Internet

Jednoczesna dwukierunkowa łączność Wi-Fi

Być może dla niektórych osób tytułowe stwierdzenie nie jest odkrywcze, ale w rzeczywistości dokonano tego co uznawano za wręcz niemożliwe. Odkrycie zwiększy wydajność działania sieci bezprzewodowych, ale nie tylko...

Naukowcy ze Stanford dokonali przełomu, jak to określają liczne serwisy internetowe, dzięki któremu wydajność sieci bezprzewodowych może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Nowa technologia umożliwia radiu jednoczesne wysyłanie i odbieranie sygnałów na tej samej częstotliwości - wcześniej uważano, że jest to niemożliwe. Dwukierunkowa transmisja (FullDuplex) możliwa jest na przykład w kablowych połączeniach sieciowych - tutaj sygnał jest wysyłany przez inną parę przewodów, niż odbierany.

Warto przeczytać:
Kontroler Wi-Fi i Bluetooth 4 w jednym układzie
 FlashLinq połączy smartfony odległe o 1 km

Radio rządzi się jednak swoimi prawami, czego przykładem jest fakt, że piloci za każdym razem, gdy kończą mówić, muszą powiedzieć „odbiór”. „W podręcznikach jest napisane, że to (dwukierunkowa komunikacja bez stosowania specjalnych zabiegów - przyp. redakcji) jest niewykonalne” - powiedział Philip Levis, profesor nauk komputerowych i inżynierii elektrycznej w Stanford, który nadzorował projekt. Jak widać, „na szczęście” nie wszystko, czego uczymy się w szkole jest prawdą.


Nową technologię opracowali Jung Il Choi, Mayank Jain oraz oraz Kannan Srinivasan - dwaj pierwsi z wymienionych widoczni są na zdjęciu

„Nowy system całkowicie zmienia nasze założenia na temat projektowania sieci bezprzewodowych” - mówi dalej Levis. „Kiedy radio nadaje, jego własne sygnały są miliardy razy silniejsze od wszystkiego co może usłyszeć (od drugiego radia). Analogicznie można próbować usłyszeć szept, podczas gdy samemu się krzyczy. Problem rozwiązano stosując technikę podobną jak w przypadku słuchawek z funkcją redukcji szumu (noise cancelling headphone) czy starego typu modemów telefonicznych, które również są w stanie wyeliminować echo nadajnika. Naukowcy zastosowali po dwa nadajniki na obu końcach połączenia. Pierwszy raz to rozwiązanie pokazano światu na targach MobiCom 2010, gdzie wygrało ono nagrodę za najlepszą prezentację.

„Dwa sygnały interferują i tworzą martwy sygnał niesłyszalny dla odbiornika” - mówi Levis. „Tworzysz sytuację, w której odbiornik nie może usłyszeć danego sygnału, lecz jednocześnie jest w stanie odbierać paczki z innych obszarów”. Stosując takie podejście, osiągi sieci mogą ulec nawet podwojeniu (informacje są jednocześnie wysyłane i odbierane). Niestety, wspomniana technologia nie zwiększy szybkości przy łączności w jednym kierunku (Simplex).

Naukowcy zaznaczają, że obecne sieci komórkowe umożliwiają użytkownikom mówienie i słuchanie w tym samym czasie. Osiąga się to jednak przez nadawanie i nasłuch na nieco innych częstotliwościach. Jest to obejście droższe i bardziej skomplikowane niż opisana przez nas metoda, która pozwala komunikować się w obie strony na pojedynczej częstotliwości.

Trudno powiedzieć, kiedy nowa technologia trafi do sprzętu powszechnego użytku, ale złożono już wniosek o przyznanie patentu. Trwają prace nad ulepszeniem siły sygnału tak, by nadawał się on do zastosowania w sieciach Wi-Fi.
 

Źródło: TechSpot

Polecamy artykuły:  
Dell Alienware M17x - marzenie gracza z CrossFireX
Razer Spectre, Marauder i Banshee - mysz, klawiatura i słuchawki z serii StarCraft II
VoD Onet, Ipla, tvscreen i spółka - przegląd 7 serwisów 

 

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    0
    ciekawe czy będzie trzeba zmieniać karty sieciowe czy wystarczy wgrać jakiś programik.
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      {Radio rządzi się jednak swoimi prawami, czego przykładem jest fakt, że piloci za każdym razem, gdy kończą mówić, muszą powiedzieć „odbiór”} - Nie :D
      • avatar
        Dwd89
        0
        zbanujcie w końcu usera wallpingabc ;/
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          W taki sposób eliminuje się również zakłócenia w sygnale w kablach AUDIO, jak i również w systemach pomiarowych małych wielkości. Zamiast nadajników i odbiorników są oczywiście wzmacniacze operacyjne.

          Spotyka sie to sporadycznie bo jest to komplikacja układu, może poza profesjonalnym sprzętem. A w elektronice od pewnego czasu dąży się do eliminacji jak największej ilości podzespołów. Czasem przybiera to forme jednak zubożenia jej wartości użytkowej.

          Tutaj może być problem z dokładnym zrównoważeniem układu w każdych warunkach, a nie z siłą sygnału, stąd w praktyce może to nie znaleźć zastosowania.