Mobile

Joe Biden i jego zaplecze zrewidują sankcje wobec Huawei

przeczytasz w 2 min.

Nie od dziś pojawiały się pytania, czy zmiana na stanowisku prezydenta USA będzie miała większy wpływ na sytuację dotyczącą rynku mobilnego. Dla wielu użytkowników pytania te dotyczą przede wszystkim Huawei.

Nowy prezydent USA na nowo przyjrzy się chińskim firmom

W ostatnich latach Huawei wyrobił sobie bardzo mocną pozycję na rynku smartfonów, był okres, że na stałe zadomowił się w TOP 3 największych producentów tego typu urządzeń, a wedle niektórych danych zdarzało mu się nawet liderować. Problemy zaczęły się w połowie 2019 roku, kiedy firma została wpisana na czarną listę handlową prowadzoną przez Departament Handlu Stanów Zjednoczonych. Przełożyło się to na brak usług Google w nowych smartfonach Huawei, co trwa do dziś i nie jest tajemnicą, że spore grono użytkowników mocno zniechęca. Czy coś się zmieni?

Donald Trump i Joe Biden różnią się w naprawdę wielu kwestiach, wybór tego drugiego na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych zrodził pytania także o szeroko pojętą politykę zagraniczną, a tu ważnym punktem są stosunku z Chinami. Na decyzje przyjdzie wszystkim poczekać. Póki co, Gina Raimondo (Joe Biden nominował ją na szefową Departament Handlu) stwierdziła, że przede wszystkim trzeba stać na straży interesów USA i jego obywateli. Zapytana wprost o sytuację Huawei dodała, że podobnie jak w przypadku innych chińskich firm objętych różnymi sankcjami potrzebne będzie ponownie przeanalizowanie ich sytuacji. Jeśli będzie to konieczne/możliwe, mogą nastąpić odpowiednie kroki.

Będę korzystać z pełnego zestawu narzędzi, jaki mam do dyspozycji by w najszerszym możliwym zakresie chronić Amerykanów i naszą sieć przed chińską ingerencją lub jakimikolwiek działaniami wprowadzanymi tylnymi drzwiami. [...] Przeanalizuję politykę, skonsultuję się branżowymi specjalistami, przedstawicielami tego przemysłu, skonsultuję się z naszymi sojusznikami i dokonamy oceny, co jest najlepsze dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego i interesów gospodarczych.

Powrót usług Google do smartfonów Huawei były jednak zaskoczeniem

Takie słowa można interpretować jako te dające nadzieje na poluzowanie sankcji wobec Huawei. I jak się okazuje, podobnie odebrali je niektórzy z amerykańskich polityków. Republikański senator Ben Sasse bardzo szybko pokusił się nawet o komentarz wprost przedstawiający Huawei jako firmę, której ufać nie można.

Huawei jest nadal tylko marionetką technologiczną Komunistycznej Partii Chin i poważnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa narodowego.

Za kadencji Donalda Trumpa o zmianie obecnej sytuacji nie było mowy. Teraz być może jest cień szans, aczkolwiek to wciąż mało prawdopodobne. Wszystko będzie zapewne monitorowane przez firmy objęte sankcjami, także przez Huawei. Póki co rozwiane zostały plotki, iż planuje on sprzedaż działu smartfonów.

Brakuje Wam smartfonów Huawei z dostępem do usług Google?

Źródło: reuters

Warto zobaczyć również:

Komentarze

17
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    kalkulatorek
    14
    Demokracja już dawno zdechła. Tylko nikt jej nie zrobił porządnego pogrzebu. Padlinę nocą wywieziono na wysypisko. I kilka miliardów zjadaczy chleba przegapiło ten moment. Od lat rządzą już koncerny, a polityków kupują jak rzodkiewkę, w pęczkach. Tak jest taniej po prostu...
    • avatar
      pawluto
      12
      To koniec USA - już następnego dnia Biden pokazał kim jest i co sobą reprezentuje...
      Otoczenie mówi za niego wszystko...prawie wszyscy wspólpracownicy to made in izrael...
      No i nowa pani/pan minister od rodziny i zdrowia...
      • avatar
        Mario2k
        8
        Przeca on już zapowiedział przed wyborami że te sankcje będą odwołane !! ,teraz liczy się tylko ile Huawei przeznaczy dla partii demokratycznej Bindenaa
        • avatar
          Ciekawski_
          5
          Zdziwię się jeśli ta chińska marionetka nie zniesie sankcji wobec chińskich firm.
          • avatar
            Xclusive
            4
            Powiązania Huntera Bidena - syna Joe Biden z Chinami i dochodzenie w tej sprawie, interesy i niezgłoszony dochód idący w miliony USD:
            https://www.youtube.com/watch?v=K9VWRvHI5zs

            https://www.rp.pl/Finanse/301039968-Chinskie-pieniadze-Bidenow-i-afery-w-tle.html

            https://news.yahoo.com/damning-hunter-bidens-email-seeking-162824379.html

            https://www.foxnews.com/us/fbi-holding-laptop-allegedly-containing-hunter-biden-business-emails-officials

            https://www.foxnews.com/politics/joe-biden-foul-play-hunter-tax-investigation

            https://www.foxnews.com/politics/hunter-biden-email-tax-returns-unreported-burisma-income

            Striptizerka matką dziecka Huntera Bidena, narkotyki:
            https://nypost.com/wp-content/uploads/sites/2/2020/10/nypost-cover-hunter-biden-lunden.jpg

            https://nypost.com/article/inside-the-life-of-hunter-biden-joe-bidens-scandal-plagued-son/

            https://www.businessinsider.com/hunter-biden-childs-mother-stripper-2019-11?IR=T

            https://www.foxnews.com/politics/hunter-biden-biological-and-legal-father
            • avatar
              Gnom_Z_Piany
              0
              Oooo, widzę odpalili w mikrofalówce program "rozmrażanie" :)
              • avatar
                kkastr
                0
                W USA rządziła i rządzi przede wszystkim armia. Oczywiście nie sama, tylko w koalicji z innymi wpływowymi instytucjami. Ale tylko armia USA dostaje 50% całego budżetu dla siebie. Koalicjanci zaś mają swoje monopole. Problemy wewnętrzne w USA biorą się stąd, że wzrosło znaczenie koncernów medialnych, internetowych (i innych), którzy dotychczas mieli niewiele władzy i chcieliby jej dla siebie więcej. Tak było zawsze gdy w jakimś kraju wzbogaciła się klasa ludzi, która dotychczas zajmował niską pozycję i chciałaby tą pozycję poprawić. Na to oczywiście nakładają się inne czynniki np. polityka międzynarodowa Chin, które chętnie dają zarobić aspirantom, więc pośrednio dają im środki na walkę polityczną. Biden to jest opcja - wpuścić nowych do władzy, a Trump to opcja w której stara gwardia przywołuje do porządku nuworyszy i pokazuje im miejsce w szeregu.