Internet

Upadek Roberta Pasuta. Były idol młodzieży znalazł się w centrum skandalu

przeczytasz w 3 min.

Jeszcze niedawno był jedną z twarzy polskiego YouTube’a, dziś jego nazwisko regularnie wraca w kontekście internetowych kontrowersji. Jak opisuje WP Kobieta, Robert Pasut przeszedł drogę od gwiazdy Internetu do jednego z najbardziej kontrowersyjnych twórców w sieci.

Robert Pasut zdobył popularność jako współtwórca AbstrachujeTV – jednego z pierwszych kanałów rozrywkowych na polskim YouTube. Razem z Cezarym Jóźwikiem i Rafałem Masnym stworzył format, który błyskawicznie trafił do młodych odbiorców. 

Ogromną popularność przyniósł im już pierwszy viralowy materiał „Co mówią: GIMBUSY?”, który w ciągu kilku dni obejrzały setki tysięcy internautów. Później przyszły kolejne hity. Kanał rozwijał się błyskawicznie, a wokół twórców powstało prawdziwe medialne imperium. W 2016 r. trio założyło firmę Abstra, która przez lata była największym niezależnym producentem treści wideo na polskim YouTube.

Rozpad grupy i nowy kierunek kariery

Z czasem jednak drogi twórców zaczęły się rozchodzić. Najpierw z projektu odszedł Rafał Masny, a później również Robert Pasut. Influencer zaczął koncentrować się na działalności solowej oraz walkach freak fightowych. Równolegle rozwijał własny internetowy content, który z czasem zaczął budzić coraz większe kontrowersje. 

Jego transmisje coraz częściej opierały się na szokowaniu odbiorców. Bohaterkami streamów były głównie młode kobiety, z którymi imprezował, pił alkohol i prowadził prowokacyjne transmisje na żywo. W sieci regularnie pojawiały się zarzuty dotyczące poniżania kobiet, wulgarnego języka i przekraczania granic. 

Afery wokół Roberta Pasuta

Jedna z najgłośniejszych sytuacji miała miejsce pod koniec 2024 r., gdy internauci zwrócili uwagę na nagrania z udziałem 14-latki. Sprawa zakończyła się interwencją policji. Pasut tłumaczył później, że nie wiedział, iż dziewczyna jest niepełnoletnia. 

To jednak nie zakończyło fali krytyki. W kolejnych miesiącach streamer publikował transmisje, podczas których wykonywał skrajnie kontrowersyjne zachowania, relacjonował wydatki na narkotyki czy obrażał przypadkowe kobiety spotkane na ulicy. 

Jego działalność była wielokrotnie określana mianem patostreamingu. Krytycy zarzucali mu, że celowo przekracza granice, by zdobywać zasięgi i finansowe wsparcie od widzów. 

Burza po transmisji z Tajlandii

Ogromne emocje wywołała również sytuacja opisana przez media po pobycie Pasuta w Tajlandii. Podczas jednego ze streamów influencer pokazywał śpiącą kobietę i wykonywał wobec niej kontrowersyjne gesty, co wywołało lawinę komentarzy i oskarżeń o naruszenie nietykalności cielesnej. 

Sprawą zainteresowali się prawnicy oraz organizacje społeczne. Sam Pasut odpierał zarzuty i przekonywał, że "nic nie zrobił”, tłumacząc swoje zachowanie alkoholem i internetową prowokacją. 

WP Kobieta przytaczała także opinie prawników, którzy oceniali, że zachowanie streamera może być analizowane pod kątem przepisów dotyczących wykorzystania osoby znajdującej się w stanie ograniczonej świadomości. 

Politycy i eksperci alarmują

Sprawa Roberta Pasuta stała się częścią szerszej dyskusji o patostreamingu i bezpieczeństwie dzieci w internecie. Politycy oraz eksperci coraz głośniej mówią o konieczności wprowadzenia skuteczniejszych regulacji. W rozmowie z WP Kobieta wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka stwierdził wprost, że tego typu treści powinny być usuwane z internetu, a państwo musi skuteczniej chronić najmłodszych użytkowników sieci. 

Psycholog Bogna Białecka zwracała natomiast uwagę, że patostreaming może negatywnie wpływać na rozwój dzieci i młodzieży. Jak podkreślała, młodzi odbiorcy często nie potrafią odróżnić prowokacji od rzeczywistości, a algorytmy platform dodatkowo wzmacniają kontakt z tego typu treściami. 

Kanał zniknął z YouTube

W ostatnich dniach działalność Roberta Pasuta ponownie znalazła się pod lupą. Kanał influencera zniknął z YouTube po weryfikacji treści, którą platforma przeprowadziła po emisji reportażu Moniki Gawrońskiej w cyklu “Polsat News Ujawnia”. 

Serwis uznał, że publikacje patostreamera naruszały wytyczne społeczności, w tym zasady dotyczące nagości i treści seksualnych. To kolejny cios dla twórcy, którego internetowa działalność od dawna budzi ogromne emocje.

W Polsce miał zostać wydany za nim list gończy, a mężczyzna jest poszukiwany w związku z zarzutami podżegania do pobicia. W razie skazania może mu grozić kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Symbol ciemnej strony internetu 

Historia Roberta Pasuta pokazuje, jak bardzo zmienił się polski internet na przestrzeni ostatnich lat. Twórca, który zaczynał od lekkich, humorystycznych skeczy dla nastolatków, dziś stał się symbolem coraz bardziej brutalnej walki o uwagę odbiorców.

Dla jednych pozostaje internetowym prowokatorem, który świadomie przesuwa granice, dla innych – przykładem tego, jak łatwo popularność może zamienić się w spiralę kontrowersji i konflikt z prawem. Jedno jest jednak pewne: wokół Roberta Pasuta emocje nie gasną i wszystko wskazuje na to, że temat jego działalności jeszcze długo będzie wracał w debacie o granicach internetu.

foto na wejście: AKPA

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login