Gry

Mortal Kombat zakazany w Australii

przeczytasz w 1 min.

Kangury znów nie będą mogły pograć w krwawą bijatykę.

 Warto przeczytać:
 

Portal 2 gotowy!

Oczywiście nie wiemy, jakie są zwyczaje gamingowe tych pociesznych torbaczy, ale dla reszty mieszkańców Australii wiadomość ta jest na pewno ważniejsza - choć oczekiwana. Oto Australijska Rada Klasyfikacji, zajmująca się przyznawaniem kategorii wiekowych dla gier, oficjalnie potwierdziła, że Mortal Kombat jest stanowczo zbyt brutalny, by przyznać mu którąkolwiek z obowiązujących na Antypodach kategorii wiekowych.

Ponieważ w Australii nie istnieje kategoria wiekowa 18+, Mortal Kombat - podobnie jak wiele innych, świetnych (acz krwawych) tytułów przed nim - nie zostanie dopuszczony do sprzedaży w kraju diabła tasmańskiego. Dla formalności dodajmy tylko, że członków rady najbardziej zasmuciły oczywiście fatalities, a z imienia i nazwiska wymieniono między innymi Kung Lao, Mileenę i Barakę, jako najbardziej niepożądanych na ziemi australijskiej.

Co gorsza, nie ma mowy o tym, aby Mortal Kombat jakoś ugrzecznić (tak jak to miało miejsce choćby z Bulletstormem w Niemczech), a i możliwości importu są ograniczone - kopia MK z Wielkiej Brytanii czy USA będzie musiała przebyć morza i oceany. Szkoda nam Australijczyków, ale przynajmniej ich najmłodsze pokolenie będzie najmniej zdeprawowane Mortalem spośród wszystkich narodów świata.

Mortal Kombat wydany zostanie na całym świecie (z wyjątkiem Australii) na Xbox360 oraz PlayStation 3 w kwietniu.

Źródło: bluesnews.com

Komentarze

20
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jakub Kralka
    0
    Uśmiałem się przy tym newsie :)
    • avatar
      kopczenko
      0
      Sie nie ma co smiac - to jest straszne...
      Brak 18+ swoja droga ale mozna by kupic na dowodzik i bylo by pieknie..
      A po premierze bedzie - mortal kombat najbardziej piracona grą w oceanii.
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        Na PC ta gra nie wychodzi?
        • avatar
          Irrlicht
          0
          Oni tam mają dość głęboko wdrukowaną w głowę frazę "this is not permitted in Australia", więc zapewne nie będą sprowadzać MK zza oceanów. No chyba że Aborygeni, bo to wiadomo - aspołeczny i przestępczy element ;-)
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            A jednak resocjalizacja przynosi pozytywne skutki. Potomkowie europejskich skazańców stosują samoograniczenia :P
            • avatar
              pomidor
              0
              Stanowisko w pełni zrozumiałe. Jak ktoś chce się bić, to niech przyłączy się do gangu ulicznego, a nie gra w brutalne gry.
              • avatar
                Musashi
                0
                W zasadzie sporo z nich kupuje gry on line z UK, USA czy Nowej Zelandii bo sa tańsze i to licząc z przesyłką. Poza tym zamówienie gry z UK i jej wysyłka z dowozem trwa około 7 dni przy czym ta sama gra z zamówieniem do Polski trwa do 14 dni......
                • avatar
                  giv86
                  0
                  ale ta sama gra w polsce nie jest zakazana i nei masz nałożonych milionów obostrzeń. było nie było polacy lubią krwawe monitory.
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    0
                    No i mają fatality.
                    • avatar
                      Konto usunięte
                      0
                      Jak słyszę, że w jakimś kraju przerabiają krew na zielono i tym podobne to przypomina mi się pewien komunikat często generowany podczas ładowania gry z kasety na Commodore C64 - "syntax error".
                      Pasuje jak ulał do niezrozumiałego toku myślenia "cenzorów".