Ciekawostki

Futurystyczny, nowoczesny i... świecący – Razer Zephyr już w sprzedaży

przeczytasz w 2 min.

Najnowszy produkt Razer już dostępny w sprzedaży i rozchodzi się jak świeże bułeczki. Czy spełni oczekiwania użytkowników?

W styczniu pisaliśmy o tym, że Razer w trakcie CES 2021 przedstawił koncepcję swojego najnowszego gadżetu, czyli Project Hazel. Nie było jednak pewne, czy ta nietypowa maska trafi do sprzedaży, a sam producent twierdził, żeby raczej nie nastawiać się na debiut tej technologii na rynku. Jednak trzy miesiące później pojawiła się informacja, że futurystyczna maska ma trafić do sprzedaży na jesieni. 

Jak wyglądał debiut Razer Zephyr?

Razer to marka, która jest głównie znana z akcesoriów do gier oraz komponentów komputerowych. Do tej pory skupiała się raczej na podwyższeniu komfortu rozrywki graczy, natomiast aktualnie chce zadbać o zdrowie ludzi.

Wczoraj, zgodnie z zapowiedziami, rozpoczęła się sprzedaż maski Razer Zephyr (jej koszt to bagatela 99,99 dolarów), i, z uwagi na wielkie zainteresowanie, została wyprzedana w zaledwie kilka minut.

Co warto wiedzieć o masce Razer Zephyr?

Jak można przeczytać na stronie producenta, bateria maski wytrzymuje do 8 godzin (jeśli nie używa się świateł RGB, a wentylatory ustawione są na najniższy poziom). Możliwe jest bezproblemowe dopasowanie jej do kształtu swojej głowy. Filtry w masce należy wymieniać co 72 godziny, chyba że znajdziemy się w niesprzyjającym środowisku o podwyższonym ryzyku, wtedy należy to zrobić najszybciej jak to możliwe.

Warto wiedzieć, że Razer Zephyr nie jest medycznym urządzeniem i nie zostało przetestowane przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Jednak oferuje takie same funkcje, jak i maski obecne na rynku oraz adekwatną ochronę, dzięki 99% wskaźnikowi BFE (chodzi o standardy w zakresie stopnia filtracji masek chirurgicznych). 

Oczywiście najbardziej uwagę przyciąga sam jej wygląd. O ile klasyczne maseczki pozwalają na nieco anonimowości, to zakładając Razer Zephyr z pewnością każdy zwróci na nią uwagę. Wygląda niczym futurystyczna maska gazowa, z diodami LED, które ponoć nie są tylko na pokaz, ale mają także teoretycznie umożliwiać lepsze odczytywanie ruchu warg zza przezroczystego okienka. 

Czego nie znajdziesz w masce?

Początkowo w Razer miały znaleźć się wzmacniacze i głośniki, aby wzmocnić głos, jednak w produkcie pierwszej generacji tego nie dodali. Wyeliminowanie tej funkcji pozwoliło nieco zmniejszyć wagę całego produktu, dodać większe zawory powietrzne i wydłużyć żywotność baterii. Możliwe jednak, że funkcja ta pojawi się w następnych wersjach produktu.

Nie wiem, jak wy, ale ja chyba wolę klasyczne maseczki, bez kolorowych diod i nieco modliszkowatego wyglądu. Jednak, jak widać, wielu osobom taki futurystyczny gadżet zdecydowanie przypadł do gustu.

Źródła: twitter.com, razer.com, theverge.com

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Marucins
    6
    "chce zadbać o zdrowie ludzi."
    Buhaha aż oplułem monitor z wrażenia - oj te ich zadbanie o nasze zdrowie.
    • avatar
      sn00p
      4
      W sam raz na Halloween.
      • avatar
        michael85
        2
        W sam raz dla idiotów, nie dziwię się że establishment chce decydować o losach mas skoro naiwni wierzą że potrzebują takich masek.
        • avatar
          kitamo
          1
          Troche mało RGB - jakby jeszcze bylo chlodzenie wodne to mooooze bym sie zastanowił
          • avatar
            saha8
            0
            To produkt do odchudzania, coca coli nie wypijesz z tym na twarzy.
            • avatar
              raffal81
              0
              Dramat.