Ciekawostki

Informatyk - ten, co pracę zmienia jak rękawiczki

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
39 komentarzy Dyskutuj z nami

Informatyk zna swoją wartość i jeśli coś mu nie odpowiada w jednej firmie, to przechodzi do innej. Raport No Fluff Jobs pokazuje, że nie stanowi to dla niego większego problemu.

Informatycy nie mają oporów przed zmianą pracy

Informatycy – jak zwykło się nazywać szeroką grupę pracowników w branży IT – bardzo często zmieniają pracę. Z raportu przygotowanego przez No Fluff Jobs wynika, że prawie połowa przechodzi z jednej firmy do drugiej co najmniej raz na 2 lata, a zdarza się, że znacznie częściej. Często nie czują zbyt dużego przywiązania do przedsiębiorstwa. 

Pracownicy w IT mogą sobie na to pozwolić, ponieważ etatów nie brakuje. Najlepiej pokazuje to inny fakt z opisywanego raportu, a jest on mianowicie taki, że co trzeci informatyk odnajduje nową pracę w ciągu miesiąca. Patrzymy na drugi koniec i widzimy, że tylko 1 na 10 musi szukać zatrudnienia dłużej niż pół roku. 

Dlaczego informatycy zmieniają pracę? 

Informatycy wiedzą, że są potrzebni i że ich brakuje. Wiedzą też więc, że mogą dyktować warunki i mieć jasno sprecyzowane wymagania – naturalnie tak długo, jak mają też odpowiednie kompetencje. Nie jest zatem zaskoczeniem, że wśród najczęściej wymienianych powodów odejścia z pracy znajdują się:

  • zbyt niskie wynagrodzenie (około 75-80%) 
  • niesprzyjająca kultura pracy (około 55-60%) 
  • zła atmosfera w zespole (około 50-55%) 
  • nieodpowiadający menedżer (około 45-50%) 
  • brak poczucia stabilizacji (około 45-50%)

Choć są to konkretne powody, spora część respondentów (około 15%) zadeklarowała, że decyzję o zmianie pracy podjęła w moment – zaraz po jakiejś nieprzyjemnej czy po prostu nieakceptowalnej sytuacji. Najczęściej jednak (54%) poszukiwania nowego miejsca pracy rozpoczynają się dopiero po uzyskaniu pewności, że chce się odejść z tego obecnego. 

Dobrego informatyka można (i warto) zatrzymać

Pracownicy informujący pracodawcę o chęci zmiany pracy są jednak do zatrzymania. Wielu z nich deklaruje gotowość do pozostania w firmie w zamian za lepsze zarobki albo inne oczekiwane zmiany. Dlatego – tu przypomnienie dla HR-owców – zawsze warto rozmawiać z ludźmi o ich potrzebach. 

Źródło: No Fluff Jobs

Czytaj dalej o pracy:

Komentarze

39
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Artur_1_
    Pracuję jako programista w jednym przedsiębiorstwie od kilkunastu lat. Co kilka lat zajmuję się innymi zadaniami, wymagającymi wiedzy z innej dziedziny, innego języka programowania czy tworzenia oprogramowania na kolejny typ urządzeń (mobilne ostatnio).
    .
    Można spędzić pół życia zawodowego w jednej firmie i nie znudzić się, otrzymując do tego przyzwoite wynagrodzenie :-)
    11
  • avatar
    mgkiler
    Mnie tylko zastanawia gdzie juniorzy mają zdobyć doświadczenie jak każdy chce seniora a jest bardzo mało ogłoszeń dla juniorów. Liczba seniorów jest ograniczona, a junior nie ma gdzie stać się regularem a potem seniorem bo nikt go nie chce...
    Jakieś błędne koło.

    Ja np prawie 10 lat byłem związany z gamedevem (gry mobilne głównie). Potem chciałem się przebranżowić na rynek aplikacji. Ale za pierona. Wysłałem z 30-40CV i nigdzie nie chcieli kogoś co ma 10 lat doświadczenia ale w danej dziedzinie (front-end / back-end) jest tylko juniorem...

    A i wielu HR nie obchodzi, że coś sam się nauczyłeś. Interesuje ich tylko ile lat pracowałeś w danej technologi. Nie ważne co umiesz. No zero, no bo jeszcze nie miałem gdzie...
    No to pracy ni ma...

    Głupota też, że firmy dziś nie rekrutują tylko zatrudniają zewnętrzne firmy do rekrutacji. HR ma ankietę do wypełnienia i konkretne pytania i nie interesuje go nic a nic czego nie ma w tej ankiecie. A w ankiecie ma pytanie ile lat pracowałem w danej technologi. Nie ważne, czy ją znam, czy hobbystycznie się nauczyłem. Nie. Nie ma takiego pytania w ankiecie. Ważne jest tylko ile lat pracowałem w tej technologi. No ZERO. No to pracy ni ma.

    W gamedevie jest o tyle fajniej, że rozmawia się z programistami na rekrutacji, a nie jakąś zewnętrzną firma, gdzie HR totalnie nie wie na czym programowanie polega - on jest tylko od wypełnienia ankiety i na tym jego rola się kończy.
    11
  • avatar
    bomber2
    Szkoda tylko, że aby dobrze zarabiać trzeba znać minimum 3 języki programowania i to przynajmniej na średnim poziomie. Wszędzie teraz od groma kursów reklamujących się do przebranżowienia na inny zawód ;);), tylko nie ma tam napisane, że bardzo ciężko jest znaleźć pracę z ogarniętym tylko samym np. C#. Także nie jest tak różowo jak się wydaje.
    10
  • avatar
    raffal81
    Ja odchodziłem już kilka razy z jednej pracy :D:D:D ale zawsze mnie przekonali bym został :D teoretycznie nawet bym nie odszedł bo po co, jest mi tam wyjątkowo dobrze, ale dodatkowe profity za straszenie są ;PPPPPPPP
  • avatar
    mgkiler
    A ja już od 3ech HRowców i jednego dyrektora słyszałem, że to, że pracowałem w 5ciu firmach w 10 lat to jest BARDZO na moją niekorzyść, bo po co mają zatrudniać kogoś, co prawdopodobnie od nich też za 2 lata ucieknie...

    Tyle, że firmy w których pracowałem to był gamedev, a w gamedevie firmy często padają, zespoły są rozwiązywane, i tak to się kręci. 90% gier nie zarabia na siebie.
    Więc pracę zmienia się często.
  • avatar
    piotr.potulski
    Często zmieniam pracę, bo mogę. Drugi powód jest taki, że doświadczenie i stawki na rynku, rosną dużo szybciej niż pensje dla już zatrudnionych. Czyli z grubsza - nikt ci nie da takiej podwyżki jak nowy pracodawca.
  • avatar
    scythe
    Ja na cv osób, które zmieniają pracę częściej niż co 2 lata patrzę raczej negatywnie. Skala i złożoność aplikacji nad którymi pracujemy sprawia, że dopiero po pół roku ma się jako-taką świadomość tego jak to wszystko działa, a samodzielnym jest się po np. roku. Po co nam ktoś, kto właśnie po roku odejdzie? Praktyka też pokazuje, że ci co tak ciągle zmieniają pracę mają często większe ego niż wiedzę, a ich oczekiwania finansowe są niewspółmierne do umiejętności. Smutne jest to, że pewnie znajdzie się jakaś firma w której się załapią - albo headhunter, który ich dobrze sprzeda.
  • avatar
    vincentlaw
    Ciekawy fenomen, ze wszyscy zawsze nawijaka o programistach jakby dziedzina informatyki byla taka waska. Polecam zainteresowac sie cyberbezpieczenstwem. Pieniadze bardzo podobne, a zagadnienia totalnie inne. Prog wejscia w sumie nizszy bo braki w personelu ogromne.
  • avatar
    fonzie
    Ja w sumie też nigdzie długo miejsca nie zagrzewam.
    Jako serwisant pracowałem u jednego 24 miesiące, u kolejnego 14 .
    Z ostatnim Januszem, lwem biznesu byłem związany tylko przez 9 miesięcy.
    Praca u poprzednich dwóch mnie po prostu znudziła , stwierdziłem też że niczego nowego się już od nich nie naumiem.
    Z ostatnim dostałem się głównie przez finanse ale i też przez braki w potrzebnym mi sprzęcie którego nie był o w jego firmie.
    (Liczył pewnie na to że firmowe naprawy w ramach jednej wypłaty będę naprawiał na moim domowym warsztacie po godzinach).
    Teraz chwilowo działam na swoim i nie narzekam .
  • avatar
    arturu
    Fajny artykuł, a komentarze jeszcze lepsze ;)
  • avatar
    Warmonger
    Można być panem swojego losu, albo niewolnikiem :)
    -2
  • avatar
    Klops
    Pracuję za 7tys, dorabiam 6tys.
  • avatar
    BrumBrumBrum
    To trochę nie tak. HR doskonale wie jaka jest rotacja w zatrudnieniu. Jednak.... jeśli ktoś już złoży wypowiedzenie, to znaczy że już jest zdecydowany, i że ma umówioną pracę w innym miejscu, i nic nie jest w stanie go zatrzymać. Zresztą to dotyczy też innych zawodów. Tzw. ośli pęd w pracy dobija, tego wszyscy nienawidzą, i po prostu się zmienia miejsce. Nawet jeśli pracownika uda się zatrzymać, trzeba wiele wysiłku i profitów włożyć w to, aby zechciał on pozostać na dłużej, bo inaczej i tak w ciągu pół roku zwieje, i niestety będzie miał rację.

    Podsumowując. Jeśli informatyk złożył wypowiedzenie, to znaczy że na negocjacje aby on pozostał jest już po prostu za późno. Nie jest łatwo o dobrego informatyka.