Internet

Ile kosztują studia? - Kalkulator kosztów

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
40 komentarzy Dyskutuj z nami

Czesne jest głównym wydatkiem, ale zdecydowanie nie jedynym.

studia

Młodzi Polacy rzadko już kończą swoją edukację na szkole średniej i decydują się na dalsze kształcenie – pójście na studia. W przeciwieństwie do liceum czy technikum, to jednak swoje kosztuje. Ile konkretnie? Na to pytanie odpowiedzi próbuje udzielić Kalkulator kosztów studiowania uczelni Collegium Mazovia Innowacyjna Szkoła Wyższa.

To, ile kosztują studia, zależy od kilku czynników. Czesne jest głównym wydatkiem, ale zdecydowanie nie jedynym. Kluczowe role odgrywają: forma (stacjonarna lub niestacjonarna), to, czy studiujemy w miejscu zamieszkania czy nie (dojazdy lub koszty wynajęcia stancji i zakupu jedzenia), wybrany kierunek (studia humanistyczne przeważnie są tańsze) oraz, rzecz jasna, sam cennik uczelni. Dodajmy do tego zakup dodatkowych materiałów i już uzbiera nam się spora suma.

W sieci pojawił się niedawno Kalkulator kosztów studiowania. Pozwala on oszacować wydatki poniesione na edukację wyższą. – „Kalkulator został opracowany przez zespół osób, które studia mają już za sobą, a jednocześnie zdają sobie sprawę z tego, jak ważnym czynnikiem kształcenia na poziomie wyższym są finanse. Narzędzie to powstało jako odpowiedź na potrzebę ludzi planujących podjąć studia, którzy nie zawsze wiedzą z jakimi kosztami są one związane” – mówi dr inż. Bartosz Zegardło z Collegium Mazovia Innowacyjnej Szkoły Wyższej, pomysłodawca przedsięwzięcia.

„Kalkulator kosztów studiowania to interesujące narzędzie, które pozwoli oszacować z jakimi wydatkami przyjdzie zmierzyć się przyszłemu studentowi. Wartości te są jak najbardziej prawdziwe, jednak podchodźcie do nich z dystansem. Dlaczego? Każdy z nas jest inny, a podane kwoty będą się zmieniać w zależności od miejsca studiowania oraz indywidualnego podejścia do wydawania pieniędzy” – dodają twórcy.

Kalkulator podaje również szacowane przyszłe zarobki i liczbę miesięcy, po których nastąpi zwrot zainwestowanych środków w edukację. Narzędzie sprawdzicie klikając w link poniżej. Dajcie znać, czy zgadzacie się z wyliczeniami tego kalkulatora i co w ogóle sądzicie o kosztach, jak i samym sensie studiowania.

Sprawdź: Kalkulator kosztów studiowania

Źródło: Projekt Komunikacja

Komentarze

40
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Warto studiować, ale zależy co.
    11
  • avatar
    Bo studia są dla tych co chcą się uczyć. Nie dla tych co chcą "skończyć studia". Potem przychodzi taki delikwent i "ja studia wyższe skończyłem! Za 2000zł pracować nie będę!". A ja przykładowo studia w trakcie, a zarabiam jak na Polskie warunki całkiem sporo. Widać w technikum też można się sporo nauczyć.

    Jak słyszę teksty "po studiach nie ma pracy..." to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera... Praca dla fachowców jest zawsze.
    10
  • avatar
    Należy pamiętać, że przy niezdanych przedmiotach koszty wzrastają - opłata za warunek/powtarzanie przedmiotu...
  • avatar
    3,5 roku, akademik, kasa na życie 20tyś złotych. studia dzienne.

    Wychodzi na to że lepiej robić zaoczne bo cena podobna a doświadczenie się zdobywa w pracy.

    Dlatego mgr robię zaoczenie.
  • avatar
    Jestem studentem zaocznym (Polibuda Poznańska) i z mojego punktu widzenia wgl nie opłaca się studiować -płace 1900 za semestr i co otrzymuje w zamian? Archaiczną wiedzę z lat 90, bezsensowne ćwiczenia które i tak mi nic nie dadzą a jak jest już coś ciekawego to w takim stopniu że jak się samemu w domu nie przysiądzie to nadal nic się z tego nie ma.
    A w pracy? Faktycznie pytają czy jest się studentem czy się skończyło ale przy zadaniach na spotkaniu rekrutacyjnym papierek jest gówno warty skoro zdania się nie zrobi i nie pochwali się swoją wiedzą.
    Z mojego punktu widzenia - żenada.
  • avatar
    Warto czy nie warto studiować to zależy od podejścia osoby, jak ktoś nastawia się na zarabianie milionów tylko ze względu na dyplom to niech da sobie spokój ze studiami, jak ktoś chcę zdobyć widzę, poznać ciekawych ludzi, szlifować swoje umiejętności i widzę przez całe życie to studia są własnie dla niego bez względu na cenę.
  • avatar
    W 90% przypadków studia to bezsensowne marnowanie kilku lat życia i dużej gotówki. Jeszcze w połowie lat 90 bramy uczelni były otwarte tylko dla wybranych, którzy się faktycznie kwalifikowali do tego, aby przystąpić do tzw. "elitarnego klubu". Obecnie poziom jest obniżony do takiego trochę lepszego gimnazjum, jak to powiedział Bogusław Wolniewicz zwolniony za swoje poglądy z UW, masa ciśnie w dół i aby przepchnąć staro baranów, które nigdy nie powinno być inżynierami czy magistrami zaniża się okrutnie poziom nauczania. Jest to celowy zabieg, w końcu ponad 20mld euro na edykację ludzi, którzy mają być przyszłością tego narodu wykładają obce mocarstwa... Ciekawy zbieg okoliczności. Obecnie byle debil mając kilka stów ekstra co miesiąc może się zapisać na studia i na raty przez 5 lat kupić sobie magistra, bo w interesie uczelni jest wypuszczanie ludzi z tytułami, inaczej nici z dofinansowania. A później matoły o zawyżonej własnej ocenie co to nie ja, hohoho spotykają na ulicy dziennikarza, który zadaje im bardzo proste pytanie i nie potrafią odpowiedzieć na nie.

    Przed pójściem na studia kreuje się przed młodymi ludźmi niesamowitą przyszłość, karierę zawodową, która jest w rzeczywistości zakredytowanym niewolnictwem, ponieważ zarabiają trochę więcej niż minimum, ale nadal nie stać ludzi na ich wymarzone życie, ale dostąpiają zaszczytu możliwości wzięcia kredytu, bycia czyimś niewolnikiem przez 30-40 lat. Ciekawa perspektywa...
  • avatar
    Szacowane wydatki, które miesięcznie ponosił będziesz na wyżywienie: 264,00 zł

    pozdro w polsce to 50zl na 1-2 dni moze starczy

  • avatar
    Mam inne zdanie
    Zrobiłem studia informatykę "inżynieria oprogramowania" pracy szukałem kilka miesięcy. W ciągu 2 lat mam już czwartą nie związaną z kierunkiem studiów w której pracodawca płaci najniższą krajową. O pracy bez minimum dwu a najlepiej pięcio letniego doświadczenia w branży nie ma co marzyć pracodawcy chcą zatrudniać tylko ludzi z doświadczeniem. Mijają kolejne latka a człowiek ani nie jest na bieżąco a i wiedza gdzieś powoli zanika, zdobywam nowe doświadczenie i wiedzę w branżach, które mnie mało interesują (tam gdzie obecnie pracuję) ale co zrobić trzeba się przystosować do rynku żeby robić cokolwiek. I proszę nie pisać mi opini typu jak zarabiasz tyle a tyle to jesteś nieudacznikiem - zapraszam do Nowego Sącza miasta w którym pracodawcy solidarnie oferują swoim pracownikom najniższą krajową jakby to jakaś zmowa była. Pracowałem w 4 firmach i w każdej ta sama kasa, nie liczą się studia, certyfikaty z przebytych i zdanych szkoleń, masz po prostu robić to i to za co dostaniesz najniższą krajową a jak nie pasi to żegnamy. Sam się nieraz dziwię że inspekcja pracy tak się opieprza a nie sprawdzi galerii handlowych w naszym mieście gdzie 1200 zł. na rękę i praca bez umowy i ubezpieczenia to standard. Wy panowie w dużych miastach nie czujecie tego u was się zarabia po 2,5 tyś. netto wzwyż ale są miejsca w Polsce gdzie pracodawcy wykorzystuję złą sytuację na rynku pracy na maksa ale pod siebie.
  • avatar
    Sprawdźcie ten kalkulator bo dojazdy źle liczy :)
  • avatar
    Jedna z niewielu sensownych rzeczy w Polsce to darmowe, państwowe uczelnie wyższe.
    Ale wszystko zależy od tego co się studiuje i gdzie. Więc nie oczekujmy kokosów i bycia rozchwytywanym po socjologii czy historii sztuki lub filozofii.

    Zgadza się, część wiedzy jest przestarzała. Zgadza się, jest sporo zapchajdziur. Ale jak porównam moją polibudę i moje umiejętności i widzę po jej skończeniu z orłami z brytyjskich niby-super szkół to polski program nauczania był znacznie szerszy i dzięki temu mogę sobie poradzić z wieloma problemami przy których brytole rozkładają ręce bo po prostu nie wiedzą jak co działa.
  • avatar
    Wg. tego kalkulatora moje koszty miesięczne to nieco ponad 2 tysiące. W rzeczywistości wydawałem w zeszłym roku nieco ponad 900 zł i to dlatego, że imprezowałem kilka razy w tygodniu. CO prawda dużo wydaję na jedzenie (kulturystyka) ale w przyszłym roku akademickim na pewno będę wydawał mniej.
  • avatar
    te wyliczenia są g...uzik warte.
    przykład: siostra właśnie architekture kończy. na start musiała mieć deskę kreślarską z oporządzeniem [1.500], rapidografy, zapaćkany cyrkiel nie kosztuje 2zł... miliony książek [w tym oczywiście znalazły się także publikacje wykładowców-ceny adekwatne do 'prestiżu'], renderować niby można na uczelni, z tym, że stanowisk tyle co kot napłakał [kilkanaście] także trzeba było kupić kompa za 5k ażeby szło ładnie,zgrabnie i w miarę ekonomicznie. co semestr ładnych pare stówek [~600zł] szło na wydruki rysunków, a gdzie tam reszta kosztów!
    ale mamy darmową edukację i w ogóle... ;]
  • avatar
    Mam inne zdanie.
    I nie powiem jakie.
    Każdy ma swój rozum. ;)
  • avatar
    Do studiów trzeba dojrzeć. Jak sama definicja mówi, studia - uczenie się, poznawanie, badanie. Osobiście jestem zadowolony z tego, że wybrałem się na studia. Włożyłem w to trochę serca (równolegle 2 kierunki od poniedziałku do niedzieli; mechatronika stacjonarnie, elektrotechnika zaocznie) i wiem, że te lata nie były zmarnowane.
  • avatar
    Do d.. ten kalkulator, w jaki sposób on mi obliczy jazdę autem nie wiadomo czy na ropie pb czy lpg dodatkowo skoro wbieram że mam furę to czemu pisze mi transport miejski, porażka, dodatkowo nie jest uwzględnione studiowanie zaoczne z miejscem zamieszkania dom rodzinny. Kolejna sprawa skąd ten kalkulator wie ile kosztuje czesne. Na PK w Krakowie płaci się mniej więcej 2100-2500 za semestr a na UP Kraków informatyka to tylko 1800. Taki kalkulator początkujący programista pisze w przerwie na kawę. Porażka Panowie.
  • avatar
    Można już edytować komentarze :)