Technologie i Firma

Google i Facebook zapłaciły oszustowi 100 milionów dolarów

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Pewien Litwin podszywał się pod partnera biznesowego firm Google i Facebook, a ci przelewali na jego konto spore pieniądze.

Nawet technologiczni giganci nie są odporni na cyberzagrożenia czyhające w skrzynkach poczty elektronicznej. Jak podaje Fortune, firmy GoogleFacebook padły ofiarą oszustwa, które kosztowało je łącznie 100 milionów dolarów.

Litwin o nazwisku Evaldas Rimasauskas rozsyłał podobno wiadomości e-mail, podszywając się pod tajwańską firmę Quanta Computer, która zaopatruje takich gigantów jak Apple czy Amazon, a także Google i Facebook. Te dwie ostatnie dały się nabrać i przelały na konto oszusta łącznie 100 milionów dolarów. 

Firmy Facebook i Google poinformowały już, że odzyskały większość pieniędzy, które przelewały przez 2 lata. Obie współpracują także z organami ścigania, aby pomóc im w dochodzeniu. Rimasauskas nie przyznaje się do winy, ale podobno są twarde dowody.

Tak czy inaczej, jak widać nawet ci, którzy na każdym kroku przypominają i ostrzegają, by nie nabierać się na phishing, same padają ofiarami takich ataków. Jeżeli więc macie też coś takiego za sobą, to może chociaż poczujecie się dzięki temu lepiej. Krótko mówiąc: nie ma mocnych.

Źródło: Engadget, Fortune. Foto: Breakingpic/Pexels

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Pogromca blacharni Pro
    2
    Pewnie już pracuje w piwnicach Googla z najtęższymi umysłami świata opracowując nowe metody zabezpieczeń.
  • avatar
    Marucins
    2
    "Firmy Facebook i Google poinformowały już, że odzyskały większość pieniędzy, które przelewały przez 2 lata."

    Odzyskały jak - z ubezpieczenia czy z konta na które wpłacała?
  • avatar
    olszi
    2
    przez 2 lata nie zorientowali się, że pieniądze wysyłają, a nie dostają nic w zamian?
  • avatar
    JAZ99
    2
    Dla tych firm to nie jest nawet kieszonkowe, a wydatek na cukierki.