Akcesoria

Zdalnie sterowany karaluch-cyborg odnajdzie ludzi w zawalonym budynku

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
28 komentarzy Dyskutuj z nami

Tak wygląda nowy gadżet Bonda?

Zdalnie sterowany karaluch, który jest połączeniem żywego organizmu i niewielkiego układu elektronicznego, może być idealnym biobotem, który dostarczy baterię czujników w nieosiągalne miejsca, na przykład do wnętrz zawalonych budynków.

Sterowanie ruchem karalucha odbywa się na zasadzie oszukiwania jego mechanizmu nawigacyjnego. Karaluchy wykorzystują podobnie jak wiele innych zwierząt, także bardziej „zaawansowanych” ewolucyjnie, czułki lub wąsy do oceny czy w otoczeniu nie znajduje się przeszkoda.

Karaluch i elektronika sterująca zbliżenie porównanie skali moneta
Specjalny mikrokontroler dba o to aby nie uszkodzić układu nerwowego naszego karaluszka.

Naukowcy zastąpili czułki elektrodami, które działają jak elektroniczne lejce. Specjalne sygnały elektryczne dostarczane do układu nerwowego karalucha przekonują go, że napotkał ścianę i należy skręcić. Ot cała filozofia sterowania karaluchem. A, jeszcze jedno. Trzeba przekonać karalucha, aby się poruszał. W tym celu inna para elektrod została podłączona do przysadek odwłokowych.

Dzięki umiejętności wykrycia ruchu powietrza przysadki pomagają wykryć zbliżające się zagrożenie. Naukowcy wysyłając odpowiedni sygnał przekonują karalucha, że powinien uciekać.

Nie wierzycie? Zobaczcie poniższe wideo.

Zespół badawczy z uniwersytetu Północnej Karoliny wybrał te właśnie owady, a dokładnie Karaczana Madagaskarskiego, ze względu na ich umiejętność przedostawania się w różne miejsca. Można powiedzieć, że badacze poszli na skróty - zamiast wymyślić miniaturowy środek transportu, kupili go w sklepie zoologicznym.

Elektronika zainstalowana na karaluchu może posłużyć ocenie warunków środowiskowych, a nawet komunikacji.


Więcej o robotach:

Źródło: North Karolina State University

Komentarze

28
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Igoruss
    15
    Jak się tym steruje? WSAD ? :D
  • avatar
    cochinek
    11
    tak, WSAD chodzisz, spacja jump, Ctrl fire :P

    ale to i tak wyglada jakby mu na tej linii rozsypali jakies karaluchowate smakołyki a ten jak glupi leci i zlizuje z podłogi :)
  • avatar
    mgkiler
    5
    A gdzie kamerka?

    Bo jak wlezie ratowac ludzi to ja nie widze wtedy gdzie on wlazl, czy tam sa ludzie itp.

    Przydala by sie jeszcze kamerka na plecach.

    Tak wiem zaraz ktos dopisze smieszny komentarz "i dzialko".
  • avatar
    MarTum
    4
    PAD w zestawie ?
  • avatar
    stud3nt
    3
    Odnośnie tytułu:

    1) Ciekawi mnie żywotność i czas pracy takiego - z braku lepszego określenia - 'sprzętu';
    2) Zastanawiają mnie też osiągi, tzn. jak szybko toto potrafi zasuwać i jaką objętość 'przeskanować' w ciągu godziny. Gruz ze średniej wielkości kamiennicy może mieć setki metrów sześciennych objętości, przeszukanie tego przy pomocy karalucha może zająć tak gdzieś z pół roku. No, chyba że chodzi tylko o wybrane miejsca.
    3) Zwykły karaluch wciska się w różne miejsca dlatego, że nie dźwiga całej tej elektroniki na plecach. Dla zobrazowania - zwykły człowiek łatwo przeciśnie się przez dziurę 0x8x0,4m, ale załóżmy mu plecak, a będzie problem.
    4) Jak zobaczę karalucha, to w pierwszym odruchu traktuję go kapciem. Na szczęście, pod gruzami jest ciemno :)
  • avatar
    RexRX
    3
    Karuluchy zamiast drogiego sprzętu do poszukiwań. Obrzydliwe ale tanie.
  • avatar
    Konto usunięte
    3
    Peta sie o to niedopiernicza?
  • avatar
    kitin
    3
    Był chyba na YT tutorial jak coś takiego zrobić :D
  • avatar
    Terrorek
    3
    Niepodobaja mi sie takie testy ;/ niech se sami podlacza cos np od tak do Penisa i sie steruja... jak juz ktos napisał jakpier karaluch potem ludzie.. chociaż ludzmi juz od dawna steruja i to nei potrzeba zandego mikrochipu
  • avatar
    Sony75i
    2
    Najpierw karaluchy potem psy i w końcu ludzie. Zgłaszam się na ochotnika do eksperymentów. Wystarczy 1000000$.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Pieszczą go prądem żeby się poruszał, elektrody w d....

    Mogli znaleźć jakieś owady latające to by lepiej zdały swoje misje.
  • avatar
    aquadigger
    0
    czy dziś pierwszy kwietnia? ;D
    czego to ludzie nie wymyślą
  • avatar
    piotrek8x
    0
    A gdzie ochrona nad zwierzętami?:D Czy taki karaluch jest gorszy od psa czy kota?:D
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    I się zaczęło.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    słyszałem że takie karaluchy są rakotwórcze
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    ciekawe jak z odpornością na promieniowanie^^