Telefony

iPhone i BlackBerry: sprzedaż zablokowana przez rząd Argentyny

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
43 komentarze Dyskutuj z nami

Smartfony na cenzurowanym

W dobie światowego kryzysu gospodarczego rządy różnych państw imają sie coraz to nowych pomysłów na jego przezwyciężenie. Takie kroki jakie podejmuje obecnie argentyński rząd należą jednak do rzadkości.

Tymczasowo zablokowana została tam bowiem sprzedaż niektórych urządzeń elektronicznych, w tym Apple iPhone'a i BlackBerry firmy RIM. Takie działania mają na celu "ustabilizowanie gospodarki kraju w trudnej sytuacji", w jakiej znajduje się ona zresztą od dość długiego już czasu.

Argentyński rząd blokuje sprzedaż iPhone'a i BlackBerry

Jednocześnie zasugerowano, iż firmy chcąc wznowić sprzedaż w Argentynie powinny zacząć budować swoje zakłady właśnie na jej terenie. RIM jest już podobno zainteresowane współpracą z lokalnymi firmami, Apple natomiast na razie nie skomentowało całej sytuacji.

Dlaczego najbardziej oberwało się tym właśnie firmom? Sprzedaż produktów Apple i RIM  stanowi razem około 60 % całego argentyńskiego rynku smartfonów. Jako jedni z nielicznych producentów opierają oni jednak swoje działania wyłącznie na imporcie.

Czy takie działania rządu mają sens?
 

Więcej o smartfonach i telefonach:

Źródło: phonearena

produkt roku 2011/12

Komentarze

43
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Bardzo dobrze zrobili. Nowa fabryka Appla czy RIM w Argentynie to nowe miejsca pracy dla nich, a ponadto może jeszcze okazać się, że taka fabryka będzie również eksportować na inne rynki swoje urządzenia.
  • avatar
    Chiny, które dziś produkują większość wszystkiego też mają swoje wymagania, więc nie dziwne że Argentyna chce trochę pracy mieć u siebie i stawia wymagania. Kryzys w USA i w Europie poniekąd wynika z wyprowadzenia fabryk do Chin i krajów sąsiedzkich. Nie twierdzę, że produkcja w Chinach jest zła skoro jest tania, ale pod warunkiem że konstrukcje zachodnie czy japońskie są dzięki produkcji w Chinach są tańsze. Czy są faktycznie tańsze? Zdania są podzielone jeśli przykładowo produkcja ipoda kosztuje kilka dolarów a w sklepie schodzi za 100$ czy więcej a R&D chyba aż tyle nie kosztuje. Są przykłady w mediach USA, że przenoszenie produkcji do Chin wcale nie obniża cen w sklepie a powoduje bogacenie się właścicieli firm. Z drugiej zaś strony nie można winić właścicieli firm o to, że chcą być bogaci, bo każdy chce i nie należy ich karać za to że sobie radzą, tylko ważne by nie naginali praw pracowniczych. Sprawa nie dotyczy tylko chciwości firm ale i rządów, płac minimalnych, wysokich podatków dochodowych itd. jest to rozległy problem zachodu, który jeśli chce odzyskać miejsca pracy musiałby obniżyć płace do poziomu Chin a nawet tańszych krajów a to też nieciekawa propozycja. Argentyna w kryzysie prawdopodobnie ma niskie koszta pracy więc może coś im się uda. Przykładowo niższe koszta pracy spowodowały przeniesienie fabryki Whirlpool z Niemiec do Polski. My również mamy niskie koszta pracy dzięki czemu mamy przyzwoite rosnące PKB podczas gdy zachód walczy o to by nie minusować.
  • avatar
    Tak na chłopski rozum: najtaniej produkuje się w Chinach, a skoro nie robią tego w Argentynie, to znaczy że jest tam drożej. Jeśli otworzą fabrykę w Argentynie, to wzrosną im koszty, więc podniosą ceny Argentyńczykom (jeśli tylko) i będą oni musieli zapłacić więcej. De facto - dla kraju wyjdzie tak samo albo jeszcze gorzej, niż bez takich brudnych zagrywek.
  • avatar
    "Jednocześnie zasugerowano, iż firmy chcąc wznowić sprzedaż w Argentynie powinny zacząć budować swoje zakłady właśnie na jej terenie."

    Rząd chce aby wybudowano zakłady, bo chce pobierać podatki.
  • avatar
    tak w ramach ciekawostki, motywacji i by pokazać, że jednak biedny kraj może się bogacić przy odpowiednich rządach wpiszcie w google Hong Kong i klik w Grafika i podziwiajcie jak HK wygląda hehe widział ktoś takie miasta w Polsce? bo ja nie ;) tak wiem, ktoś powie że nie liczy się wysokość PKB ale jakość ale mimo wszystko...
  • avatar
    Super podejście... Aby móc sprzedać, musisz u nas wyprodukować, jak by każdy kraj takie miał wymagania to by chyba nic na świecie nie powstało.
  • avatar
    Merkantylistyczna idea gospodarki doprowadziła w XVIw. do ograniczenia wymiany towarów w Europie, gdyż wszystkie państwa nie mogą się nią kierować. Lecz gdy na całym świecie występuje wolny rynek państwo które wprowadza merkantylizm ma szanse odnieść sukces. Chiny także kierują się tymi ideami i jak widać mają doskonałe wyniki finansowe, ale gdyby wszystkie państwa próbowały wprowadzić je w życie międzynarodowy handel mógłby ulec znacznemu ograniczeniu.
  • avatar
    A w Polsce w dobie kryzysu iPady kupują....!

  • avatar
    ...zakaz sprzedaży danego towaru na danym rynku jest dzisiaj powszechny, poza tym firmy nawzajem sobie ograniczają handel wojnami patentowymi i wszystko działa.
    Korporacje chciałyby działać tak jak kiedyś przybysze w nowym świecie - złoto za szklane paciorki i ozdoby.
  • avatar
    to był żart Prima Aprilis a wy tu się spuszczacie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Powinno być już dopisane od textem.