Gadżety

Dwa elektryczne rowery Kia - miejski i górski

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
43 komentarze Dyskutuj z nami

Pozwolą na przejechanie 40 kilometrów na jednym naładowaniu.

KIA KEB City

W styczniu prezentowaliśmy Wam dwa rowery wyposażone w silniki elektryczne – Vanmoof 10 i Jive Bike – które to jednak były raczej nietypowymi propozycjami. Południowokoreański producent Kia zapowiedział z kolei dwa rowery elektryczne, które trafić mają do szerszego grona odbiorców. Wchodzące w skład serii KEB (Kia Electric Bicycle) jednoślady mogą być zasilane zarówno elektrycznie, jak i poprzez pedałowanie. W myśl zasady „dla każdego coś dobrego” – jeden z nich to rower miejski (City), podczas gdy drugi – górski (MTB).

Niewiele osób wie, że Kia początkowo była reprezentantką branży rowerowej – stała się pierwszym masowym producentem jednośladów rodem z Korei, a dziś jest jedną z najważniejszych firm zajmujących się tworzeniem samochodów. Warto w tym miejscu dodać, że opisywane rowery KEB były prezentowane obok pierwszego globalnie dostępnego pojazdu elektrycznego tego producenta – Soul EV – podczas targów Geneva Motor Show. 

Obydwa zaprezentowane rowery wykorzystują ten sam układ napędowy i akumulatory. Zostały wyposażone w 250-watowe silniki dysponujące maksymalnym momentem obrotowym wynoszącym 45 Nm oraz litowo-jonowe akumulatory, mające gwarantować możliwość przejechania około 40 kilometrów na jednym naładowaniu (które to z kolei zająć ma 4 godziny). Należy też wspomnieć, że ich waga to około 20 kg.

KIA KEB MTB

Rowery zostały wyprodukowane z wykorzystaniem nowej technologii tłoczenia metalu i zautomatyzowanego spawania, opracowanej w Centrum Badań i Rozwoju KIA w Namyang. Ma to zapewniać niższe koszty produkcji i większą swobodę dla projektantów. Inne elementy, a konkretnie hamulce i biegi, zostały natomiast dostarczone przez firmę Shimano.

Ceny i dostępność pozostają nieznane.

Źródło: KIA, Gizmag

Komentarze

43
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    dysan112
    rower to pojazd który napędzany jest siła tylko ludzkich mięśni. Ja nie uznaje takich odłamów, to już lepiej nazwać to motorowerem.

    Zresztą i tak najfajniejsze jest to że poruszamy tylko dzięki naszej sile. A układ napędowy najbardziej efektywnie przenosi moc na wał (największą sprawność mają układy napędowe bez przerzutek lub z przerzutkami w piaście) gdzie sprawność wynosi do 90%

    Bo przerzutka daje nam tylko to że możemy regulować moment siły nie daje nam żadnej to korzyści z wydajności
  • avatar
    Konto usunięte
    Jestem rowerzystą od wielu lat i uważam, że rower elektryczny to wynalazek dla leniwych. Jak napisali, że ok. 20kg to moim zdaniem mniej nie bedzie ale więcej to czemu nie. A rower 20kg to już masakra, ciężkie dziadostwo które dobrze jedzie tylko z górki ale jak sie komu przyjdzie kręcić pod górke to masakra. Nie wyobrażam sobie jechania w prawdziwym terenie (las, troche górek) tym rowerkiem elektrycznym od KIA. Ciekawe czy testowali baterie na nierównościach czy po prostu na żwirowej drodze i to ma być im teren. Czas pracy na bateriach mógł być przeprowadzany w bardzo sprzyjających warunkach pogodowych.
    Ci co narzekają na przerzutki to chyba na dobrych nigdy nie jeździli i mają na myśli tą najtańszą, blaszaną chińszczyzne, do której nikt nigdy nie zaglądał od lat. To ci sami, którzy olewają albo nie wiedzą o czyszczeniu i oliwieniu łańcucha w rowerze.
    A przerzutki w piaście są moim zdaniem dla początkujących amatorów jazdy rekreacyjnej, dla dziewczyn, które nie mają zamiar często pokonywać długich, regularnych dystansów.
  • avatar
    Rebal
    Z przodu przy góralu widzę, że korba XTRa, która jest nieopłacalnie droga.
    Lepiej ściągnąć ją i dać coś tańszego, przełoży się na lepszą cena/niezawodność i rower będzie również tańszy.
    Ciekaw jestem jaka cena całego roweru ? W przeciwnym wypadku kupno tej nowości nie będzie opłacalne względem skutera czy mniejszego motocykla enduro.

  • avatar
    beatlover
    Rebal: Jakie XTR? Widziałeś w życiu xtr'a? :D

    Przecież tam wsadzili najtańszy szajs od shimano, deore...

    https://lh3.googleusercontent.com/-_Q1fcNdSGPU/UxWu2yQhxaI/AAAAAAADOyQ/waPmZw2rNqY/w1598-h959-no/kia-electric-bicycle.jpg
  • avatar
    jkbrenna
    rowery eletryczne wedlug przepisow europejskich maja duzo wad....jak wroce z pracy to jje opisze...a ciekawie by bylo cene podac, bo Chinski nie bardzo ladny( zlodzieje sie nim brzydzxa) juz okolo 1800 zlotych kosztuje...
  • avatar
    beatlover
    Nie będąc złośliwym, Focus takie rowery robi od wielu lat, z osprzętem lepszym o lata świetlne... Obudzili się w tej kijance ;)

    http://www.focus-bikes.com/gb/en/bikes/2014/e-bike/e-26r/jarifa-offroad-premium.html
    -1
  • avatar
    severian
    Od razu widać,że ten "górski" rower to szajs.Do lansu w parku się nadaje ale na pewno nie do jazdy w terenie.
    -1
  • avatar
    wildthink
    Góral ma tak cienką, że aż niewidoczną tarczę hamulca z przodu, miejski zaś nie potrzebuje w ogóle linek do hamulców i przerzutek, że o tfu, tfu pedałach nie wspomnę.
    -2
  • avatar
    Zwierzak
    Samochody tworzą ale marna jakośc użytych materiałów- dywaniki podłogowe (gumowe) - trwałość 60 tyś., kierownica - 120 tyś. Nie znam auta w którym te elementy zniszczyłyby się w tak krótkim czasie. Dobrze że w rowerach mało jest tworzyw sztucznych :)
    -4
  • avatar
    shamoth
    Eeee, nie wiem dla kogo to ale nie pocąc się i bez robienia sobie odcisków przez te 4h można spokojnie utrzymywać spacerowe tempo 20km/h lub nawet szybciej.
    Pół biedy jak by w trakcie pedałowania lub zjazdu aku były ładowane i np w trakcie "cięższego" podjazdu załączał by się nam ten rowerowy kers ;]
  • avatar
    Konto usunięte
    Podtrzymuje swoje zdanie, że rower elektryczny to wynalazek dla leniwych ...rowerzystów. Rower powstał z myślą jako środek transportu wykorzystujący napęd ludzkich mięśni.
    Już widziałem rowery elektryczne, z dostawianym silnikiem spalinowym i inne dziwadła które dla mnie nie mają większego bytu. Zawsze się komuś spodoba i ktoś kupi ale jak dla mnie nie o to chodzi. A chodzi mi o to, żeby rower był lekkim środkiem transportu, który sobie nawet do mieszkania można wnieść jak kosztował więcej pln-ów. Dla jednych to będzie 2kzł a dla innych 15kzł.
    Rower elektryczny (czy spalinowy) dużo ciężej się wnosi choćby po schodach. Zamiast kupować taki wynalazek radziłbym każdemu troche nabrać kondycji i jeździć prawdziwym rowerem. To jest moje zdanie a wiadomo; są gusta i guściki...
  • avatar
    jkbrenna
    Jest czysta glupota, uzytecznosc eletrycznych rowerow krytykowac, bo jezeli maja one zadowolonych nabywcow ( duza czesc z nich sie wlasnie z auta albo tez scutera na nie sie przesiadla) to znaczy swoja funkcje spoleczna pelnia, mozna krytykowac pewne rozwiazania, ktore nieuzyteczne sa..
    1 Moc 300 W, jak aby z szybkoscia 25 km/ godz, na plaskiej drodze sie poruszyc, potrzebujemy okolo 50 W...( kazdy tutaj piszacy, oprocz tych piszacych doskonala polszczyzna, ci nic innego nie umia) biarac pd uwage nacisk na pedaly, dlugos ramienia pedalowego, przelozenie, sam sobie potrzebna moc i wymagajacy moment obliczyc)
    2. rower eltryczny pomaga na na kazdym swietle , z szybkoscia aut ruszyc i wyzwala nas od smierdzacych spalinowych gazow,....
    3. limitacja 25 km/ godz jest poza miastem uciazliwa..( znam osoby, ktore ten limit na 35 km/ godzine zmienily( w chinskich nie jest trudno)
    4. czasami dodatkowy ciezar i wydluzenie sie drogi hamowania, nas przed drogowymi chamami nie chroni ( szczegolnioe kobiety, nie zdajac sobie sprawy, przed naszym nosem na prawo kieruja, nam droge zamykajac...) musimy duzo wiecej uwazac...
    5 kazdy rower powinien miec dwa akumulutory, ktore mniejsze moga byc ( ograniczyc moc silnika i ciezar)..
    6. niestety musze do pracy pojechac( na normalnym rowerze) bo jeszcze duzo innych uwag mam...
  • avatar
    kris750
    ja nie mam nic przeciwko rowerem elektrycznym, ale wkurza mnie kiedy po ścieżce rowerowej ktos jeździ rowerem z silnikiem spalinowym. Nie po to sa ścieżki rowerowe, aby zatruwac je takze spalinami.
    W Gdańsku na Łowstowickiej jest taki jeden pseudo rowerzysta. I kolejnego w sezonie na Grunwaldzkiej widuje. w koncu mam nadzieje ze dostaną mandat za taka jazde.