Technologie i Firma

Ekstremalny test Toughpadów - do stratosfery i z powrotem

przeczytasz w 1 min.

Firma Panasonic w sposób spektakularny udowadnia, jak wytrzymałe są jej tablety z serii Toughpad.

Na świecie nie brakuje sceptyków, którzy powątpiewają w wytrzymałość wzmacnianych urządzeń. Firma Panasonic postanowiła udowodnić im, że są w błędzie. Zrobiła to w spektakularnym stylu, wysyłając swoje tablety z serii Toughpad do stratosfery (i z powrotem).

Firma Panasonic, we współpracy z firmą SetintoSpace, przeprowadziła test wytrzymałości swoich tabletów Toughpad FZ-G1FZ-N1. Tym razem jednak nie zadowoliła się typową próbą odporności na upadek z wysokości 1,8 m, temperatury z zakresu od -10 do 50 stopni Celsjusza, wstrząsy i zalanie, lecz postanowiła przygotować ekstremalny eksperyment. 

Urządzenia zostały wysłane do stratosfery, a konkretnie na wysokość 34 km nad ziemię – w tym celu posłużono się balonami meteorologicznymi. Tam czekało je spotkanie z temperaturą -67 stopni Celsjusza. To jednak była dopiero połowa testu – druga zaczęła się chwilę później, gdy pędząc z prędkością 400 km/h tablety spadały na ziemię. 

Jak mogliście zobaczyć na filmiku powyżej, rezultaty były doskonałe. Tablety dorobiły się wprawdzie zadrapań, ale wróciły na ziemię całkowicie sprawne. Uruchamiały się i były w pełni zdatne do użytku.

„Wiemy, że Toughpady są wytrzymałe, ale tym razem nasi eksperci techniczni nie byli pewni czy urządzenia przetrwają tak ekstremalną próbę. Urządzenia dotarły aż do stratosfery, na wysokość trzykrotnie większą od przeciętnej wysokości lotu odrzutowca i przekraczającą linię Armstronga, gdzie człowiek nie ma szans na przeżycie bez kombinezonu ciśnieniowego. Tymczasem tablety Panasonic przetrwały nie tylko sam lot, ale także upadek na Ziemię. Poza kilkoma obiciami i zadrapaniami oba urządzenia są w idealnym stanie technicznym” – komentuje Jon Tucker z Panasonica.

Źródło: Panasonic

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    axelbest
    5
    W którym momencie tego filmiku te urządzenia spadały z prędkościa 400km/h. Bo "opadanie" ze spadochronem raczej nie daje takiej prędkości.
    • avatar
      Yansi
      3
      Upadek czy zderzenie przy 400 km/h pozostawia z obiektu miazgę, obojętnie czy to śmigłowiec, samolot, pojazd na kołach czy też... tablet.
      • avatar
        papuas
        1
        Imponujące...
        • avatar
          1
          Spadnie na ziemie albo wyląduje, przetrwa, uruchomi się system Windows 10 i dopiero wtedy zaczyna się prawdziwy "Ekstremalny test" ;)
          • avatar
            topiq
            0
            Ale swoją cenę mają. Rozglądałem się ostatnio (i nadal rozglądam) za tego typu tabletem, niestety cena jest adekwatna do wytrzymałości, niestety często te tablety wydajnością nie grzeszą a 3/4 ceny to właśnie wytrzymałość. Co prawda u mnie w firmie tabletami się nie rzuca za wkurzającym kierownikiem/dyrektorem (szkoda sprzętu), ale coś co wytrzymuje ostatnie temperatury rzędu -25 st. C, błoto śnieg, czy upadek na beton jest potrzebne. Zwykły tablet pracy w takich warunkach jednak by nie zniósł, a porządnej obudowy do cywilnego tabletu jak choćby SG Tab S2 9.7 trzeba po ebayach albo u chińczyków szukać, a z trwałością owych to różnie bywa.
            Z drugiej strony, jak komuś na budowie z mostu do Wisły coś wpadnie, to nawet obudowa mu nie pomoże ;) Ale już w typowe budowlane błoto, jak najbardziej.