Technologie i Firma

LastPass przejęte przez LogMeIn. Co to oznacza dla użytkowników tej popularnej usługi?

z dnia 2015-10-13
Przemysław Jankowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

LastPass, czyli swoisty agregator haseł i innych informacji osobistych został przejęty przez LogMeIn za kwotę 125 milionów dolarów.

LogMeIn przejmuje LastPass

W świecie wielkiego biznesu większe firmy często wykupują i przejmują te mniejsze. Zwykle powszechnie wiemy tylko o tych spektakularnych transakcjach, jak wędrówka Motoroli od Google do Lenovo. Tym razem jednak przejęcie takie jest tyleż ciekawe, co niepokojące, bo LogMeIn przejął popularny agregator haseł LastPass.

LogMeIn pozwalające na zdalne kontrolowanie naszego komputera zaostrzyło ostatnio apetyty na rozwiązania innych firm. Łupem LogMeIn padło już bowiem Meldium, menadżer prywatnych treści, a niedawno również LastPass, przejęte za kwotę 125 milionów dolarów.

Teoretycznie najbliższa przyszłość obu przejętych usług ma bazować na dotychczasowych modelach, zatem ich użytkownicy nie powinni odczuć żadnych różnic. Docelowo jednak LogMeIn zależy na skupieniu wokół siebie funkcji LastPass i Meldium z własną ofertą, a więc z możliwością zdalnego kontrolowania poszczególnych urządzeń.

Przejęcie LastPass ma dwie różne strony. Pozytywną dla użytkowników LogMeIn, gdyż spowoduje ono zwiększenie ilości przydatnych funkcji. Negatywną zaś dla użytkowników LastPass, którzy już zaczęli wyrażać swoje niezadowolenie z dokonanego przejęcia, zarzucając LogMeIn nieetyczne zachowanie oraz prześmiewczo obawiając się sprzedaży danych amerykańskiej agencji NSA.

LastPass

Użytkownicy LastPass martwią się o bezpieczeństwo swoich danych oraz o ich prywatność, obawiając się, że wkrótce inne firmy bądź usługi uzyskają do nich dostęp. Czy obawy te są słuszne, pokaże najbliższa przyszłość. Jedno, co dziś jest pewne, to zamiar rozwijania funkcjonalności LastPass w ramach LogMeIn, co również nie budzi szczególnego entuzjazmu.

Oficjalne stanowisko LastPass jest, rzecz jasna, bardzo optymistyczne. Firma jest przekonana, że rozwój usługi w ramach LogMeIn poprawi jej funkcjonalność oraz pozwoli dotrzeć do większej liczby użytkowników. Po stronie oficjalnej, nie ma więc obaw, a jedynie optymistyczne zapatrywanie się na przyszłość.

Z jednej strony obawiać się można zapisów dotyczących ochrony prywatności w nowych wersjach usługi, z drugiej zaś użytkownicy darmowej wersji stanęli przed widmem migracji do innego tego typu agregatora lub wykupienia opcji abonamentowej w przyszłości. Są to jednak, póki co, jedynie gdybania, bo faktyczne konsekwencje przejęcia poznamy dopiero w przyszłości.

Brak konkretnych informacji nie poprawia na dzień dzisiejszy wizerunku LogMeIn, zatem możemy założyć, że poinformowanie użytkowników LastPass o ewentualnych zmianach, będzie priorytetem nowego właściciela tej usługi. Chyba tylko w ten sposób możliwe będzie zatrzymanie dotychczasowych użytkowników LastPass. Chwilowy brak konkretów nie pozwala jednakże na wystosowanie żadnej trwałej diagnozy.

Źródło: LastPass

marketplace

Komentarze

4
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nie ma się czym przejmować, przynajmniej dopóki kod dodatku jest łatwo odczytywalny (nie jest zaciemniany), bo wszelkie szyfrowanie następuje po stronie klienta i w teorii LP nie ma możliwości dostać się do danych na serwerze.
    Zobaczymy co będzie jak powstanie nowa wersja już przy współudziale LogMeIn.
  • avatar
    Żadnych abonamentów, haraczy jak mafia! K...a mać!
  • avatar
    Podejrzewam że u polskich internautów LastPass nie jest tak popularny. Pewnie więcej korzysta z KeePass.

    Ale takie wiadomości tylko bardziej skłaniają do tego, żeby zamiast LP wybrać właśnie KP.
  • avatar
    LogmeIn było i pewnie jest jedną z najlepszych alternatyw zdalnego zarządzanie komputerami.... ale niestety cennik odstrasza..... Byłem bardzo zadowolony z ich usług, ale jak kiedyś podnieśli cenę za 10 kompów do 450 $ ( wcześniej płaciłem 150) i zdjęli mi to na bezczelnego z kredytówki bez żadnego maila czy informacji... to mnie żółć zalała... Walczyłem 2 miesiące nad odzyskaniem kasy i zlikwidowania konta przy czym za telefon wybuliłem dodatkowo 200 zł, bo dzwoniłem do Irlandii i oczekiwanie na linii to zawsze było ponad 20 minut. Szkoda słów. Teraz zostało mi Tight VNC, siermiężne ale darmowe.