
Najlepszy smartfon do portretów nie musi być drogi. Tak zrobisz olśniewające zdjęcia
Powoli kończy się jedna z intensywniejszych i szarych zim. Pogoda sprzyja spacerom, a te zachęcają do fotografowania. Dobre warunki nie potrzebują drogich aparatów, ale ciekawych pomysłów i znajomości kilku porad.
Płatna współpraca z realme
Kiedy robimy zdjęcie, zależy nam na tym, by było jak najlepsze. Szczególnie, jeśli po drugiej stronie telefonu stoi bliska nam osoba, model(ka) albo przyjaciele. Tę chęć warto przekuć w praktyczne działania.
Coraz dłuższe i (oby) bezchmurne dni sprawiają, że łatwiej będzie skorzystać z dobrodziejstw "Złotej godziny". To ostatnia godzina przed zachodem słońca, jak i pierwsza godzina po wschodzie słońca. Światło staje się bardziej miękkie, bo promienie docierają do nas pod kątem. Ten kąt daje też szansę na tworzenie wyraźnych kontrastów, np. oświetlenie boczne. Samo światło jest wtedy cieplejsze, co sprzyja tworzeniu nasyconych zdjęć.

Wiosna daje niepowtarzalną okazję, by uchwycić piękne portrety w naturalnym otoczeniu. Od końca marca zaczną kwitnąć magnolie, a w kwietniu kolorowe płatki powinny przybrać drzewa wiśniowe. To daje okazje zarówno na ciekawe tło do zdjęć, ale i przy odpowiednim świetle na osiągnięcie efektu znanego w Japonii jako komorebi. Światło filtrujące się przez korony drzew zmienia swoją strukturę i tworzy oniryczną atmosferę.

Do dobrych portretów nie wystarczą jednak same dobre warunki. Kluczowy jest nasz aparat. Najczęściej w dłoni mamy smartfon. Ten nie jest złym wyborem, zwłaszcza, że urządzenia stają się coraz lepsze. Jednak nie tylko liczby mają znaczenie, ale i to, co się za nimi kryje. W serii realme 16 Pro skupiono się na tym, by setki milionów megapikseli zostały otoczone odpowiednim oprogramowaniem.
Dobry smartfon do zdjęć nie musi być drogi
Współczesne smartfony mają coraz lepsze aparaty, ale trzeba im pomóc oprogramowaniem. Z reguły producenci obdarzają szczególną uwagą swoje flagowe, najdroższe rozwiązania. Jasne, to wygląda ciekawie, gdy do drogiego smartfonu możemy doczepić bardzo drogi obiektyw, ale czy jest to praktyczne i dla każdego? Niekoniecznie.
Tym bardziej nie warto się zniechęcać, jeśli wasz budżet nie rozciągnie się na kupno urządzenia w cenie używanego samochodu. Coraz częściej średniopółkowe smartfony mogą wiele zaoferować pod względem zdjęć, bo producenci doskonale zdają sobie sprawę, że to ważny aspekt codziennego użytkowania. A przynajmniej sprawę z tego zdawało sobie realme, tworząc serię 16 Pro.
Ambicje fotograficzne widać po wyborze głównej matrycy w obydwu smartfonach z rodziny realme 16 Pro. Producent postawił na sensor o rozdzielczości 200 megapikseli. To liczba, która sama w sobie robi wrażenie, ale równie ważne są inne, chociażby jak informacja o przysłonie określona parametrem f/1.9. To oznacza, że oko aparatu wpuszcza sporo światła.

Sam rozmiar matrycy, czyli 1/1,56 cala także nie należy do małych w świecie smartfonów. W efekcie piksele są większe i przetwarzają więcej sygnałów z otoczenia niż w mniejszych matrycach. To wszystko uzupełnia dodanie optycznej stabilizacji, a ta pozwala na robienie wyraźniejszych zdjęć oraz nagrywanie wyraźniejszego wideo.
Nie da się nie zauważyć, że 200 megapikseli to jednak sporo i aby fotografia mogła wyglądać dobrze, trzeba zaprząc oprogramowanie, które zapanuje nad wszystkimi informacjami.
Rodzina smartfonów realme 16 Pro korzysta z algorytmu LumaColor, dzięki któremu realme postanowiło zmienić zasady przetwarzania zdjęć. Zamiast przetwarzać najpierw informacje o jasności (Luma), a potem o kolorze (Chroma), zastosowano analizę symultaniczną jeszcze na poziomie spotkania światła z pikselami.
Jak to techniczne podejście przekłada się na zdjęcia? Po pierwsze, smartfon stara się zachować kontrast i szczegółowość na mniejszych obszarach. O ile podczas zdjęć portretów telefon za priorytet powinien ustawić doświetlenie twarzy, nie może ignorować warunków otoczenia, jak i zachowania specyfiki doświetlenia twarzy. W serii realme 16 Pro producent obiecuje szczegółowe zdjęcia nie tylko ze względu na ilość detali, ale i szczegółowe odtworzenie mniejszych struktur światła, na przykład cieni kości policzkowych.
Producent idzie o krok dalej, by osiągnąć wysoką jakość portretów w przypadku realme 16 Pro+.
Ogniskowa ma znaczenie dla magii portretu
Są pewne aspekty definiujące atrakcyjność portretów, których nie da się uzyskać za pośrednictwem cyfrowej obróbki (choć rozwój narzędzi AI sprawia, że coraz łatwiej wymarzyć sobie zdjęcie, a następnie je wygenerować). Tym aspektem jest chociażby to, co daje w fotografii odpowiednia ogniskowa. Wyrażana w milimetrach, informuje o odległości między centrum obiektywu, a matrycą lub światłoczułym filmem.
Parametr ogniskowej wpływa to, jak w kadrze prezentuje się całość. Większa ogniskowa oznacza, że za obiektem w większym stopniu rozmywa się tło, ale też zmniejsza się kąt widzenia, co skupia mocniej uwagę na tym, co dzieje się w centrum. Nie wchodząc w szczegóły dotyczące wchodzenia światła do matryc, im mniej milimetrów, tym szersze pole widzenia, a przy wyższych wartościach to zaczyna się odczuwalnie zwężać. Dlatego też konkretne ogniskowe sprawdzają się dobrze w określonych zastosowaniach.

Przykładowo 85 milimetrów to dobra ogniskowa do uchwycenia portretów czy zdjęć martwej natury ze względu na rozsądny kompromis między nie za wąskim polem widzenia, a jednocześnie skupianiem uwagi na obiekt w centrum. W przypadku zdjęć architektury warto postawić albo na ultraszerokokątny obiektyw o ogniskowej 16 mm, jeśli chcemy złapać całość albo na większy zoom (np. 135 mm), jeśli chcemy skupić się na detalu.

We współczesnej fotografii mobilnej coraz łatwiej jest osiągnąć ekwiwalent ogniskowej z dużego, pełnoklatkowego aparatu. Wszystko z powodu miniaturyzacji soczewek, dzięki której nie musimy mieć długiego obiektywu, a nadal zyskujemy efekt głębi. W realme 16 Pro+ postawiono na aż 50-megapikselowy, dedykowany aparat o ekwiwalencie ogniskowej 85 mm. To oznacza, że przybliża się on do osób niczym profesjonalny obiektyw portretowy.
Aby w pełni uchwycić efekt rozmycia, a jednocześnie nie przepalić tła, przyda się smartfon, który jednocześnie doświetli twarz w portrecie, ale i nie uczyni zbyt jasnymi elementów tła. Tu w grę wchodzi algorytm HyperRAW, który łączy informacje z kilku zdjęć po to, by osiągnąć wysoką jakość końcowej fotografii. W połączeniu z algorytmem ProDepth Bokeh zdjęcia zyskują głębię bez poświęcenia jakości tego, co znajduje się na drugim planie.
Jak uchwycić lepsze portrety? Oto kilka porad
Nie wyczarujemy dla was poradnika ze złotymi radami, których nie da się znaleźć nigdzie indziej, ale jeżeli będziecie mieli przy sobie smartfon, który potrafi zrobić dobre zdjęcia, te na pewno się przydadzą. Nie zapominajcie przy tym wszystkim o kreatywności i dobrej zabawie, bo bez tego nawet portrety ze studia fotograficznego nie mają iskry, która przyciąga wzrok.
Zacznijmy od podstaw. Siatka trójpodziału to naprawdę przydatna rzecz. Zapewne słyszeliście to w wielu poradnikach i tu nie przeczytacie nic zupełnie odkrywczego, ale jeśli chcemy zadbać o kompozycję w zdjęciu, warto włączyć siatkę. Przecinające się punkty są miejscami, gdzie może skoncentrować się nasz wzrok. W realme taką opcję znajdziecie po naciśnięciu przycisku menu kontekstowego w górnym rogu, następnie zębatki z ustawieniami i opcji asysty kompozycji.

Kolejna rada dotyczy wykorzystania otoczenia na swoją korzyść. Znajdź gałązkę, listek bądź kwiatek i użyj go na brzegu kadru, by osiągnąć efekt głębi. Dzięki temu portrety, które są robione w otwartej przestrzeni, mogą zyskać dodatkową warstwę. Rozmyty obiekt, jeśli utrzymamy go w około połowie prostokąta z siatki trójpodziału, nie powinien za mocno rozpraszać, a sprawi wrażenie większej ostrości skupionej na modelu lub interesującym nas obiekcie. Do tego celu można też wykorzystać stałe elementy otoczenia.
Nie zapomnij w tym wszystkim, że jeśli masz ochotę, to eksperymentuj. Nikt nie każe ci wykonywać jednego rodzaju zdjęć przez cały czas i żyć zgodnie z zasadą trójpodziału. Czasem ciekawy kadr wiąże się ze złamaniem zasad, postawieniem na aparat ultraszerokokątny i zbliżenie się do modela lub modelki albo szukanie nieoczywistych linii. Nie wszystkie średniopółkowe smartfony oferują elastyczność w wyborze obiektywów, więc dobrze wybrać taki, który nie ograniczy waszej kreatywności specyfikacją.

Tak samo należy pamiętać, że filtry służą zabawie. Nie bój się bawić fotografią, bo do tego ona służy. W serii realme 16 Pro znajdziesz Tryb Nastrój, gdzie filtry mogą nadać zdjęciu zupełnie nowego wyrazu. Niektóre kadry i światło niejednokrotnie proszą, aby nadać im charaktery Vintage, a nocą warto jest podkreślić intensywność barw, w czym może służyć ustawienie Neon. Ustawienia znajdziesz po przeciągnięciu w dół spustu migawki. Wtedy zyskasz kontrolę nad wszystkimi parametrami fotografii, co pozwoli wydobyć z kadru autorską wizję.
Istotna rada, która przychodzi po latach praktyki i próbowania to ta, że ważna jest rozmowa z modelem. Dobrze jest zrozumieć, co was łączy, jaki macie plan na te zdjęcia i znaleźć przestrzeń, w której obydwoje będziecie czuli się dobrze. Nie zawsze warto nastawiać się na super sesję. Czasem najlepsze będzie wspólne selfie zamiast pozowanych kadrów. W realme 16 Pro przednie aparaty mają rozdzielczość 50 Mpix, co sprawi, że nawet na zdjęciach grupowych każda osoba zachowa twarz.
Niezależnie od tego, którym z aparatów smartfonów realme 16 Pro chcecie fotografować, pamiętajcie, że algorytmy wam pomogą, a wam pozostaje wykazać się kreatywnością i dobrym nastawieniem.
Płatna współpraca z realme






Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!