Internet

Google ułatwi wymazywanie prywatnych danych z wyszukiwarki

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Bo mamy "prawo do bycia zapomnianym".

Google lupa

Przed kilkoma dniami informowaliśmy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał firmie Google usuwanie z wyszukiwarki linków prowadzących do stron zawierających zdezaktualizowane bądź mylące dane osobowe i informacje na temat użytkowników, na wyraźną ich prośbę. Gigant z Mountain View spodziewa się, że teraz fala wniosków o „zapomnienie” dynamicznie wzrośnie. W związku z tym planuje uruchomienie internetowego narzędzia, które ma ten proces przynajmniej w jakiejś części zautomatyzować. Przypomnijmy bowiem, że aktualnie, prośbę taką należy osobiście złożyć przed operatorem.

Celem utworzenia tego narzędzia jest automatyzacja i tym samym przyspieszenie procesu wymazywania „prywatnych” linków z wyszukiwarki. Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób, ale konieczne będzie uwierzytelnienie w celu uniknięcia wpływania nieuzasadnionych wniosków. Niemniej Google nieraz już pokazało, że potrafi się w tej kwestii z użytkownikami porozumieć. Widać to chociażby na przykładzie usługi Street View, w której niektóre domy są celowo rozmazane – na wyraźną prośbę ich mieszkańców.

Choć programiści Google pracują nad tym narzędziem, sam prezes – Eric Schmidt – nie zgadza się z decyzją Trybunału i zamierza się od niej odwołać. Według niego niektórzy będą korzystać z tych przepisów, aby wymazać wstydliwe informacje o sobie, nawet jeśli zostały opublikowane w pełni legalnie i są zgodne z prawdą. W swoim orzeczeniu Schmidt pisze, że granica między prawem do bycia zapomnianym, a prawem do bycia doinformowanym jest bardzo cienka i niezwykle ważnym jest, byśmy nie dali się ponieść. 

Źródło: SlashGear

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    No ja to widzę w ten sposób. Uwierzytelniasz się podając swoje dane i żądając usunięcia czegoś, google to usuwa i od razu przekazuje do NSA bo skoro chciałeś usunąć to coś musi być na rzeczy. Wszystko jest w porządku, google dane usunęło? Tak
  • avatar
    Zastanawia mnie jak planują oni to zweryfikować. Czy jeśli ktoś założy sobie konto na google i nazwie się powiedzmy Mark Zuckerberg(lub jakieś inne znane) i poda link z występowaniem tego imienia i nazwiska to czy zostanie ono usunięte? Jak oni chcą rozpoznać o jaką osobę chodzi?
  • avatar
    Skoro prawo do bycia zapomnianym może być nadużywane do usówania inforamcji które nam nie pasują to widzę tutaj wiele możliwości do przekrętów jak koledzy powyżej zauważyli. Więc może lepiej dopisywać do wyników wyszukiwania datę opublikowania i datę zindeksowania przez Google i po niej sortować ? informacje o np: John Doe będą na wierzchu aktalne a dalej nieaktualne. Przypomnę że google nie usówa informacji tylko wpis że je znalazło, Sami nie hostują przecież internetu.