Gry

Fizyka silną stroną rozgrywki w NHL 11

przeczytasz w 1 min.

W wrześniu ukaże się dwudziesta odsłona symulacji gry w hokeja wydana przez Electronic Arts. Ma mieć więcej realizmu niż poprzednie wersje. Zanim naprawdę zagramy, nacieszmy oczy oglądając pierwszy film przedstawiający rozgrywkę w NHL 11.

Electronic Arts zapowiedziało, że dołoży starań, aby NHL 11 było tak realistyczne jak to tylko możliwe. Ma w tym pomóc całkiem nowy silnik fizyki gry, który wczesniej wykorzystano podczas realizacji innej produkcji "Fight Night: Round 4". Gra ma wyglądać naturalnie oczywiście nie tylko ze względu na efektowną oprawę graficzną, ale także wiele wprowadzonych funkcjonalności, które odzwierciedlają różne aspekty gry w hokeja.

Do najciekawszych nowości należy zaliczyć możliwość gry bez kija, gdy kij się złamie. Możemy wtedy odbijać krążek łyżwami, aż do momentu, gdy nie podjedziemy do boksu, aby wziąść nowy kij. Gracz będzie mógł także wykonywać zwody podczas ataku na bramkę przeciwnika, a nawet oddawać strzały po upadku, leżąc na lodzie.

Bardziej realistyczne będą także bójki - NHL 11 pozwala zaatakować przeciwnika od góry lub od dołu. Listę usprawnień w grze zamyka nowy system wznowień rozgrywki, przy którego współtworzeniu współpracował Jarret Stoll, gracz Los Angeles Kings. Będziemy mieli do dyspozycji także kolejne 60 drużyn z kanadyjskiej ligi hokeja (CHL).

Miesiąc temu mielismy okazję obejrzeć obrazki z gry. Jednak obrazki to tylko obrazki, pora więc na film przedstawiający rozgrywkę w NHL 11. Czy jest to ideal symulatora sportowego? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami.

 

 

Gra będzie dostępna jedynie na konsole Xbox 360 oraz PlayStation 3.

 

Źródło: VG247 , Gametrailers

Polecamy artykuły:  
Wielki test 24 kart graficznych od 850 do 2000 złotychLinux Ubuntu i Mint - systemy zamiast WindowsGadżety na wakacje 2010

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    19arek93
    0
    Nie widzę tam nic tak super ciekawego, w dodatku facet gdy się przedstawiał.. czytał z kartki. ;)