Technologie i Firma

Freelance i samozatrudnienie: To przyszłość rynku pracy

Mateusz Albin | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Mateusz Albin
26 komentarzy Dyskutuj z nami

Świat czeka kolejna rewolucja przemysłowa. Stałe umowy i etaty zostaną wyparte przez freelance i samozatrudnienie.

freelance i samozatrudnienie

Kończy się era ciepłych posad i etatów. Według prognoz specjalistów, z powodu rozwoju nowych technologii, specjalistycznego oprogramowania i sztucznej inteligencji, wkrótce standardem będzie praca freelancerów i osób samozatrudnionych. Wszystko w oparciu o konkretne, krótkoterminowe zlecenia.

Czwarta rewolucja przemysłowa – takie prognozy po forum ekonomicznym w Davos przedstawia NBC News. Na czym miałoby to polegać i jakie zmiany czekają pracowników?

Według NBC News, to rozwój niezależnej siły roboczej. Dotknąć ma to wszystkie branże, od prostych szoferów, po specjalistów od szpiegostwa przemysłowego i wiązać się z coraz szerszym zastosowaniem cyfrowych innowacji, oraz postępami w programowaniu sztucznej inteligencji.

- Natura zatrudnienia zmierza w stronę bardziej elastycznych i krótkoterminowych umów. Prace niższego szczebla i zadania wykonawcze stają się coraz bardziej zautomatyzowane. Wkrótce oprogramowanie komputerowe zastąpi nawet osoby wprowadzające informacje – przekonuje w rozmowie z NBC Adam Byrnes z serwisu Freelancer.com.

Jak wyliczyła stacja, już teraz około 54 milionów Amerykanów, stanowiących ponad 30% wszystkich pracowników w Stanach Zjednoczonych, pracuje w oparciu samozatrudnienie, freelance czy krótkoterminowe umowy.  Od 2014 roku liczba ta zwiększyła się o ok. 700 tysięcy osób. Z tego, ok. 2.9 miliona osób w ubiegłym roku zarobiło ponad 100 tysięcy dolarów. W USA funkcjonują także związki zawodowe, skupiające niezależnych pracowników.

Źródło: NBC News, freeimages.com/Jon Sepúlveda

Komentarze

26
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    No przecież żydom i zarządzającym korpo o to chodzi! Zwykły człowiek ma być niewolnikiem na śmieciowej umowie pracującym najlepiej za grosze po 10-12 godzin dziennie!
    To jest ich plan. Likwidacja umów o pracę. Żydek zarządzający dużą korporacją będzie miał w dupie to że zwykły szarak nie będzie miał odprowadzanych składek na ubezpieczenie, na emeryturę itd. Ma być tylko niewolnikiem, który ma wykonać czarną robotę w krótkim czasie i do widzenia.
    My już chyba jesteśmy ostatnim pokoleniem, który jeszcze może liczyć na umowę o pracę, jeśli przynajmniej ktoś jest dobry w tym co robi.
    W przyszłości jak ludzie nie zaczną walczyć z systemem, to będą tylko posłusznie wykonywać rozkazy, swoich pracodawców, tzw ''autorytetów'', ''naukowców'', ''bankowców'' i tej całej maści hien które żerują tylko na ludziach, żeby wysysać ich do cna ze wszystkiego co mają!
    Nie posłusznych systemowi już się publicznie wyśmiewa, szkaluje, a jak ktoś jest nieugięty to się go likwiduje jak śpiącego Andrzeja Leppera, który w 8 minut podsumował prawie połowę tzw ''polskiej elity''!
    Dzisiaj też to mamy i pewne elity, które utraciły wpływy, założyło tzw KOD i nie podoba im się że lud w demokratycznych wyborach odrzucił wizję Polski Balcerowiczów, Kołodków, Kwaśniewskich, Tusków i tej całej maśći POpaprańców!!!
    6
  • avatar
    Kenjiro
    Samozatrudnienie, a już w ogóle freelance jest dobry dla studentów i wchodzących na rynek pracy, ale nie służy dobrze ani firmom, ani pracownikom.
    O ile jeszcze do prostych prac, jak kierowca czy sprzątaczka można wziąć "z ulicy", to już analityka, księgowego, marketingowca czy programisty nie da rady, bo wdrożenie takiej osoby do pracy i osiągnięcie zakładanej wydajności to są długie miesiące nauki (czy to firmy, czy programów, czy struktur, itp.).
    Firmom, jak i pracownikom nie służy brak stabilności zatrudnienia, bo freelancing promuje krótkie zatrudnienie, bez zwracania szczególnej uwagi na jakość. W efekcie zamiast jakości jest bylejakość, ale tanio...
    4
  • avatar
    PosangelHalias
    Poważnie już nie ma o czym pisać w świecie IT ?
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    Nie wiem czy artykuł miał za zadanie przerazić czytelników czy co, ale to straszenie robotami i tym jakoby miały przejąć wszystkie miejsca pracy na świecie i wpędzić ludzi w biedę jest już nudne, a tym bardziej na portalu technologicznym... chciałbym tylko przypomnieć, że rynek (z którym rynek pracy jest bezpośrednio związany) zawsze dąży do równowagi i prędzej czy później się równoważy. Polecam ciekawy artykuł: https://www.lewrockwell.com/2014/10/gary-north/robots-are-not-taking-over-the-world/
    1
  • avatar
    projectdarkstar
    Dodajmy może że jest to studium na zamówienie amerykańskiego lobby któremu nie w smak jest tracić pieniądze na takie bzdury jak opieka zdrowotna dla pracowników czy ichniejszy odpowiednik 3go filaru. Woleliby płacić prawie nic, nie wydawać na biuro a zaoszczędzone pieniążki dodać do swojej głodowej pensji 10+ mln usd (plus bonusy)

    Także baju baju drogie dzieci. O freelancerach czyli ludziach na kontrakcie vel umowie o dzieło / umowie zlecenie marzą głównie managerowie którzy o IT nie wiedzą nic (albo gorzej - wydaje im się że coś wiedzą) i uważają że "jeden inżynier jest taki sam jak drugi" i doświadczenie oraz znajomość oprogramowania nie ma znaczenia. Otóż życzę wam powodzenia. Znam kilka firm które miały takie podejście. W każdym z przypadków kończyło się to tak samo.
    Kontrakty to sobie można brać na rzeczy które faktycznie są 1 razowe lub nie wymagają ciągłego nadzoru czy zmian i taki system już funkcjonuje od lat - firmy biorą konsultantów do instalacji, upgradów czy konfiguracji systemów, biorą programistów do napisania mniejszych programów czy modułów (co odważniejsi robią tak większe rzeczy ale kończy się to zazwyczaj niezbyt dobrze).

    To samo było z outsourcingiem. Oh jak przepowiadali że w Europie zginie IT bo Indie wszystko przejmą. A potem firmy zobaczyły jak to jest pracować z Indiami i kogo tam dostają i zaczęły wracać.
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    My w Polsce tego nie znamy ale tendencja na zachodnim rynku pracy (np. Holandia, Francja) to tzw. "agencje pracy". Jest się wtedy "oddelegowanym do pracy", nie ma stałej umowy o pracę. Pracując przez agencję jak odwala się manianę albo gdy nie integruje się dobrze z grupą to traci się pracę od razu. Agencja ma w interesie znajdywać kolejną pracę, bo mają z tego profit ("marżę").
    Samozatrudnienie to już znacznie bardziej dojrzała forma. Trzeba się samemu organizować.
    -2
  • avatar
    Silver
    W Polsce to będzie długo jeszcze stanowić margines, bo wszystko zniszczy ZUS. Myślę, że spore grono na jednoosobową działalność by się znalazło jednak ile to trzeba zarobić, aby samego zusu ponad 1100zł opłacić.
  • avatar
    Marecki_CLF
    Brednie. Żadna szanująca się firma nie zatrudni freelancera np. jako specjalisty od bezpieczeństwa IT. Zapotrzebowanie na takich specjalistów stale rośnie ze względu na rozwój witryn e-komercyjnych oraz działalności przestępczej w Internecie i raczej wątpię w to, żeby ten trend miał się szybko zmienić.
  • avatar
    guziel
    Takie same gadki strzelają na temat przemysłu 4.0 który ponoć się dokonuje tylko jakoś każda korporacja z jaką się zetknąłem nie podaje konkretów a frazesy typu "roboty przejmują wszystko".
    Nie mówię że tak nie będzie ale nie na dzisiejszym etapie, może za 80-100 lat ale nie dziś i nie w ciągu najbliższych dekad.
    W ciągu ostatnich 26 lat roboty jak były nieporadne tak są nadal a sztuczna inteligencja jest na poziomie mrówki.
    Dlatego nie podniecał bym się tak tymi prognozami.