Technologie i Firma

Jak sztuczna inteligencja robi porządki w Google Play?

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Firma Google postanowiła wykorzystać sztuczną inteligencję, by szybciej i sprawniej wykrywać aplikacje stanowiące zagrożenie dla użytkowników.

Sztuczna inteligencja, a konkretnie uczenie maszynowe pozwoliło stworzyć algorytmy, które na bieżąco monitorują zasoby sklepu Google Play, aby wyeliminować aplikacje stanowiące potencjalne zagrożenie dla użytkowników. Jak konkretnie przebiega taka analiza? Odpowiedź na to pytanie, prosto of Google, odnajdujemy na blogu Android Developers.

Algorytmy opracowane przez firmę Google samodzielnie analizują każdą aplikację w Google Play poprzez porównanie jej do innych, podobnych do niej programów. Cały proces zaczyna się więc od ich grupowania: na przykład na odtwarzacze multimedialne, komunikatory, kalendarze itd.

Później, porównując aplikacje w grupach algorytmy są w stanie wykryć, czy któraś z nich nie zbiera zbyt wielu informacji o użytkownikach – takich, które nie mają bezpośredniego przełożenia na ich funkcjonalność. Przykład: kolorowanki nie potrzebują danych o lokalizacji.

To jest proste. Zdecydowanie większym problemem jest samo grupowanie. Biorąc pod uwagę liczbę aplikacji w sklepie (i różne poziomy ich złożoności), ludzie mogliby mieć z tym olbrzymie problemy, dlatego też postanowiono skorzystać ze sztucznej inteligencji.

Google Play grupowanie

Sztuczna inteligencja grupuje aplikacje na podstawie przypisanej im kategorii, list funkcji, opisów tekstowych i innych tego typu informacji. Mając wiele programów do porównania, algorytmy szybko wychwytują wszelki anomalie. 

Gdy coś niepokojącego zostanie wykryte, dane są przesyłane ludzkiemu zespołowi, który przygląda się aplikacji i decyduje, czy powinna ona być nadal dostępna dla użytkowników, czy też stanowi dla nich zagrożenie.

W trakcie wykonywania swojego zadania (i na podstawie odpowiedzi od ludzkiego zespołu) sztuczna inteligencja oczywiście cały czas się uczy. Dzięki temu, z każdą kolejną przeanalizowaną aplikacją potrafi skuteczniej oceniać, do jakiej kategorii należy ją przypisać.

Oczywiście jest to tylko jedno z narzędzi wykorzystywanych przez Google, aby poprawiać jakość kolekcji w oficjalnym sklepie systemu Android. Czy macie jakieś powody, by na nie narzekać?

Źródło: Android Developers

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    Skoro ma wykrywać zagrożenia to zacząłbym od google i fb
  • avatar
    Kenjiro
    To chyba działa od niedawna:
    http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-4155304/Has-phone-infected.html
    http://blog.checkpoint.com/2017/05/25/judy-malware-possibly-largest-malware-campaign-found-google-play/