Aparaty cyfrowe

Nikon D4: nowy, rozsądny model lustrzanki - ma tylko 16 Mpix

przeczytasz w 3 min.

Wiele zmian i poprawek choć rozdzielczość sensora niższa niż w przypadku niejednego aparatu amatorskiego

Nikon zaprezentował długo oczekiwaną lustrzankę Nikon D4. Podobnie jak w przypadku Canon D1 X zwyciężył rozsądek i konstruktorzy nie przesadzili z liczbą pikseli na matrycy. Jest ich „tylko” 16 milionów. Usprawniono za to ergonomię aparatu i działanie autofocusa.

Choć najwięcej sprzedawanych aparatów lustrzankowych to te z dolnej i dolno-średniej półki, najwięcej emocji wywołuje oczekiwanie na nowe topowe modele, które zazwyczaj wyznaczają standardy w dziedzinie fotografii cyfrowej na kolejne lata. Na kolejnego Nikona z serii Dx czekaliśmy prawie cztery i pół roku. Nikon D3 ogłoszono bowiem 27 sierpnia 2007 roku, a jego następcę - Nikon D4 - 6 stycznia 2012 roku.

Nikon D4 to oczywiście zwiększona w stosunku do poprzednika liczba megapikseli, z 12 do 16, ale jest to zmiana w granicach rozsądku i znacznie odbiegająca od dzisiejszych technicznych możliwości upakowania światłoczułych punktów. Z pewnością, podobnie jak w przypadku Nikona D3X, wariant aparatu D4x będzie miał dwa razy więcej pikseli (około 32 milionów), ale niektórzy obawiali się, że już w podstawowej wersji Nikona D4 zagości ich zbyt wiele.

Aparat cyfrowy Nikon D4 body

Liczba megapikseli Nikon D4 nie odbiega zbytnio od większości pojawiających się obecnie aparatów - dziś każdy nowy kompakt ma 16 Mpix. Pod innymi względami lustrzanka ta jest niedoścignionym wzorem dla większości aparatów.

Płytka drukowana i procesor aparatu Nikon D4 EXPEED 3

W aparacie znalazł się nowej generacji wielordzeniowy procesor EXPEED 3, który w połączeniu z wytrzymałą migawką (certyfikowana dla 400 tysięcy cykli) pozwala na wykonywanie zdjęć z prędkością nawet 11 klatek na sekundę.

Jeśli fotografujący chce, aby każde ze zdjęć miało niezależnie ustawiany autofokus, prędkość spada, ale nieznacznie, bo do 10 klatek/s. Czułość ISO można regulować w zakresie od 100 do 12 800, a po rozszerzeniu od 50 aż do 204 800. Nikon D4 oferuje w pełni 16-bitowe przetwarzanie obrazu.

aparat cyfrowy lustrzanka Nikon D4 tył LCD

Tylna ścianka aparatu została mocno przeprojektowana. Mamy tu dodatkowe przyciski i dżojstiki, także zdublowane dla uchwytu pionowego. Przyciski mogą być podświetlane dla lepszej orientacji w ciemności. To przydatna cecha nawet dla osoby obeznanej z aparatem, gdyż przycisków jest naprawdę sporo.

Nikon D4 wyposażono w moduł autofocusa Multi-CAM 3500FX. To ten sam układ co w D3, ale został znacznie usprawniony. Działa on znacznie lepiej w słabym oświetleniu niż miało to miejsce u poprzednika, a 11 centralnych krzyżowych punktów pracuje nawet z obiektywami, gdzie przysłonę domknięto do wartości f/8. Oprócz ulepszonego układu AF, Nikon chwali się układem pomiaru światła, który wyposażono w czujnik składający się z 91 tysięcy pikseli.

Lustrzanka Nikon D4 CMOS układ AF
Sensor CMOS i układ AF

Oprócz usprawnień i modyfikacji nie zabrakło także nowości. Rozmiar ekranu LCD zwiększono do 3,2-cala, co zapewne powoli stanie się standardem także i w tańszych lustrzankach. Dodano złącze Ethernet, a jeden z dwóch slotów obsługuje nowe karty pamięci XQD.

Złącze kart XQD nie jest złączem, które umieszczono tylko, aby się pochwalić - jednocześnie z ogłoszoną premierą Nikona D4, Sony zaprezentowało pierwsze 32 GB karty tego typu o maksymalnym transferze około 125 MB/s. Nowy jest także akumulator, EN-EL18, który wystarcza na wykonanie przeciętnie 2600 zdjęć.

Lustrzanka Nikon D4 Ethernet i złącze kart XQD
Sloty kart XQD i CF

Nikon D4 określany jest jako aparat multimedialny. Aby mógł zasłużyć na to miano producent dodał tryb wideo pozwalający na rejestrację filmów 1080p z prędkością 30 klatek/s. Dzięki przepływności 24 Mbps możemy być pewni, że będą one bardzo dobrej jakości. Po zmniejszeniu rozdzielczości do 720p możliwa jest rejestracja w tempie 60 klatek/s.

Lustrzanka Nikon D4 Ethernet i złącze słuchawkowe
Oprócz złącza Ethernet znalazło sie nawet złącze słuchawkowe przydatne podczas rejestracji wideo

W przeciwieństwie do ogólnych trendów, które promują coraz lżejsze aparaty, D4 jest cięższy od poprzednika. Sam korpus waży aż 1340 gramów. W połączeniu z lampą błyskową i najprostszym stałoogniskowym obiektywem, to ponad 2 kilogramy.

lustrzanka Nikon D4 korpus magnezowy szkielet
Magnezowy szkielet aparatu.

Cena w jakiej Nikon D4 pojawi się na polskim rynku nie jest jeszcze znana, ale będzie to co najmniej równowartość 6 tysięcy dolarów.
 

Więcej o aparatach cyfrowych:

Źródło: Nikon

Komentarze

23
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    bchrubas
    1
    Cudo :-)
    Ciekawe jak wypadnie w testach.
    • avatar
      Konto usunięte
      1
      Można nim sterować i robić zdjątka z poziomu kompa ;-) A 16MP gwarantuje, że będzie można przymknąć obiektyw bez obawy zgubienia sporej liczby z tych milionów pixeli.
      • avatar
        Konto usunięte
        1
        "rozsądny model lustrzanki" - trzeba dodać w tytule "w nie rozsądnej cenie" :)
        • avatar
          Konto usunięte
          1
          może cena D7000 trochę spadnie :)
          • avatar
            Michur
            -1
            Nie wiem dlaczego ale większe wrażenie na mnie wywarł sam magnezowy szkielet niż kompletny aparat.
            • avatar
              mm251
              0
              Ciekawe kiedy będzie dostępny w sklepach? Może to kolejna premiera podobna to tej jaką zaprezentował Canon z jego 1Dx, premiera była pewnie już z miesiąc temu a nie zanosi się że szybko zobaczymy go na pułkach. Druga sprawa która mnie interesuje to konfrontacja w realu a nie na papierze C 1DX vs N D4 ;) Na pewno będzie to ciekawy rok… Ps. mogli by w końcu wypuścić również D800 bo tutaj zrobił się dość długi zastój i Canon też spoczął na laurach :)
              • avatar
                jarekzon
                0
                Tak naprawdę nie jest potrzebna nawet 16. Czy któraś firma powstrzyma ten owczy pęd do ładowania zbędnych i przynoszących większe szkody niż korzyści megapikseli do aparatów.
                • avatar
                  Konto usunięte
                  0
                  o 6 tysięcy.. ładnie :D
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    0
                    Może by tak premiera następcy D300 :) ?
                    • avatar
                      Konto usunięte
                      0

                      1: miedzy d3 a d4 byl jeszcze d3x i d3s

                      2: AF na f/8. nie chodzi tu o przymykanie przyslony bo AF pracuje na pelnej dziurze (pomijam tu stare obiektywy)a przyslona jest domykana przy wyzwoleniu migawki. Chodzi tu po prostu o obiektywy ktore fizycznie maja te f/8 badz mniej, lub wynika to z dolozenia teleconwertera

                      3: ciekawe skad macie informacje ze powstanie d4x? bo plotki mowia ze nastepnym studyjnym FX bedzie d800

                      4: Co znaczy ze AF dziala niezaleznie? AF albo dziala albo nie dziala...

                      5: migawka certyfikowana na 400k cykli? w sensie dostejemy certyfikat jakis :D ???
                      • avatar
                        Konto usunięte
                        0
                        Z dobrym obiektywem, D200 daje rewelacyjne wyniki.
                        To samo D300s, D90, D7000 i D700.

                        Ciekawi mnie czy można stworzyć obraz lepszy od najlepszego :P

                        Oczywiście, kiedy aparat pozwoli z czasem 1/60 i f8 fotografować w nocy to będzie bajka, cud miód i orzeszki.

                        Jednak wracając do rzeczywistości, czy obraz może być jeszcze lepszy?
                        Trzeba tworzyć nowe puszki, ale trzeba też mieć powód by je kupić. Modele serii D3 już są przecudnej urody, a tu mamy D4.
                        Jeśli testy nie dadzą "miodów" to D3 (X czy S, zależy od potrzeb) będą dalej świetnym wyborem a może i szybciej potanieją?
                        Natomiast wymiana....oj z ciężkim sercem chyba.

                        Nie wątpię, że D4 będzie rewelacyjny, ale czy aż tak bardzo odskoczy od swojego odpowiednika serii D3?

                        A co do D300 i D300s to to w zasadzie jest jedno.
                        Strasznych różnic nie ma.

                        Tylko nurtuje mnie po co ten Ethernet? wbudowany WT-5 chyba byłby lepszym rozwiązaniem. Macie jakieś pomysły jak wykorzystać takie złącze w aparacie?