Nauka

Laserowe ładowanie smartfona

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Naukowcy z University of Washington pracują nad bardzo ciekawym rozwiązaniem. Chcą oni ładować smartfony za pomocą wiązki laserowej – z szybkością na poziomie USB i z zachowaniem pełni bezpieczeństwa.

Bezprzewodowe ładowanie smartfonów staje się pomału czymś zupełnie normalnym. Aktualnie standardem jest indukcja, ale naukowcy z University of Washington pracują nad nieco innym, praktycznym rozwiązaniem. Jego rdzeniem jest laser.

Zresztą nie tylko smartfony, ale też inne urządzenia mobilne, a nawet laptopy czy drony mogłyby być ładowane za pomocą wiązki laserowej. Jest jednak warunek: musiałoby się to odbywać szybko i bezpiecznie. Naukowcy twierdzą, że w przypadku opracowanego przez nich systemu tak właśnie jest.

Laser skuteczny jak USB

Według przekazanych przez autorów informacji, możliwe jest dostarczenie wiązki o mocy 2 W na powierzchni ok. 100 cm kwadratowych z odległości nieco ponad 4 m. Co więcej, naukowcy nie widzą większych przeszkód, by poprawić te wyniki.

„Wiązka zapewnia ładowanie tak szybkie jak podczas podłączania smartfona do portu USB, ale nie trzeba go nigdzie podłączać, a jedynie położyć na stole” – powiedział Elyas Bayati z zespołu naukowców. Prawdą jest jednak, że wcale nie jest to aż tak proste. Z drugiej jednak strony otrzymujemy ładowarkę, która nie jest przywiązana do konkretnej lokalizacji.

Laserowe ładowanie bezprzewodowe

Aby stworzyć swoje dzieło naukowcy musieli rozwiązać przede wszystkim trzy problemy. Ich zadaniem było sprawienie, by ładowarka i smartfon skutecznie się lokalizowały, by laser nie „uderzał” w przechodzącego człowieka i by nie doprowadzić do nagrzania urządzenia do niebezpiecznych temperatur.

Laserowe ładowanie emiter
Tak wygląda emiter.

Jak sobie z tym poradzili? Przede wszystkim modyfikując smartfon w taki sposób, by emitował dźwięki o wysokiej częstotliwości, co pozwala precyzyjnie go zlokalizować i nacelować na niego wiązkę laserową. Dźwięki te są niesłyszalne dla człowieka (nie wiadomo jednak czy są obojętne dla zwierząt, o czym naukowcy nie wspominają).

Z kolei drugi problem został rozwiązany za pomocą retroreflektorów, będących podstawą systemu szybkiego ostrzegania – jeżeli wykryją one przeszkodę na drodze lasera, natychmiast go dezaktywują (a są szybkie, wszak działają z prędkością światła). 

Rozwiązanie skuteczne i bezpieczne

Wreszcie, warto też wspomnieć, że smartfon chroniony jest przed przegrzaniem za pomocą cienkich aluminiowych pasków, działających razem jak radiator. Naukowcy twierdzą, że pod względem bezpieczeństwa nie można niczego zarzucić ich rozwiązaniu i widzą dla niego zastosowanie nie tylko w warunkach domowych.

Oczywiście sporo zostało jeszcze do zrobienia. Nie da się jednak ukryć, że jest w tej technologii niemały potencjał.

Źródło: GeekWire. Foto: University of Washington Photo / Mark Stone

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Vaclav
    Na imprezach techno od dawna tak się ładuje ludzi, aby mieli energię do pląsów ;)
  • avatar
    mr_rzeznik
    A nie lepiej "strzelić" słabą rozproszoną wiązką w kilka stron i czekać za każdym razem czy urządzenie odpowie poprzez fale radiowe że odebrał wiązkę. Wtedy wiadomo gdzie mniej więcej jest telefon. Można potem zawęzić pole poszukiwań strzelając kolejnymi wiązkami w to miejsce. Robiąc to kilka razy można dokładnie namierzyć urządzenie nie emitując dźwięków które mogą być słyszalne przez zwierzęta.

    Dziękuję, dobranoc ;)
  • avatar
    korax
    No można, tylko po co? Robia te kampanie zeby odlaczac nieuzywana ladowarke z gniazdka i w ogole wszystko eko, a tymczasem sprawnosc takiej laserowej ladowarki bedzie gorsza o co najmniej rzad wielkosci