Ciekawostki

FBI - widzieć twarz i wiedzieć do kogo należy

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
24 komentarze Dyskutuj z nami

Nie ma znaczenia, czy jest się kryminalistą czy nie - FBI chce mieć zdjęcie każdej twarzy w swojej bazie danych.

FBI systematycznie, „po cichu” tworzy ogromną bazę danych na rzecz systemu rozpoznawania twarzy. Tak wynika z raportu opublikowanego przez Government Accountability Office. Rodzą się pytanie o prywatność.

Według raportu Biuro chce mieć system, dzięki któremu widząc twarz, od razu będzie wiedziało, do kogo ona należy. To mógłby być dobry pomysł w przypadku przestępców, ale okazuje się, że nie tylko (jeśli w ogóle) o nich tutaj chodzi. FBI „po cichu” uzyskuje dostęp do zdjęć twarzy z dokumentów, takich jak prawo jazdy, paszport czy wiza należących do Amerykanów i cudzoziemców, nawet tych, którzy nigdy nie zostali oskarżeni o popełnienie przestępstwa.

W bazie systemu rozpoznawania twarzy FBI ma się znajdować już ponad 410 milionów zdjęć, z czego tylko około 30 milionów pochodzi z kartotek policyjnych. Same liczby mogą niepokoić, a co dopiero fakt, że o prowadzeniu programu dotąd publicznie nie informowano. Zgodnie z obowiązującą w Stanach Zjednoczonych ustawą o prywatności (The Privacy Act), agencje rządowe są zobowiązane do ujawniania, w jaki sposób zbierają i wykorzystują dane oraz zdjęcia osób cywilnych. Prawo jednak ponoć nie zostało złamane – wykorzystano „wyjątek”.

Podstawowe pytanie brzmi jednak: „po co?”. Otóż chodzi tutaj o system pozwalający zidentyfikować dowolną osobę na nagraniach wideo – dla bezpieczeństwa ogółu. Takie projekty zawsze budzą jednak kontrowersje i rodzą pytania o intencje. Jak zauważa Alvaro Bedoya, dyrektor z Uniwersytetu w Georgetown, w USA kierowcy otrzymują prawo jazdy w wieku 16 lub 17 lat i od razu mogą (bez swojej wiedzy) trafiać do rządowej bazy, co oznacza, że mogą być śledzeni praktycznie przez całe dorosłe życie.

Oczywiście nie jest powiedziane, że FBI ma złe intencje. Niemniej zawsze, jeśli robi się tak duże projekty bez informowania społeczeństwa, pytania są nieuniknione. Tylko czy jakakolwiek odpowiedź ze strony FBI może nas zadowolić?

Źródło: TechCrunch

Komentarze

24
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Też mi nowina! Na Facebooku ludzie dobrowolnie umieszczają swoje twarze i podpisują je swoim imieniem i nazwiskiem. Jako gratis dodają jeszcze twarze swoich dzieci, domów i samochodów.
    22
  • avatar
    Balrogos
    Mi to sie nie podoba tak samo ze jesli potrzeba bedzie to nie mozna juz napadac na koncu na transporty zlota pociagiem parowym.

    Dojdzie kiedys do sytuacji ze wladze ktos bedzie mial absolutna a tekaie mechanizmy posluza do szybkiego lapania tych ktorzy beda chcieli walczyc o swiat.
    8
  • avatar
    Aquagen
    Największym problemem nie jest nawet to, że zbierają te dane bez naszej wiedzy. Prawdziwy problem związany z tymi metodami to automatyczne i bezrefleksyjne powiązanie wyniku takiej klasyfikacji z pewnym działaniem, np. zatrzymaniem na lotnisku. W takim przypadku to w Twojej gestii będzie udowodnienie, że to ICH pomyłka i "nie jesteś wielbłądem", a samolot Ci odleci i to Ty musisz płacić za nie swój błąd.

    Jeszcze gorzej jeżeli nie będziemy nawet świadomi faktu, że jakaś decyzja nas dotycząca została podjęta na takiej podstawie.

    Ale jest pewne rozwiązanie zapewniające anonimowość - zacząć nosić nikab lub burkę ;-D

    6
  • avatar
    10swistak
    Nawet Polska Policja ma ogromne systemy informatyczne, w których są odciski palców osób karanych, zdjęcia (nawet sprawców wykroczeń), pseudonimy, rysopisy i inne cuda, a portal nagle oburza się, że FBI gromadzi zdjęcia?
  • avatar
    xpaxpl
    Najgorsze jest to że to jest tylko jedn z sposobów czy jedna z baz danych jakie amerykańskie władze gromadzą... całkiem niedawno wyszła na jaw lista imion i nazwisk ludzi "podejrzanych" o to że są nie uprawnieni do głosowania mało tego nikt kto się na niej znajdował nie był o tym informowany a jego głos z automatu był(czy dalej jest) nie ważny a dwa na liście głównie znajdowały się odpowiedniki naszych Janów Kowalskich mało tego jak ktoś się nazywał przykładowo Jan Rokita-Kowalski urzędnik czy może system komputerowy uznawał że jeden i drugi to ta sama osoba więc jeżeli jakikolwiek Jan Kowalski coś przeskrobał w usa każdy kto miał jedno z imion Jan i jeden z członów nazwiska Kowalski miał (bądź ma) bana na głosowanie i o tym nie wie...


    na marginesie w usa nie ma obowiązku posiadania dokumentu tożsamości ze zdjęciem...
  • avatar
    Aquagen
    Do usunięcia (miała to być odpowiedź do konkretnego postu, ale mnie wylogowało i po ponownym wysłaniu już nie trafiło tam gdzie trzeba).
  • avatar
    Konto usunięte
    Jakoś Stalinowi, Czerwonym Khmerom czy Mao Zedongowi nie potrzebne były twarze, adresy czy nazwiska żeby wymordować 100 mln osób... Można mieć pewne pytania ale nie należy popadać w skrajności.
    Dobrze jednak też by było żeby społeczeństwa zachodnie patrzyły władzy na ręce w daleko prostszych sprawach które mają większy wpływ na nasze życie jak np niektóre durne przepisy dotyczące pseudo tolerancji czy gender, skomplikowany system podatkowy, czy uleganie wielkim koncernom próbującym wcisnąć nam na silę idiotyczne rozwiązania np w dziedzinie AGD czy samochodów lub żywności GMO.
  • avatar
    tls01
    Czyli taki prawdziwy CTOS już istnieje?
  • avatar
    Fiona
    I kiedy chipy i kolczyk w ucho ???
  • avatar
    Konto usunięte
    Nie były potrzebne bo było łatwiej kontrolować przepływ informacji. Wystarczyło trzymać za jaja ludzi w papierowych mediach, radiu i telewizji by robić z masami co się chce. Mieć zdolność do manipulacji psychologicznej - tak jak faszyści by ich masowo gazować i mało kto protestował licząc na "kulturalny naród niemiecki który przecież nie jest zdolny do takiego bestialstwa". Wczesniej odbierając im prawo do posiadania broni.. żeby było łatwiej. Podobne procesy dzieją się też dziś za sprawą "terroryzmu". Procesy geopolityczne masy dostrzegą dopiero za kilkanaście-kilkadziesiad lat gdy już jest za późno. Tak jak można dziś dostrzec procesy jakie zachodziły przed i w trakcie drugiej wojny światowej czy chociażby w latach 80-90tych

    Obecnie każdy szary obywatel może być gazetą, radiem i telewizją wiec potrzeba gromadzenia i wpływania na większą ilość osób. Chociaż w sumie jakkolwiek to się dzieje ilość informacji jaka człowieka otacza oraz psychologia tłumu sprawia że defacto ludzie wiedzą mniej niż wiedzieli dawniej. Tak zwane spiskowe teorie i powszechne opinie na ich temat są dobitnym dowodem - można ludzi manipulować jak się chce a i tak większoś będzie wierzyła że to nie plucie w twarz tylko deszcz. Że to dla wspólnego dobra itd itp. Polecam ciekawy film "Piąta Fala" jest na temat tego co się dzieje z cywilizacją która traci grunt pod nogami.. jak łatwo jest człowiekiem manipulować, kluczem do tego jest: dostęp do informacji.

    To nie ma znaczenia z perspektywy miesięcy czy kilku lat ale dziesięcioleci. Ci którzy potrafią manipulować są na szczycie piramidy bo przecież ewolucja naszego gatunku promuje cwaniactwo, zdolności do kierowania stadem. Ci którzy rządzili ameryką (przy pomocy banków) wpływali na wybory prezydentów, sprzyjali lub bezpośrednio organizowali zamachy "terrorystyczne" umiejętnie rozegrali europą w XXw. Wsparli finansowo dziada który ją zniszczył, umożliwił przejęcie kolonii imperium brytyjskiego, zadłużenie europy i pełne podporządkowanie. Po czym kontynuował to w ameryce południowej, krajach arabskich (instalując tam izrael) prawie nie ma kraju w którym nie było by amerykańskiej bazy wojskowej. Na oczach wszystkich, rękami nas samych rodzi się globalny totalitaryzm - ustawiczna wojna, państwa policyjne, sztuczna inteligencja, depopulacja...

    A co do twarzy... Obama vs Osama i tyle