Gry

Nowe Star Wars zamierza zmienić postrzeganie gier 3D

przeczytasz w 0 min.

Podczas Game Developers Conference w San Francisco, Lucasarts zaprezentował jedną z najbardziej skrywanych prezentacji. Fotografowanie i nagrywanie były zabronione, tak więc nie przedstawiono ani jednego zdjęcia z tej premiery. Prezentacja była zatytułowana True Next-Gen gameplay in Service of Story & Character i dała rzadką możliwość poznania podejścia firmy LucasArts do tytułu kolejnej generacji wszechświata Star Wars.

Według reklamy, Star Wars: The Force Unleashed to gra, która ma zmienić schematy obecne we współczesnych grach, czyli grach, które chcą być \"jak najbardziej realistyczne\". W Star Wars: TFU, główny nacisk został położony na sposób przedstawiania historii. Gracz zostanie zanurzony w świecie bardziej złożonym niż można spotkać w jakiejkolwiek innej współczesnej grze.

Pomijamy historię w jakiej rozgrywa się TFU, bo akurat nie to jest dla nas w tej chwiili istotne. Jak zapewne wiecie, firma Lucas Industrial Light and Magic (ILM) wykorzystuje system cyfrowej produkcji zwany DMM (Digital Molecular Matter), napędzany przez serwery i stacje robocze wyposażone w procesory AMD Opteron i karty Nvidia Quadro. System składa się z wielu różnych pluginów, które razem dają złożony system pozwalający na tworzenie filmów, kreskówek, programów telewizyjnych, a także gier komputerowych.

Podczas tworzenia The Force Unleashed, zespół wespół z ILM stworzyli wiele pluginów dla produkcji gry, które mogą świadczyć o wejściu ILM w świat gier komputerowych. Z drugiej strony, pluginy te mogą stać się wyłącznym narzędziem do tworzenia gier LucasArts. Zamiast postawić na realizm i tony krwi, The Force Unleashed jest tytułem, który wykorzystuje zastrzeżony silnik zwany Ronin. £ączy on sztuczną inteligencję Euphoria i silnik fizyki Havoc, aby stworzyć wirtualny świat z całkowitą interaktywnością.
Niektóre dema silnika fizyki przypomniały nam o nadchodzącym Warmongerze wykorzystującym PhysX, ale nie spełniły oczekiwań na innych polach.

G rafika i fizyka to nie jedyne aspekty tej produkcji. Wszystkie ruchy i mimika twarzy została stworzona przez zespół VFX znany z filmu \"Pirates of
The Caribbean\". Dema rzeczywiście robią wrażenie. Silnik Euphoria z pewnością zainteresuje wielu graczy ponieważ w pełni autonomiczna i biomechaniczna sztuczna inteligencja rozwiązała problem animacji żołnierzy i innych postaci, którymi nie gramy. Zespół obiecuje, że każda animacja wygląda inaczej ponieważ bohaterowie powinni reagować za każdym razem odmiennie, gdy następuje interakcja.

Gra rzeczywiście robi wrażenie, ale można się jej spodziewać dopiero wiosną 2008 roku. A wówczas, tylko dzięki wielordzeniowym procesorom i odpowiednim kartom zgodnym z DirectX 10, będzie można cieszyć się takimi tytułami jak ten.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!