Laptopy

Lenovo Yoga 900S już w polskich sklepach

z dnia
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Nowa Yoga wyróżnia jest jeszcze cieńsza i lżejsza, a przy tym oferuje niezłą wydajność i eleganckie wzornictwo.

W polskich sklepach pojawił się zapowiadany laptop Lenovo Yoga 900S. Nowa Yoga to konwertowalna konstrukcja, która wyróżnia się nie tylko eleganckim wzornictwem, ale też funkcjonalnością i bardzo smukłą budową.

Kluczowym elementem urządzenia jest ekran – producent zastosował tutaj 12,5-calowy panel o rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli), który wyróżnia się wysoką jasnością, dobrym odwzorowaniem barw oraz szerokimi kątami widzenia. Warto również wspomnieć, że Yoga 900S została wyposażona w ekran dotykowy współpracujący z rysikiem Active Pen i aplikacją WRITEit. Razem pozwalają na pisanie w dowolnym polu tekstowym, nawet gdy pole nie znajduje się w aplikacji rozpoznającej odręczne pismo, co dla użytkowników oznacza jeszcze większą wygodę korzystania z ekranu dotykowego oraz tradycyjnych rozwiązań – klawiatury lub myszki.

Lenovo Yoga 900S wygląda bardzo delikatnie, ale wytrzymałością konstrukcji mogłaby zawstydzić znacznie większe laptopy. To zasługa obudowy z włókna węglowego oraz znanych już ze wcześniejszych produktów z linii Yoga, bransoletkowych zawiasów. W tym modelu projektanci wprowadzili jednak modyfikację i zastosowali auto-domykanie ekranu - to szczególnie przydatne udogodnienie dla osób, które do zamykania i otwierania laptopa używają tylko jednej ręki. Cała konstrukcja ma zaledwie 12,8 mm grubości i waży niecały 1 kg, co przy przekątnej ekranu 12,5 cala daje niezwykle poręczne urządzenie, które znacznie nie obciąży ani bagażu, ani damskiej torebki.

Lenovo Yoga 900S laptop

Dzięki zastosowaniu ekranu obracanego o 360 stopni, Yoga 900S może pracować na cztery różne sposoby. Jako tradycyjny laptop będzie niezastąpiona w biurach, domach freelancerów np. blogerów i wszędzie tam, gdzie liczy się dostęp do pełnej klawiatury. Po złożeniu zmienia się w tablet, idealne narzędzie do przeglądania internetu: wiadomości, ulubionych blogów czy komunikacji z przyjaciółmi w serwisach społecznościowych. Oprócz tego YOGA 900S może zostać postawiona w pozycji namiotu, który jest bardzo wygodny w prezentacjach multimedialnych. Jako podstawka przypadnie do gustu osobom, które przede wszystkim chcą wyświetlać treści na ekranie np. oglądać film, patrzeć na przepis w trakcie gotowania, czy prowadzić wideokonferencje.

Lenovo Yoga 900S laptop

Producent zadbał także o odpowiednią wydajność urządzenia – jest ono napędzane przez procesor Intel Core m7 ze zintegrowanym układem graficznym, a oprócz tego udostępniono 8 GB pamięci operacyjnej RAM i wydajny dysk SSD M.2 (PCIe) o pojemności 256 lub 512 GB. Dodatkowym atutem jest także dwuzakresowa karta sieciowa Wi-Fi 802.11ac, a na obudowie wyprowadzono nowy port USB 3.0 typu C. Wbudowana bateria pozwala na działanie laptopa nawet przez 10,5 godziny bez źródła zasilania – według zapowiedzi wystarczy to na obejrzenie 10 odcinków serialu Gra o Tron lub przesłuchanie 210 utworów w aplikacji Spotify :-)

Lenovo Yoga 900S jest dostępny w Polsce w dwóch kolorach: srebrnym i szampańskim. Ceny laptopa zaczynają się od 4999 złotych. Jak myślicie, jest to odpowiednia cena za nową Yogę?

Źródło: Lenovo

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dudi4Fr
    Lapek nawet przyjemny, ale cena bardzo zaporowa 5k na dzień dobry z Core M w środku? Minimum w tej cenie powinno być i5 6200U a wersja z core M powinna być w okolicy 4k.


    A i redakcjo powinniście się zgadać z Lenovo i wypuścić ten pomarańczowo/czarny model w limitowanej wersji "Benchmark.pl" albo jak to teraz w modzie "Benchmark.pl Gaming Pro Extreme OC Edition"
  • avatar
    AndreoKomp
    Moim zdaniem największym mankamentem obecnych super cienkich i lekkich laptopów są szerokie ramki wkoło ekranu, które ograniczają jego wielkość. Dla mnie wręcz nie do zaakceptowania w tego typu sprzęcie. W tym modelu dolna ramka przechodzi już wszelkie granice :/. Z tego co pamiętam chyba na razie tylko Dell projektując model XPS 13 zorientował się, że te szerokie plastiki w koło ekranu można byłoby wykorzystać montując większy ekran. Nadal jeszcze pozostawił szeroką dolną ramkę, ale jest to zdecydowanie krok na przód. Kiedy inni producenci się o tym zorientują i zaczną wykorzystywać ramki? Może trzeba im podpowiedzieć.
    Moim zdaniem zdecydowanie każdy laptop powinien mieć ekran o proporcjach 16:10 i jego wymiary obudowy również powinny mieć takie proporcje, po to żeby jak najbardziej wykorzystać powierzchnię na ekran. Modyfikując w ten sposób trochę Lenovo, spokojnie można byłoby w tych gabarytach i wadzę mieć ekran 14" i to o proporcjach 16:10. Tak mamy tylko marne 12,5" 16:9 :/. Jest co poprawiać.
  • avatar
    vegasnight9
    A wiadomo może kiedy pojawią się w sklepach Yoga 510 / 710 ? Bo miały być w maju, zaraz koniec czerwca i dalej nic... na co oni czekają :/
    Poluję na tego:
    http://shop.lenovo.com/us/en/laptops/yoga/700-series/yoga-710-15/
    ale wychodzi na to że jest dostępny tylko w stanach :(
  • avatar
    SirMichael
    ciekawa sprawa a i win10 na ekranach dotykowych spisuje się wspaniale.
    Tak jak kampania marketingowa win10 doprowadziła wszystkich to białej gorączki to z ręką na sercu muszę przyznać, że win10 na tabletach w tej chwili bije na głowę całą konkurencję.
  • avatar
    zdziseq
    Mozecie cos polecic w odpowiedniku FUJITSU LIFEBOOK U772 ktory jest porownywalnie cienki do tego lenovo?
    Bo sie zastanawiam nad tym modelem ale moze ktos cos ma lepszego na oku (oczach). Szukam uzywki ofkoz
  • avatar
    xede0r
    praktycznie tablet z klawiaturą za taki hajs....
  • avatar
    mat9v
    Mam troszkę lepszą Yoge 900. Fajny sprzęt, choć ja mam ten z ekranem 3200x1800. Obudowa taka same i jest do d... - pokrywa rysuje się koszmarnie, to malowane aluminium. Ekran wygląda świetnie, ale tak wysoka rozdzielczość zabija niewydolną kartę graficzną znajdując się w procesorze i7-6500U (bo oczywiście zewnętrznej nie ma). Tragiczne chłodzenie procka powoduje, że ten nie uzyskuje swojej wydajności przez więcej niż kikanaście sekund a potem zwalnia żeby ostygnąć. To nie jest wada sztuki (testowałem 3) tylko "uroda" konstrukcji. Dysk jest szybki, komp uruchamia się sprawnie ale prawdę mówiąc jeśli chodzi o wydajność nie widzę postępu względem mojego innego komputerka (Dell XPS 13) sprzed 3 lat. Bateria trzyma świetnie, ale nic dziwnego bo w tym kompie nie ma energożernych podzespołów. Rozdzielczość ekranu nie ma prawie wpływu na ilość zużywanej energii bo ilość światła generowanego przez ekran zależna jest od jasności i przekątnej a od ilości pikseli w znikomym stopniu. Tylko karta graficzna męczy się bardziej, ale procek jest tak ograniczony (i energooszczędny, hehe) że wiele to nie zmienia. W pasjansa da się pograć....