Faraday Future FF 91 - samochód, który ma rywalizować z Teslą

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Firma Faraday Future oficjalnie zaprezentowała swój pierwszy samochód elektryczny - FF91. W czym ten crossover ma być lepszy od pojazdów Tesli?

Od wielu miesięcy wiedzieliśmy, że Tesli rośnie konkurencja. Firma Faraday Future, która ma ambicje, by zdetronizować swojego rywala, wykorzystała targi CES 2017, aby zaprezentować swój pierwszy samochód elektryczny. Czym zachwycać ma FF91?

Faraday Future FF91 to samochód elektryczny, który może pochwalić się świetnymi osiągami. Ma „pod maską” 4 silniki elektryczne o łącznej mocy 1050 koni mechanicznych i – przynajmniej według zapewnień producenta – rozpędza się od 0 do 100 km/h w mniej niż 2,5 sekundy, co plasuje go w ścisłej czołówce.

Faraday Future FF91 bok

FF91 jest crossoverem, który ma jednocześnie być samochodem rodzinnym (za sprawą bezpieczeństwa i dużej przestrzeni we wnętrzu) i autem sportowym (o czym najlepiej świadczą osiągi).

Tesla ma już mocną pozycję w motoryzacyjnym światku, dlatego też firma Faraday Future musi mieć coś, co zachęci klientów do przyjrzenia się jej samochodowi z bliska. Co to takiego? Po pierwsze, futurystyczny wygląd. Po drugie, bardzo dobry zasięg, przekraczający 700 kilometrów na jednym ładowaniu, które – co więcej – zajmować ma niecałą godzinę.

Kolejne ciekawe cechy FF91 to: aktywne zawieszenie, skrętna tylna oś oraz system automatycznej personalizacji ustawień (samochód rozpoznaje kierowcę i dostosowuje na przykład wysokość siedzenia). Nie mogło zabraknąć również systemu jazdy autonomicznej (z 13 radarami, 12 czujnikami ultradźwiękowymi, 10 kamera i LIDAR-owi) – na początek automatycznego parkowania.

Z automatycznym parkowaniem wiąże się zresztą niezbyt przyjemna wiadomość. Otóż podczas wielkiej prezentacji na CES 2017 producent zapowiedział tę funkcję, wcisnął przycisk i… nic się nie stało. Zdezorientowany, dla rozluźnienia atmosfery stwierdził: „To dzidziuś, jest bardzo nieśmiały”.

Pozostaje mieć nadzieję, że był to zły dobrego początek. O tym w dużej mierze zadecyduje jednak cena samochodu, która jak dotąd pozostaje nieznana. Poniżej możecie obejrzeć zapis wideo pełnej prezentacji:

Źródło: The Verge, Faraday Future

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Tchorg
    Brzydkie to. Wolał bym tesle.

    Teraz pomyślałem o jednym, miło by było gdyby tesla czy inna tego typu firma sprzedawała kity.
    Fajnie by było mieć na co dzień Chargera, Mustanga, corvette c3 czy kopie Shelby z napędem elektrycznym. Wiem nie ma to jak V8 i paliwo ale za jakiś czas prędzej czy później zakażą konwencjonalnych paliw.
    Nikt w sumie nie będzie budował takich aut bo im się nie będzie opłacać, ja bym kupił tesle w budzie Chargera.
    Chociaż zawsze można przerobić te silniki na Wodór albo alkohol ale elektryk ma kosmiczną sprawność i siłę. A z drugiej strony nikt nie kupi tesli tylko po to żeby ją rozbebeszyć.
    5
  • avatar
    Atak-Snajpera
    Konkurencja bedzie miec zawsze pod gorke bo sami nie beda produkowac baterii. Tesla za rok bedzie wszystko klepac w jednej mega fabryce. WV i inne niemieckie marki beda musialy polegac na azjatyckich dostawcach baterii (np. panasonic)
    1
  • avatar
    guziel
    Fajny wygląd.
    Tesla niby tyle już siedzi w tej branży a tu nowa firma staruje dorównując poziomem Tesli.
    -1