Przeglądarki WWW

Google straszy użytkowników Edge i namawia do zmiany przeglądarki

z dnia 2020-02-23
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Wiele osób instaluje na Edge rozszerzenia oferowane w Chrome Web Store. To nie podoba się Google. Firma reaguje, próbując zachęcić użytkowników przeglądarki Microsoftu do przerzucenia się na Chrome. Jednak czy skutecznie?

Microsoft Edge obsługuje rozszerzenia Google Chrome

Microsoft Edge oparty jest na Chromium, czyli tej samej architekturze co Chrome. A to oznacza, że bez trudu można na nim zainstalować rozszerzenia oferowane przez Google.

Obecnie użytkownicy Edge wchodząc do Chrome Web Store, widzą u góry strony informację od Google. Z treści wynika, że firma zaleca przejście na Chrome, aby móc bezpiecznie korzystać z oferowanych rozszerzeń. Dodany jest również link do pobrania przeglądarki.

Oczywiście takie ostrzeżenie nie wpływa na zdolność Edge do bezpiecznego uruchamiania rozszerzeń Chrome. Nie powstrzyma również użytkowników od dalszego instalowania rozszerzeń, które przecież działają poprawnie.

Widać jednak, że Google próbuje nakłonić internautów do przejścia na Chrome i porzucenia przeglądarki Microsoftu. I to nie pierwszy raz. W przeszłości Google wyświetlało ostrzeżenie, gdy użytkownicy otwierali w Edge usługi takie jak Gmail, Dokumenty Google czy YouTube Music.

Warto również zauważyć, że Google nie pokazuje podobnej informacji w innych przeglądarkach opartych na Chromium, takich jak Brave, Vivaldi czy Opera.

Zatem Chrome czy Edge?

Google Chrome dominuje na rynku przeglądarek, mając na nim udział aż 64%. Natomiast Edge ma skromne 5% udziałów lub nawet mniej, więc teoretycznie stanowi niewielkie zagrożenie dla pozycji Google. Jednak Microsoft zaczął intensywniej promować swoją przeglądarkę jako lepszą od pozostałych, a w przeszłości, gdy użytkownicy próbowali zainstalować Chrome lub Firefoxa, firma wyświetlała ostrzeżenie o tym, że Edge jest bezpieczniejszy i szybszy.

Jednocześnie Google równie intensywnie namawia użytkowników do przejścia na Chrome. Wydaje się, że bardziej stosuje odstraszanie od konkurencji niż faktyczną troskę o bezpieczeństwo użytkowników.

Ciągła walka o użytkownika trwa w najlepsze. Ciekawe co jeszcze wymyślą producenci przeglądarek, aby przeciągnąć więcej osób na swoją stronę.

Źródło: WindowsLatest

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

7
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Edge na chromium to całkiem niezła przeglądarka. Zrozumiałbym jeszcze straszenie użytkowników IE ale teraz Google przegina.
    Z Firefox korzystam już prawie od 20 lat (jeszcze od wersji Firebird beta). Po tylu latach tak się przyzwyczaiłem, że nic innego mi nie podchodzi.
    To się nazywa przywiązanie do marki ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    "Żeby bezpiecznie przesyłać dane na serwery Google zalecamy używać najlepszego narzędzia szpiegującego w postaci Chrome" - tak powinien ten komunikat brzmieć, było by wiarygodniej.
  • avatar
    A czy w chrome po wczytaniu góglowego edytora tekstu z chmury już działają polskie duże litery? czy nadal zamiast literek mamy wywoływania dziwacznych funkcji?

    ps: jedyną wątpliwą zaletą chrome jest jego ogromna popularność. swego czasu taką zaletą mógł się pochwalić internet explorer. poza tym te przeglądarki nie są wiele warte.
  • avatar
    Edge owszem jest może i szybszy od Google Chrome, ale wciąż nie przemawia do mnie. Firefoxa na Windowsie czasami używam, czasami, bo wersja na Androida jest tragiczna (może zmieni się to w przyszłości, to całkowicie przejdę na Firefoxa na wszystkich platformach). Póki co niestety dalej siedzę na Google Chrome, choć próbowałem zmian.