3 do 5 lat [oczywiście biznesówki, tu pro to pro].
  • avatar
    Durer
    @Orlyy -- tak. 17" bylby wiekszy.
  • avatar
    kaviter
    Bez przesady, Mac to komputer do zabawy, jest wysokiej jakości, ładnie wygląda a parametry dla docelowej grupy klientów są OK, nikt tego nie będzie do pracy używał bo się do tego kompletnie nie nadaje głównie z powodu softu a nie parametrów sprzętowych, do prowadzenia bloga modowego czy fejsbuka jest OK
  • avatar
    Konto usunięte
    Bo 15 jest za mały?
  • avatar
    brusss
    Drogi autorze. Radeon Pro 460 to nie jest Radeon RX 460! Wiele grzechów Apple popełniło przy tym maku, ale tutaj dali sensowną kartę akurat (biorąc pod uwagę, że MBP nie jest do gier).
  • avatar
    pheonix1
    Artykuł napisany przez fanatyka japka który nie widzi innych rozwiązań na rynku. Pozostaje Ci czekać z bólem dupy...
  • avatar
    Mattheush
    Po pierwsze - wydajność jest zadowalająca, choć spekulowano o mobilnych Xeonach, (nie ma co liczyc na AMD w apple) szkoda tylko, że nie ma tańszej wersji z samym Irisem Pro 580 i że cena jest tak kosmiczna.

    Po drugie - Apple czeka na kompatybilność LPDDR4 z Skylake/Kaby Lake (wina Intela!), nie zastosuje zwykłych DDR4, gdyż chce zminimalizować pobór energii; wtedy dopiero będzie 32GB+.

    Co do lutowania dysku - zgadzam się z redakcją.

    Po trzecie - zastępowanie złącz Thunderboltem JEST logiczne, ma na celu szybkie upowszechnienie tego potężnego standardu, który miejmy nadzieje niedlugo zobaczymy WSZEDZIE.

    Po czwarte - właśnie nowa klawiatura jest rewelacyjna, to właśnie tutaj mamy szybkość pisania i wygodę, do tego bardzo dobre podswietlenie

    Podsumowując - redakcja pisze brednie. Pozdrawiam
    -1
  • avatar
    mat9v
    Nie chcą takiego rozwiązania bo nie udałoby im się zapewnić odpowiedniego czasu pracy. Aktualnie Macbooki Pro działają po kilkanaście godzin, trochę mniej jeśli wykorzystują 460 oczywiście, ale dodanie karty graficznej klasy 1070 o 2x większym zużyciu energii to mogiła dla takiej idei. Żeby wykarmić takiego potwora musieliby dać dużo większą baterię co przełożyłoby się na dużo większy ciężar który w przypadki 15" i tak sięga prawie 2kg - byłoby 2,5 lub nawet więcej kg.
    Myślę, że chętniej pójdą w zewnętrzne karty graficzne, w końcu mają Thunderbolta :)
    Lepiej byłoby dać silniejszy procesor, który i tak dużo więcej baterii nie zje niż szybszą kartę graficzną, którą można podłączyć zewnętrznie.
  • avatar
    Konto usunięte
    Pieniąszki się zgadzają?
    Zgadzają.
    Więc o co im chodzi?
  • avatar
    Kierownik
    Autorze. Pytam się, co Ty bierzesz? Karta o tdp 150 W w cienkim laptopie?
  • avatar
    Konto usunięte
    Ta i jeszcze taczki powinni dodawać, 17 " + worek kabli i przejściówek ................ i to ma być laptop do pracy ???