Internet

Internet: wzrost szybkości to nie wszystko

z dnia
Tomasz Zieliński | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Tomasz Zieliński
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Zazwyczaj mówiąc o "szybkości łącza" mamy na myśli jego przepustowość. Jednak zwiększanie tylko liczby megabitów na sekundę nie przekłada się bezpośrednio na komfort użytkowania internetu.

  Warto przeczytać:
 

Przykładem odmiennego podejścia jest postawa koncernu Google. Błyskawicznie reagujący i skuteczny mechanizm wyszukiwania pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu. Od niedawana dostępne jest również wyszukiwanie w czasie rzeczywistym, co w dalszym stopniu poprawia odczuwaną przez użytkownika szybkość. Podobnie sprawę traktuje Federalna Komisja Komunikacji USA (FCC)  - tak wynika z analizy jej raportów, w których słowo "szybkość" pojawia się osiem razy częściej, niż "przepustowość". Jednakże komisja ta reguluje rynek, na którym w dalszym ciągu jedynym kryterium wydajności łącza jest szerokość pasma. 

Szybkość internetu zależy od wielu czynników, spośród których przepustowość łącza jest tylko jednym elementem. Co więcej, gdy ta rośnie, jej wpływ na wydajność całego systemu maleje (tzw. prawo malejących przychodów). Czas odpowiedzi usług internetowych zależy w głównej mierze od odległości pomiędzy klientem a serwerem, czasem reakcji serwera, efektywności protokołu TCP oraz samej aplikacji. Rządowy nadzór, taki jak FCC, nie jest w stanie wpłynąć na te czynniki. Zatem kontrola zachowania odpowiednich standardów poprzez zwiększanie gwarantowanej przepustowości oferowanej przez operatora nie przekłada się na sprawniejszą obsługę klienta. 

Statystyka wyrazów pojawiających się w raporcie amerykańskiej organizacji. Jak widać, nie liczy się dla niej jakość, lecz ilość. Kolejne najczęściej stosowane słowa to: konsument, prędkość, efektywność, przystępność, przepustowość, stabilny, bezbłędny, użyteczny

Jednakże istnieje wiele powodów, dla których warto wykupić "szybsze" łącze. Aplikacje często otwierają na raz wiele połączeń TCP, a zatem ich szybkość zależy od sumy szybkości poszczególnych kanałów. Większość przeglądarek otwiera od 4 do 6 połączeń na każdą wyświetlaną stronę, gdyż ta wielowątkowość pozwala zniwelować efekt opóźnienia protokołu TCP. Niestety, także wielowątkowość podlega ograniczeniu związanemu z prawem malejących przychodów.

W niektórych zastosowaniach można obejść się bez protokołu TCP. Na przykład strumieniowe transmisje wideo są w stanie bardzo efektownie wykorzystać oferowaną przepustowosć łącza. Z drugiej strony, filmy podlegają coraz większej kompresji, aby mogły być odbierane przez większą grupę użytkowników i nie potrzebują coraz szybszych transferów. 

W sieciach domowych często kilka osób korzysta na przemian z komputera uruchamiając na nim różne aplikacje, a niektóre maszyny pozostają nieużywane i nie korzystają z utrzymywanych połączeń. Sumaryczne potrzeby wielu jednoczesnych użytkowników wymagają zwiększenia przepustowości transferu. 

Niestety, szybkość sieci jest bezpośrednio związana z kosztami. Możliwość zastosowania zaawansowanych mechanizmów tak jak w przypadku Google, które błyskawicznie znajdują masę powiązanych haseł i pozycji, może się wydać atrakcyjna z punktu widzenia dystrybutora usług. Podobnie klient zechce zapłacić za taką usługę wyższą cenę, jednak wyników wyszukiwania może być więcej, niż ich potrzebuje lub jest w stanie wykorzystać. Wówczas użytkownik nie odczuje istotnego zysku, a liczne pakiety potrzebne do realizacji usługi mogą skutecznie zapychać łącza.

Również same połączenia, routery i serwery wymagają stałych opłat przeznaczonych na energię. Obserwując działania Google, możemy dowiedzieć się, że firma wybudowała centrum przetwarzania danych niedaleko jednej z elektrowni wodnych na rzece Kolumbia tylko po to, aby obniżyć koszty związane z dostawami prądu.

Tak więc dalszy rozwój internetu może nie oznaczać nieograniczonego zwiększania mocy przesyłowych, a polegać na bardziej efektywnym i rozsądnym gospodarowaniu już istniejącą infrastrukturą.

Źródło: PC World

Polecamy artykuły:
Proste Eyefinity - Sapphire Radeon HD 5770 Flex Twoja pamięć podręczna - test 15 pendrive'ów Internetowi terroryści

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    jan Kowalski
    I co teraz?
  • avatar
    jacy4
    i tak najwięcej osób bierze szybszy internet nie po to żeby mu się strony ładowały szybciej :P
  • avatar
    Czaszka
    ja tam wolałbym mieć łącze 2mbit/s ale z pingami po 5-10 a nie 10mbit/s z pingami po 60 jak obecnie ;/
  • avatar
    jan Kowalski
    A ja mam w porywach 512kbps, pingi 200 i nawet nie mówię co bym chciał...