Gry

EA wstrzymuje sprzedaż gier w Rosji i na Białorusi

przeczytasz w 1 min.

Electronic Arts oświadczyło, że wstrzymuje sprzedaż swoich produktów w Rosji oraz na Białorusi. Firma planuje dalsze działania w związku z trwającą inwazją na Ukrainę.

EA to kolejna, po CD Project, Microsoft czy Bloober Team, która zawiesza sprzedaż swoich produktów w Rosji oraz na Białorusi. W oświadczeniu firma zaznacza, że jest zszokowana konfliktem i dołącza do wielu głosów na świecie, które wzywają do pokoju oraz zakończenia inwazji.

Podkreśla również, że skupia się obecnie nad bezpieczeństwem osób w regionie, w szczególności współpracowników i partnerów oraz stara się zrozumieć, jak najlepiej może im pomóc.

Podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu sprzedaży naszych gier i zawartości, w tym waluty wirtualnej w Rosji i na Białorusi w czasie, gdy konflikt trwa. W rezultacie nasze gry i zawartość nie będą już dostępne do kupienia w naszym sklepie w regionie Rosji w Origin ani w aplikacji EA.

Jak można przeczytać w komunikacie, Electronic Arts współpracuje z partnerami platformowymi, aby usunąć swoje tytuły z ich sklepów i wstrzymać sprzedaż nowych.

Firma ponadto cały czas analizuje kroki, które dodatkowo może podjąć – będzie informować o dalszych działaniach.

Źródło: ea.com

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    POSTMAN
    5
    Tylko sobie nie myślcie że te wszystkie firmy to takie szlachetne. Rubel warty tyle co papier toaletowy to się nikomu tam nie opłaca sprzedawać i tyle z tej szlachetności.
    • avatar
      piotrze
      4
      Jeszcze powinni im zablokować dostępy do trybów online.
      • avatar
        Goldengecko
        2
        Szkoda mi Białorusinów bo oni są najmniej winni już dawno chcieli wykopać Łukaszenkę tylko się nie dało
        • avatar
          Ciekawski_
          -1
          Wspierania piractwa ciąg dalszy.
          Ja się nie zdziwię, jak Rosyjscy i Białoruscy specjaliści informatyczni nie zaczną w odpowiedzi crakować gier tych firm, aby także na zachodzie zmniejszyć ich sprzedaż. Oczywiście Białorusini i Rosjanie będą piracić bo nie mają wyboru.
          Jedynie producenci gier mogą na tym ruchu stracić.
          • avatar
            GawełPaździeżWyciek
            0
            Jestem czepialski ale z zawodu jesteś "copywriterem" a tytuł napisany w sposób "...w Rosji i na Białorusi" nie brzmi dobrze. Już pominę inne media, które nieustannie popełniają ten sam błąd - na Ukrainie czy na Białorusi.