Internet

Facebook i Google walczą z fałszywymi informacjami na temat koronawirusa

z dnia 31-01-2020
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
19 komentarzy Dyskutuj z nami

Koronawirus, który wykluł się w Chinach, szybko rozprzestrzenia się w Azji, USA, Australii, Europie i na Bliskim Wschodzie. Osoby zainfekowane mają objawy podobne do zapalenia płuc. Ofiar jest coraz więcej, a pewnych informacji o wirusie zbyt mało.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła koronawirusa jako stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Zagrożenie pandemią wywołało oczywiście mnóstwo emocji, a internet huczy od informacji – niestety w ogromnej mierze nieprawdziwych. Coraz trudniej rozróżnić treści prawdziwe od fałszywych, zwłaszcza zwyczajnym użytkownikom, którzy nie śledzą aż tak szczegółowo całej sprawy.

Nie dziwi zatem fakt, że Facebook i Google podjęli się walki z globalną dezinformacją, wspierając działania organizacji działających na rzecz bezpieczeństwa publicznego. Teraz starają się dostarczać użytkownikom więcej sprawdzonych informacji, a fałszywe oznaczać.

Alert SOS Google dla koronawirusa

Google uruchomiło alert SOS dla wyszukiwań związanych z koronawirusem. Firma robi to regularnie w przypadku wydarzeń kryzysowych na całym świecie, kiedy bezpieczeństwo publiczne może być zagrożone.

Obecnie Google reorganizuje wyniki wyszukiwania, aby pomóc użytkownikom uzyskać szybki dostęp do bezpiecznych informacji, którym mogą spokojnie zaufać. Wyświetlane są najważniejsze wiadomości, pomocne rady od zaufanych organizacji i sprawdzone wskazówki dotyczące bezpieczeństwa.

Google

Facebook usunie fałszywe treści i rzekome lekarstwa

Facebook również podjął działania mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się dezinformacji oraz szkodliwych treści na temat wirusa. Ogłoszono plan oflagowania i usuwania fake newsów. Facebook pilnie nad wszystkim pracuje i zapowiedział, że wprowadzenie i egzekwowanie wszystkich funkcjonalności zajmie trochę czasu.

Globalna sieć zewnętrznych weryfikatorów faktów ma sprawdzać treści dotyczące wirusa, a jeżeli znajdą fałszywą informację, Facebook ograniczy jej rozprzestrzenianie. Wyśle również powiadomienia do osób, które udostępniły lub próbują udostępnić tę treść.

Skupiono się zwłaszcza na wypowiedziach mających na celu zniechęcanie do leczenia. Usuwane są również treści z fałszywymi twierdzeniami lub teoriami spiskowymi, które zostały oflagowane przez uznane organizacje zdrowotne jako potencjalnie szkodliwe dla osób, które w nie uwierzą, np. nieprawdziwe lekarstwa albo metody zapobiegania.

Ograniczenia będą również na Instagramie, gdzie zostaną zablokowane hashtagi używane do rozpowszechniania błędnych informacji.

koronawirus

Facebook i Instagram pomogą też w szybkim znalezieniu dokładnych informacji o bieżącej sytuacji, na przykład za pośrednictwem wiadomości umieszczanych na górze tablicy na Facebooku. Zostaną wdrożone na podstawie wskazówek Światowej Organizacji Zdrowia.

Pojawi się również wyskakujące okienko z „wiarygodnymi informacjami”, gdy użytkownicy będą wyszukiwać treści związane z wirusem na Facebooku lub wybierać powiązany hashtag na Instagramie.

Facebook oferuje również bezpłatne kredyty reklamowe, aby pomóc organizacjom w prowadzeniu kampanii edukacyjnych w dotkniętych wirusem regionach. Jednocześnie udostępni anonimowe dane dotyczące mobilności i mapy gęstości populacji naukowcom, aby mogli dokładniej przewidzieć rozprzestrzenianie się wirusa.

Działania tych firm są niezaprzeczalnie potrzebne. Choćby po to, by rozprawiać się z takimi informacjami, jak lecznicze właściwości... wybielacza. Tak, ostatnio YouTuberzy (i to tacy z całkiem sporym zasięgiem) namawiali widzów do picia wybielacza, który miał wyleczyć koronawirusa. Większość ludzi widząc podobny filmik co najwyżej popuka się w czoło, są jednak znane przypadki wielu osób wierzących w tego rodzaju informacje. Co gorsza, wprowadzają je w życie: znane są przypadki choćby podawania dzieciom z autyzmem wybielacza do picia, aby je „wyleczyć”. Niestety, zawsze znajdzie się ktoś, kto uwierzy w coś takiego.

Źródło: Google, Facebook, Engadget

Warto zobaczyć również:

Komentarze

19
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Google, Facebook" robi się nieciekawie gdy te dwa słowa pojawiają się obok siebie...
  • avatar
    A na jakiej podstawie oni twierdzą że te wpisy są nieprawdziwe ???
    Robią jakieś drogie badania czy są po prostu na czyichś usługach ???
    Raczej to drugie...
  • avatar
    Cenzura to cenzura nieważne czym motywowana
  • avatar
    Google i Facebook siedzą na dywaniku Rockefelerów (USA) i Rothschildów (Azja, Europa) i sieją propagandę zgodną z ich mafijnym programem. Oczywiście oficjalnie przedstawiają narrację dokładnie odwróconą, stawiają się w roli obrońcy prawdy (rzygne...), lecz nie ma się co dziwić, te same sposoby manipulacji społeczeństwa stosuje się od wieków, Ci którzy mają najbardziej plugawe intencje najgłośniej krzyczą zarzucając dokładnie to innym.
  • avatar
    Caly ten korona wirus to bron biologiczna ktora zostala wypuszczona aby wywolac pandemie o zasiegu miedzynarodowym o niestpotykanej dotad skali! To ma dzialanie aby w ''naturalny'' sposob zredukowac liczbe ludnosci swiata o 2-3 miliardy!
    Zachod w ten sposob chce zapobiec przeludnieniu i tak samo zrobil rozpetujac I i II wojne swiatowa ale dzisiaj wojen sie juz nie oplaca rozpetywac wiec lepiej zrobic to po cichu i przez ''przypadek'' wypuscic groznego wirusa ktory dokona spustoszenia!
    Jak juz 2-3 milardy ludzi padnie to nagle pojawi sie ''cudowna'' szczepionka ktora oczywiscie panstwa beda musieli kupic za grube miilardy dolarowi w ten sposob dwie pieczenie beda upieczone na jednym ogniu!
    Problem przeludnienia zostanie przesuniety w czasie o kilka dekad a zachod i ich koncerny farmaceutyczne zarobia biliony dolarow!
  • avatar
    A Benchmark udaje że wie o co kaman w tej sprawie i wystawia artykuł jeszcze bardziej ośmieszając ten portal ;-)
    -1
  • avatar
    W sumie jedyne co pozytywnego z tego wynikało, to ban dla Zięby... Ale chyba niestety go odbanowali. Proszę nie sprawdzać, kto to Zięba, bo on zarabia również na tym, że osoby, które nie wierzą w jego cudowne głupoty oglądają te średniowieczne metody ,,leczenia". Więc działanie tych firm jest wybiórcze.
    -1
  • avatar
    Kolejna cenzura internetu, ludzie ktorzy wierza w picie wybielaczy etc. powinni je pic i zrobic miejsce na tej planecie dla kogos madrzejszego :-)
  • avatar
    Najłatwiej manipuluje się tymi co wierzą w takie bajki dlatego chociażby sprzedaż produktów Apple jest na tak wysokim poziomie.Bo ludzie wierzą w to co Stany Zjednoczone daje czyli w Nadzieję dlatego tak łatwo nimi manipulować.A trzeba się uspokoić i pooglądać trochę prawdy.
    https://www.youtube.com/watch?v=_ufOe78MKaQ
  • avatar
    już się pojawiają ogłoszenia "madek" chętnych na "zarażanie party", aby bąbelki uodporniły się zawczasu prawdziwym choróbskiem. ależ one mają puste łby.