• benchmark.pl
  • Gry
  • Dying Light to nie spacerek - lepiej mieć kompana za plecami [AKT.]
Gry

Dying Light to nie spacerek - lepiej mieć kompana za plecami [AKT.]

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Chociaż gra debiutowała pod koniec zeszłego miesiąca to twórcy cały czas z przyjemnością o niej opowiadają.

Dying Light gra

Techland po raz kolejny przypomina o Dying Light. Chociaż gra debiutowała pod koniec zeszłego miesiąca to twórcy cały czas z przyjemnością o niej opowiadają.

Wygląda na to, iż zdecydowano się przygotować dla graczy krótki poradnik przetrwania. W grze z gatunku survival horror jest to zadanie trudne i dobrze, że w Dying Light rzeczywiście trzeba napocić się, aby pozostać przy życiu.

Łatwiej o to jeśli gra się nie w pojedynkę, ale z innymi. Łącząc się w drużyny zdecydowanie skuteczniej eliminuje się zombie, a dodatkowo kompan może udzielić nam pomocy lekarskiej.

Maciej Binkowski zdradza jednak zdecydowanie więcej kwestii związanych z trybem kooperacji, a zatem jeśli jeszcze go nie przetestowaliście to być może poniższy materiał was do tego zachęci.

"Na ulicach Harran możesz liczyć tylko na siebie. Zanim tam trafisz - zerknij na wskazówki od kogoś, kto nie tylko tam był, a wręcz stworzył to upiorne miasto."


Przypominamy, iż Dying Light zadebiutowało na PC oraz konsolach PlayStation 4Xbox One. Dla producenta najważniejsze wydaje się to, że może cieszyć się naprawdę dobrą sprzedażą, co jak widać mobilizuje go do ciągłego promowania swojego tytułu.

[AKTUALIZACJA - 19.02.2015, 08:46]

Twórcy opublikowali już drugą cześć swojego poradnika. Tym razem koncentrują się na wskazówkach dotyczących poruszania się po mieście, a także wykorzystywania słabych stron zombie do ich unikania. Nie zabrakło też wzmianki o zastawianiu pułapek.


Źródło: Techland, calmdowntom

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    januszb
    Ja sobie póki co na ulicach Harran radzę sam i łażę dzień i w nocy i nawet mam już gdzieś przemieńców. Jak 20 lat temu - na każdą grę można znaleźć patent :). Powoli zaczyna mnie nudzić ale tak czy owak należy Techland pochwalić!
    Cieszyłbym się, gdyby wyobraźnia dopisała naszym rodakom i spróbowali stworzyć grę, która po pewnym czasie mniej się nudzi. Tutaj po kilkunastu godzinach poczułem się z powrotem jak w Dead Island i parkour oraz inne nowinki po prostu przestały na mnie robić wrażenie. Zaczęło wiać nudą. Nic tu nie da DLC i rozbudowywanie gry. Tzn może da - kasę twórcom - i oby wykorzystali ją w przyszłych produkcjach aby stawić czoło beznadziejnym, hamburgerowym produkcjom!
    Tylko zabrakło mi czegoś takiego jak np. w Alien Isolation. Jaka prostota... jeden stwór, jedna historia i do końca trzeba było GRAĆ a nie craftować i robic w kółko to samo tylko z innym komentarzem.
    No - może prawie do końca, bo od momentu jak zdobędzie się miotacz ognia to Alien przestaje być istotny. Niemniej chodzi mi o zamysł. W AI przynajmniej przez większość czasu czułem napięcie - a w Dying Light już się po prostu nudzę. Nawet gdyby Techland wprowadził w mieście postać super-zombie, przed którym naprawdę trzeba by było spier**** i się go bać, to gra nabrałaby kolorytu i człowiek zacząłby się starać. A tak to tylko crafting i ciągle powtarzające się historie i tak aż do końca....
  • avatar
    Dudzio993
    Dobra gra, fabuła mi sie podobała, chętnie do niej wrócę i życzę powodzenia rodakom z Techlandu by ich przyszłe produkcje miażdżyły te z innych kontynentów :)
  • avatar
    bialyikar
    Możecie wytłumaczyć sens powstania tej gry w kontekście wcześniejszego Dead Island? Bo rozumiem, że DL to jest zupełnie inna parka, inny świat... Ale grając w DI i oglądając filmy z rozgrywki z DL, mam wrażenie, że oglądam dodatek do DI, albo jakąś drugą/trzecią część. Bo takie pierdoły jak parkur (i inne rzeczy które różnią tą grę od Dead Island), raczej nadają się jako rozwinięcie Dead Island, niż dla nowej marki. Chodzi o prawa do DI? A nawet jeśli, to szkoda, że nie pokusili się o bardziej oryginalny pomysł na nową markę.
    -5
  • avatar
    Konto usunięte
    Świetne podsumowanie DL i co ciekawe słuszne.