Nauka

Federalna Komisja Łączności w USA nakazuje sprzątanie pozostałości po martwych satelitach

przeczytasz w 2 min.

Federalna Komisja Łączności ma zamiar wprowadzenia pięcioletniego limitu w którym należy usunąć martwego satelitę z orbity. To kontrowersyjna decyzja.

Co zrobić z zewłokiem satelity

Obecna polityka przyjęta przez większość państw zakłada, że agencje kosmiczne i prywatne firmy mogą pozostawić nieaktywnego satelitę na orbicie nawet przez 25 lat nim obniżą jego orbitę by ostatecznie doprowadzić do deorbitacji i spalenia się satelity w atmosferze. Jednak w ubiegłym tygodniu amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) przyjęła znacznie krótszy termin - zaledwie 5 lat.

Oczywiście zasada ta tyczy się głównie NASA i firm amerykańskich, ale w praktyce będzie nią objęty każdy, kto zechce wystrzelić satelitę, który potrzebuje licencji FCC na wykorzystanie częstotliwości należących do Komisji Łączności. Reguła ta nabierze mocy prawnej po zaakceptowaniu przez NASA i Kongres USA.

Darren McKnight z LeoLabs pochwala ten pomysł jako godny do naśladowania przez innych decydentów. Mimo to pięcioletni limit postrzega on jako stan pośredni i zasada powinna ograniczyć czas pozostawienia nieaktywnych satelitów na orbicie do jednego roku. Ma to znaczenie dla bezpieczeństwa, bo minimalizuje ryzyko zderzenia się aktywnego satelity albo statku kosmicznego z kosmicznym śmieciem.

Nie pierwsza taka próba

FCC zaproponowała podobne rozwiązanie w 2020 roku, ale spotkała się z oporem ze strony przedstawicieli przemysłu i agencji kosmicznych, jednak dzisiaj może być inaczej. Pomimo, że NASA, ESA oraz inne podmioty przemysłu kosmicznego obstają za wyznaczoną w latach 90-tych zasadą 25 lat to wśród członków kongresu nie ma konsensusu. Kierowana przez wiceprezydent Kamalę Harris Narodowa Rada Kosmiczna wezwała NASA do przeprowadzenia nowych badań, które  mają stwierdzić zasadność ekonomiczną tej zmiany.

Sprawa ma status międzynarodowy, bo potencjalnie będzie dotyczyć każdego, kto będzie chciał uzyskać dostęp do amerykańskiego rynku. Wprowadzenie zasady stoi pod dużym znakiem zapytania, bo nawet jeśli FCC uda się ją przepchnąć w Kongresie, to osobnym problemem stanie się pilnowanie czy firmy i agencje stosują się do wymaganych standardów.

Źródło: Wired.com 

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    kkastr
    3
    Martwy satelita = popsuty kotek :) Mogą sobie nakazywać, podczas gdy nie ma technicznych możliwości by to wykonać. Najstarszy satelita USA na orbicie pochodzi z 1958r, więc to wszystko to tylko biurokratyczna fikcja.
    • avatar
      Aquagen
      3
      Chyba większość satelit nie jest nawet projektowana z myślą o deorbitacji.
      To super szansa biznesowa dla jakiejś firmy sprzątajacej przestrzeń kosmiczną.
      • avatar
        stanczyk
        2
        Pomysł fajny, ale......
        Gdzieś swego czasu wyczytałem iż na orbicie krążą śmieci typu: zgubione klucze, nakrętki, wymienione elementy, fragmenty satelitów. itd.itd. Ogólnie znane są orbity 10 000 takich pamiątek (!!!) A ilu nie znane ? A taki kluczyk "francuski" tez potrafi swoje lecąc z dużą prędkością....
        A flaszek po wyborowej nie ma na liście. Także na nas póki co nie zwalą ;P
        • avatar
          sebastianzola
          -5
          Czyli już zaczyna się regulacja przestrzeni kosmicznej jak zwykle to myszą być "God bless America"
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            I niby co ta federalna komisja w USA zrobi z chińczykami? nakaże im coś? zabierze lalki i samochodziki?