Gry

Far Cry 2 (PC) z zabezpieczeniami DRM

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
45 komentarzy Dyskutuj z nami

Premiera najnowszej odsłony gry Far Cry dopiero za tydzień, a już teraz wiadomo, że będzie to wielki hit. Prasa i serwisy branżowe zachwycają się nie tylko oprawaąaudiowizualną, ale również fabułą i sposobem rozgrywki. Bardzo wysokie oceny zwiastują duże zainteresowanie graczy tą właśnie produkcją.  Niestety, wśród napływających informacji pojawiła się również taka , która lekko nadwyrężyła idylliczny obraz zbliżającego się hitu. Otóż wczoraj na łamach forum Ubisoftu jeden z przedstawicieli tejże firmy ogłosił, że Far Cry 2 w  wersji PC będzie wyposażony w zabezpieczenia DRM. Gra  wykorzystywać będzie „sprawdzony” w innych tytułach system SecuROM. Pozwoli on na pięciokrotną aktywacje opisywanej produkcji na trzech różnych komputerach, zaś każda kolejna będzie wymagała skontaktowania się z Ubisoftem (który do każdego „wniosku” będzie podchodzić indywidualnie). Plusem jest to, że każda prawidłowo przeprowadzona deinstalacja gry powoduje cofnięcie aktywacji, a tym samym wraca ona do wskazanej wyżej puli i możemy ją wykorzystać przy kolejnej instalacji. Minusem całego procesu jest obowiązek posiadania przez potencjalnego nabywcę  opisywanego tytułu łącza internetowego, bez którego nie nastąpi ani aktywacja gry ani „zwrot klucza”.
Jako ciekawostkę warto dodać, że przedstawiciel Ubisoftu dał do zrozumienia, że jakiekolwiek zmiany sprzętowe w posiadanej konfiguracji wymagają odinstalowania gry z odzyskaniem aktywacji , a następnie ponownej jej instalacji.

 

Znana jest nam wszystkim sprawa zabezpieczeń DRM w produkcji Electronic Arts pod tytułem SPORE (PC), o które toczyły się zażarte boje zarówno w Internecie jak i prasie branżowej. Wszyscy zgodnie uznali, że tak drakońskie zabezpieczenia nie chronią w żaden sposób przed piractwem, a  uprzykrzają jedynie życie legalnym użytkownikom gry. Przy okazji Far Cry 2 (PC) nasuwa się pytanie – czy faktycznie wszystkie aktualnie tworzone zabezpieczenia DRM mają za cel ochronę własności intelektualnej?  Na wskazanym wyżej forum zasugerowano nawet, że stosowanie DRM’a zmierza tak naprawdę ku ograniczeniu wymiany bądź wypożyczania gier. Może wydać się to śmieszne, ale sami przyznajcie, coś w tym jest.


 

Komentarze

45
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Już współczuje tym ludziom którzy będą testować tą grę na różnych kartach graficznych...
  • avatar
    Przeciez jezeli nie zrobili zabespieczen sprzetowych to i tak wyjdzie crack ktory obejdzie wszelkie zabespieczenia softwarowe.
  • avatar
    Dokładnie, crack tak czy siak wyjdzie a ci co kupią gre będą się męczyli za każdym razem jak będą chcieli zainstalować, chore to jest ale sami sobie strzelają gola...
  • avatar
    Prawdę mówiąc to już powoli staje się absurdalne. Jeszcze trochę i trzeba będzie pisać podanie w przypadku każdego uruchomienia gry. Cóż... może to głupie, zapewne niezbyt legalne ale nawet posiadacze oryginalnych gier będą musieli chyba instalować cracki/patche no-cd. Dla własnej wygody.
  • avatar
    Chociaz w sumie jakby tak spojrzec z perspektywy producenta. 90% gier to nie legalne kopie. Oni tez tego juz maja dosc. Ludzie chca by firmy nie utrudnialy korzystania z softu, ale ludzie w stosunku do firm tez nie sa fair. W sumie to nie wina firm, a wlasnie graczy, ze jest jak jest.
  • avatar
    Dla mnie to całkiem zrozumiałe że firma dba o odpowiednie wpływy ze sprzedaży gry. Kto normalny instaluje grę 5x ? Też chyba nie jest specjalnie trudne włożyć płytę z oryginlanym nośnikiem do napędu. Instalwoanie cracka ? - niby po co ? Jesli ktoś kupił grę to wszystkie te "trudności" są wręcz banalne. A już nawet jeśli wyczerpie mi się limit 5-ciu instalacji, zawsze mogę się skontaktować z firmą i aktywować grę w ten sposób.
    Jeśli firmy nie będą miały jak uprzykrzać życia złodziejom, to przestaną wydawać gry na daną platformę. Jesli ktoś nie ma łącza internetowego do aktywacji, to sory.. Ale czasy są takie że przedszkolaki noszą telefony komórkowe i odsetek tych którzy nie będą mogli aktywować przez internet będzie znikomy. A już na pewno na pudełku będzie pisało że potrzebny jest dostęp do sieci.
  • avatar
    Powiem tak, gdybym miał za nową gre zapłacić 100zł i jeszcze mieć problemy z instalacją (ze względu na chore zabezpieczenia) to ja dziękuje za taki interes.
    I większość na pewno myśli podobnie...
  • avatar
    Nie rozumiem po co tyle szumu z tymi zapezpieczeniami. Instalujesz, grasz i koniec. Cała inna filozofia jest po prostu wydumana. 5 aktywacji są w zupełności wystarczające, a za wszystkimi głosami "przeciw" kryje się faktycznie piractwo. Czy aktywacja Windowsa jest równie przykra i zajmująca "nieskończone zasoby wolnego czasu"? Nie i trwa dosłownie chwilę (5 kliknięć).
  • avatar
    Będzie jak ze SPORE dwa dni od premiery będzie już w pełni działająca wersja z crackiem a uczciwi posiadacze legalnych kopi będą się pałować mało tego wszystkie osoby bez domowego Internetu pominą ten tytuł a przynajmniej w legalnej wersji i pewnie zainwestują w pirata za 30 zł z placu działającego bez neta i gdzie tu logika?
  • avatar
    Osobiście do oryginalnych zakupionych gier używam NO-DVD
    bo po jaką cholerę ma mi w napędzie buczeć płyta DVD gdy gram?
    Gdy natomiast gram na serwerach to wkładam płytę :-(
  • avatar
    Jak wyżej po prostu dno. Kupisz oryginał i masz wielki problem. A co z osobami które nie maja internetu i nie mogą go nieć bo łącza tepsy są do kitu?
  • avatar
    Wtedy sciagasz cracka i problem znika. Wilk syty i owca cała :)
  • avatar
    Wątpię, aby niewielki odsetek osób posiadających sprzęt, który udźwignie FC2 nie posiadał Internetu. Ludzie, w jakim wieku Wy żyjecie? XIX? Nie wiecie, że operatorzy GSM oferują usługi dostępu do Internetu??? Koszt około 50-60zł/m-c więc wasze wątpliwości są bezpodstawne. Przypominam, że Half-Life posiada STEAM i co? Ogromna popularność, HIT tamtych czasów i nadal jest jary (tak sądzę). Crack jest synonimem pirackiej kopii. Zapytajcie o cracki producenta, to Wam wyłoży odpowiednie punktu regulaminu, na który się zgadzacie zakupując oryginał.
  • avatar
    Zupełnie chora polityka. Nie ma zabezpieczenia, którego nie da się złamać. Doskonale w tej sytuacji poradził sobie nasz CD-project. Wiedźmin jest słabo zabezpieczony, a jednak się sprzedaje. W tym przypadku doszło do sytuacji, gdzie(większość mi znanych) ludzie po prostu się wstydzą spiraconej gry, bo ta jest tania (79zł) zapewnia długą rozgrywkę, a i to wydanie jest tak bogate, że jakiś FC2/Spore/inne szity dziwnie zabezpieczone mogą się schować.

    Nie czarujmy się... właśnie przez zabezpieczenie niektórzy nie kupią tej gry, a po prostu ściągną bezproblemową wersję z internetu. Walczyć ceną, a nie zabezpieczeniami. Polska mentalność to już druga sprawa. Niektórzy myślą "po co kupować, skoro można ściągnąć" - szczyt chamstwa, głupoty, ignorancji, i to przez tych chamów cierpią porządni gracze.
  • avatar
    Najciekawsze sa opinie tworcow gier, ze zarzucaja produkcje PC przestawiajac sie na konsole ze wzgledu na piractwo.
    Popatrzcie na 'glosne tytuly' typu FarCry 2 czy Fallout 3 lub Dead Space.
    I teraz pytanie za 100pkt dla kazdego :
    Na jaką platformę te gry zostaly spiracone jako pierwsze i sa juz od paru ladnych dni przed premiera dostepne w internecie ?

    Mozliwe sa trzy odpowiedzi z ktorych jedna lub wiecej sa poprawne :) :
    - na konsole
    - na yyy... konsole ?
    - nie na PC :)
  • avatar
    Gdzie te wspaniałe czasy gdy człowiek wrzucał płytkę (CD) do napędu, czekał chwilę, instalował grę (bez żadnych kodów) i grał ile dusza pragnęła(albo aż rodzic nie przegonił pasem ;) Teraz w wymaganiach minimalnych pojawi się wzmianka "wymagane połączenie z internetem" Im bardziej twórycy są nieufni tym mniej mam ochotę płacić za ich krążki DVD i tak to więc nowego FAR CRY2 nie kupię. (Może kiedyś, jak stanieje albo na Allegro) Programiści chyba pojęcia nie mają że każde zabezpieczenie da się obejść i tak naprawdę to tylko sami sobie zmniejszają sprzedaż a wersje pirackie i tak wylezą jak grzyby po deszczu albo i nawet przed deszczem...
  • avatar
    Ech, i znowu kolejna gra której nie kupie. Na FarCry2 czekałem ale jak widzę te chore zabezpieczenia to sobie daruje, połączenie z internetem, jakieś chore aktywacje itd. Zastanawiam się co będzie gdy np. za 2 lata firma zdecyduje, że gra jest stara i kończą z aktywacjami. Co wtedy ?, frajer zapłacił, frajer niech spada ?
  • avatar
    te zabezpieczenia to bzdura, potem wynikają z tego same problemy, aktywacja telefoniczna i konflikty z nowszymi wersjami windows, a gra i tak będzie piracona ... i tak legalni użytkownicy będą mieli gorzej? zaczynam patrzeć na legalność jak na smycz którą sam sobie zakładam z własnej głupoty .. taka smycz, z kagańcem ...
  • avatar
    Moim zdaniem całkiem ok jak na DRM. Jak mniemam skoro będzie można jedną kopię zainstalować na 3 komputerach to będę mógł sobie z 2 kolegami przez internet pograć. A w bfie jedna kopia jeden gracz. Więc widzę tu plusy. Poza tym z tym zwrotem aktywacji świetna sprawa. Mi by takie zabezpieczenia nie przeszkadzała a zamierzam kupić tą grę.
    Zapowiada się super.
  • avatar
    Całe to DRM nie chroni przed piratami, bo jak wiadomo, to każde zabezpieczenie złamano. Tak naprawdę służy ono ograniczeniu pożyczania gry znajomym i handlu poza sklepowym obiegiem. Rejestracja, aktywacja przez sieć to w dzisiejszych czasach teoretycznie żaden problem. Gorzej, jeśli zabezpieczenie nie pozwala grać, mimo posiadania oryginalnej wersji i dostępu do sieci (vide ze Spore bywają takie kłopoty). Podobno już przymierzają się do elektronicznego znakowania każdej kopii gry. Coś na wzór elektronicznego hologramu lub certyfikatu, którym będą oznaczone wszystkie pliki. Ma to pomóc namierzyć czyja kopia jest rozpowszechniana nielegalnie. Zobaczymy za jakiś czas, czy to wypali.
  • avatar
    Tak racja ma to na celu ograniczenie wypozyczania gier innym, ale do tego wszystkiego przyczynilo sie piractwo bo one zapoczatkowalo ta ere "wypozyczania". Jak chcecie wskazywac palcami na roznych ludzi podziekujcie tym ktorzy "wypozyczaja". A jezeli chodzi o same zabezpieczenie ja nie widze problemow od tej strony kupuje gre i aktywuje. A sama konfiguracja sprzetowa nie zmienia sie z minuty na minuty a nawet jakby do tego doszlo mozna bezpieczenie odinstalowac gre i zainstalowac ja ponownie. A tak poza tym ciezko sie wypowiadac i oceniac decyzje procentow gier jak samemu sie takiego biznesu nie prowadzi no nie? Jestem ciekawe czy takie same wypowiedzi by tak lekko padaly jakby wasza gra trafiala na rynek a tracilibyscie caly czas przez to cholerne piractwo ;>
  • avatar
    Muszę przyznać, że część komentarzy jest dla mnie dość zaskakująca. Dziwne, że ludzie nie widzą problemu w byciu uzależnionym od czyjegoś przyzwolenia na używanie produktu, za który się zapłaciło. Zgodzilibyście się na zakup somochodu, którym co tydzień trzeba się zjawić w salonie? Akceptacja uciążliwych zabezpieczeń może niedługo doprowadzić do jeszcze drastyczniejszych rozwiązań, zwłaszcza że część potencjalnych klientów w ramach protestu 'spiraci' kontrowersyjny produkt.

    Druga sprawa, moim zdaniem ważniejsza jest całkowicie pomijana - stosunek jakości do ceny. Gry (i w mniejszym stopniu oprogramowanie) to chyba jedyne 'produkty' z wadami, które nie podlegają zwrotom, nie ma na nie gwarancji prducenta a ludzie i tak to akceptuja i są gotowi płacić. Jeśli do tego dodamy subiektywnie ocenianą jakość końcową produktu to mamy doczynienią z sytuacją absurdalną. Wiele nowych gier jest potwornie krótkich, zbugowanych, pozbawionych sensu grania po raz drugi itp. Z mojego przynajmniej punktu widzenia te produkty nie są warte swojej ceny. Nic dziwnego, że istnieje rynek wtórny, na który tam marudzą wydawcy/producenci. Ja lubie gry, które posiadam i nie mam zamiaru się z nimi rozstawać. Specjalnie dla FF7 nadal trzymam Voodoo2. Wiekszość posiadaczy Baldurs Gate, Falloutów, Tormenta i wielu innych, również najnowszych, produkcji zapewne nigdy ich nie sprzeda. Czyli jednak można, tylko trzeba się postarać. Grafika fascynuje na dni, fabuła itp na lata...
  • avatar
    Dosyc juz tego złodziejstwa kazdy chce za darmo i dziwicie sie ze mało gier wychodzi udac się do sklepu i kupic nagrodzic producenta ze zadał sobie trud produkcji gry a nie kraść precz ze złodziejami
  • avatar
    U mnie na przyklad oryginalny Bioshock nie chcial sie uruchomic i skonczylo sie na poszukiwaniach pirata w sieci. Oczywiscie spiracona wersja zainstalowala sie bezproblemowo.
  • avatar
    Po co mam sobie sam utrudniać życie i jeszcze za to płacić. Kupiłem oryginalny rFactor a i tak musiałem ściągnąć cracka żeby nie zawracać sobie dupy wkładaniem płyty do napędu. To pytanie: po cholerę mam wydawać kasę na grę skoro i tak mam pirata?? Bo zgodnie z licencją mam wersję piracką mimo, że mam oryginalne DVD na półce :)
  • avatar
    Może większość to oburzy, ale osobiście i tak ściągnę piracką wersje mimo, że stać mnie na gierki(jeszcze). Powód jest prosty - gry które teraz wychodzą są w ładnej oprawie(grafika) ale bez fabuły(zabij, ulecz zabij ulecz.... Credits...) i po grze. Ratunkiem jest multiplayer, ale i to nie skłania mnie do kupna oryginału - wystarczy jakiś VPN(np. hamachi) i już można śmigać po "lanie" nie wydając grosza(czy eurocenta jak kto woli :P).

    tak więc
    do crack'owania drodzy gracze
  • avatar
    Zacznijmy od tego, ze gry sa za czesto, krotkie i pelne bledow.
    Wiekszosc nowych tytulow powinna kosztowac ~69 zl, a nie 100 tak jak sobie za to zadaja.
    Wszystkie zabezpieczenia tylko utrudniaja granie.
    Np po wrzuceniu Stalkera Clear Sky na viscie 64 musialem zainstalowac programik, zeby za kazdym razem wylaczal certyfikowanie sterownikow, inaczej windows nie wystartuje.
    Co do internetu, ludzie Tepsa nie wszedzie siega, a majac neta za 60 zeta miesiecznie z limitem 1gb i predkoscia starych modemow to ja dziekuje.
    Wracajac do zabezpieczen Far Cry.
    Kupilismy gre, jest fajnie ale trzeba zmienic grafe, no to kupujemy nowa, ups zapomnialem o odinstalowaniu gry. Jedna aktywacja poszla sie je##c.
    Po wlozeniu grafiki i ponownej aktywacji okazalo sie ze zlapalismy wira i system jest nie do uzycia, koniecznie trzeba walnac formata, druga aktywacja poszla sie je##c.

    Znam troche osob, ktorym takowa sytuacja sie moze bardzo latwo przdazyc. W tym momencie latwo utracic te 5 aktywacji, wypadki chodza po ludziach i po sprzecie.

    Co do wypowiedzi, ze aktywacja 5-krotna jest wystarczajaca.
    Farcry, Crysis, Doom3, Hl2 i duzo innych tytulow przeszedlem po pare razy i sorry ale 5 razy jest zbyt mala iloscia.
    Zwlaszcza jezeli zaczyna sie gre i z jakiegos powodu nie mozna ukonczyc a chce sie do niej wrocic w pozniejszym okrese.
  • avatar
    5 razy ???
    To ja się spytam ja tą grę kupuję czy wypożyczam jak film z DVD ?

    Bo film wypożyczony z wypożyczalni mam obejrzeć w ciągu 24 h i oddać płytę - ale mogę obejrzeć nawet 12 razy.
    Nikt nie każe mi dzwonić do wypożyczalni po kod. I nie limituje także godzin w których mam oglądać.

    I do filmu nie musze ekstra ściągać 55 patchy o wielkości równej filmowi (oczywiście za swoje pieniądze)
  • avatar
    Co za debilni ludzie, potrzebne polaczenie z netem. HAHAHA a jak ktos Kur*a nie ma to co? Bedzie jak debil wydzwanial do Ubi ze nia ma neta i minie tydzien zanim ktos z inteligentniejszych pomysli a moze zadzwonmy i dajmy mu ten klucz... Wkor*ia mnie juz ta zabawa. Od pol roku zaczolem kupowac oryginaly bo zaczeli dawac fajne prezenty do gier (tych co chce miec), a FC2 to zamowilem juz edycje kolekcjonerska. Sory za te przeklenstwa ale sie teraz wkurzylem, tymbardziej ze malo pisze bo za duzo trza sie uczyc i malo ostatnio wiem. Niech szlag trafi rynek gier PC przez te cholerne zabezpieczenia, pozniej niech to daja na Xboxy i tak dalej i tak oto upadnie jedna z najlepszych w tym chorym swiecie rozrywka.
  • avatar
    Temat piractwa na PC jest stary jak swiat. Z ogolnej mentalnosci ludzi wychodzi to, ze produkt im lepiej zabezpieczony to tym szybciej znajduja sie osoby chetne by te zabezpieczenia zlamac. Wprowadzanie ograniczen instalacyjnych uwazam za totalna pomylke. Producenci powinni bardziej skupic sie na tym by gra stala sie atrakcyjniejsza, ciekawsza fabularnie, wnosila cos nowego i zachecala do kolejnego zagrania. Tak aby ogolnie byla cenniejsza w wersji oryginalnej. Posluze sie tutaj znanym nam tytulem Wiedzmin. Warto zauwazyc jak wiele osob kupilo orygianlna wersje. Pytanie dlaczego? Odpowiedzi mozna szukac w kilku miejscach jak cena czy dosc mocna reklama. Jednak w moim odczuciu sama gra w stosunku do gracza nie stwarzala wrazenia "po cholere wydalem kase", a wrecz przeciwnie ktos kto posiadal wersje oryginalna mogl czuc sie 'lepszy'. W swoim zyciu kupilem sporo oryginalnych gier takich jak Halflife, Civilization 3 czy Baldurs Gate i zadnego zakupu nie zaluje. Natomiast takie tytuly jak tematyczny Far Cry poza podnoszeniem wymagan sprzetowych niczego nowego nie wnosza. Wrecz przeciwnie, raczej zachecaja do tego by sciagnac wersje piracka! Dlatego moze lepiej bedzie jak takie tytuly beda wychodzic tylko na konsole.
  • avatar
    Taaak, te ich wszystkie zapezpieczenia nie wytrzymały nawet 4 godzin... 3h po otwarciu sklepow (GTM) ukazał sie Crack od Reloaded a pozniej Razor1911 na mininova'ej.

    Po jakiego diabła robia te zabezpieczenia skoro takie grupy jak wyzej łamią je w 3h? Utrudniaja tylko zycie uczciwym klientom.
  • avatar
    No to Was na koniec pocieszę. Właśnie dzisiaj wróciłem z media gdzie na półkach leżą sobie grzecznie oryginalne FARCRY 2. Już miałem ją w ręce i myślałem o pójściu do kasy ale mówię sobie zajrzę przy okazji do kumpla który defacto na dziale soft robi... i... ledwie się przywitałem a już skierował mojego FC2 z powrotem na półkę... bo cytuję... na razie FarCry2 nie działa bo mają jakieś problemy z kluczami ... możliwe że będzie czekać na aktywowanie kluczy a może nawet skończyć się wymianą całego FC2 z powodu na uwalone klucze... spytałem czy może edycja kolekcjonerska działa jak należy... NIE ... dokładnie tyle ile ich sprzedaliśmy mięliśmy telefonów że gra nie działa... i nie wiadomo czy będzie... Spoko... wiecie co ludzie na koniec to skwituję...
    Mam 100% oryginałów... bo je kocham (bo by trzeba to pokochać) ... i stać mnie na nie (bo oprócz grania znajduję czas na pracę :D )... ale o tyle o ile Fallout'a 3 łapnąłem bez zastanowienia o tyle coś mi się wydaje że aby wogóle zagrać w FarCry2 będę musiał się chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu zaopatrzyć w popularne ciacho...
    A co do ciastek ... to co wyżej ... zgadzacie się przecież z umową podczas instalacji ... a w każdej nawet banalnej umowie jest ... kopiowanie,powielanie,modyfikowanie.... części kodu lub całości jest zabroniona. A ściągając ciacho macie częściowo zmodyfikowany kod programu i dodatkowo jego część... a na dodatek ze złamanymi zabezpieczeniami :D Pomyślcie ;P

    Pozdrawiam Mr.B
  • avatar
    Wszystkim osobom, które psioczą na zabezpieczenia, na "posiadanie łącza internetowego", na jakieś aktywacje, argumentując trudnościami bliżej nieokreślonymi (wydumanymi), powiem Wam krótko - pierniczycie bzdury do kwadratu. Jeśli produkt nie działa, to przysługuje Wam rekojmia lub zwrot kasy. 5-krotna aktywacja jest niewystarczająca? Tylko półmózgowiec kupuje grę, a potem zdziwiony gra w "slajdszoła".

    Poza tym postawcie się w sytuacji producentów, choć to dla Was i tak za trudne zadanie... Hm. Postawcie się w sytuacji samych siebie, gdy stworzycie coś, a ktoś to Wam ukradnie tłumacząc, że "to nie jego wina, że leżało na chodniku". Kogo Wy usprawiedliwiacie i co tak naprawdę? Siebie samych, lecz w obliczu prawa jesteście po prostu złodziejami własności intelektualnej. Niektórzy robią wielki szum, że ktoś podszył się pod czyjeś napisy do jakiegoś filmu... Hipokryzja do sześcianu. Przemyślcie swoją argumentację, bo zakrawa na typowe urojenia.
  • avatar
    Bezsens kupic grę i tylko trzy razy zainstalowac,np. bo system się rozwali raz potem drugi trzeci i znowu i już muszę do sklpeu kupic drugą iśc bezsens.