Karty graficzne

Nvidia: 2/3 sprzedawanych przez nas kart graficznych obsługuje ray tracing

z dnia
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
16 komentarzy Dyskutuj z nami

Producent podkreśla zainteresowanie technologią śledzenia promieni w czasie rzeczywistym. Pytanie jednak czy robi to w uczciwy sposób...

Nie od dziś wiadomo, że ray tracing jest oczkiem w głowie Nvidii i producent mocno promuje tę technologię. Statystyki pokazują, że ma to odzwierciedlenie w sprzedawanych kartach graficznych.

Nvidia: większość sprzedawanych kart graficznych obsługuje ray tracing

Podczas konferencji Credit Suisse Annual Technology Conference, Colette Kress, dyrektor finansowa w firmie Nvidia, przyznała, że 2/3 sprzedawanych przez nią kart graficznych obsługuje funkcję ray tracing.

Producent jest bardzo zadowolony z przyjęcia technologii, ale widzi też jeszcze duże pole do jej rozwoju.

Karty graficzne wspierające ray tracing to…

Czy to oznacza, że 2/3 sprzedawanych kart graficznych Nvidii to wydajne modele z serii GeForce RTX 20 (wykorzystujące sprzętowe jednostki do obsługi ray tracingu)? No właśnie nie wiadomo, bo Kress mogła ująć również karty GeForce GTX 10 i GTX 16 - modele bez sprzętowego wsparcia, które pozwalają aktywować taką funkcję, lecz raczej z miernym skutkiem. Taki scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny, ale trudno go potwierdzić.

Nvidia GeForce RTX 2080 i RTX 2080 Ti

Jakby nie było, jak na razie tylko karty Nvidii oferują sprzętową obsługą ray tracingu, więc zainteresowani funkcją i tak są ograniczeni do modeli „zielonych”. Producent na pewno to wykorzystuje, by wypromować technologię i powiększyć swoje udziały na rynku GPU. Niekiedy jednak jego działania... nie są zbyt przemyślane.

Źródło: PCGamesN

Warto zobaczyć również:

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    bodziokrak
    Niech podadzą jeszcze statystykę ilu graczy po oh ah pierwszego odpalenia ficzera później go wyłącza. Niewątpliwie jest to krok naprzód ale kiedy wydajność kart pozwoli na bezproblemowe granie w co najmniej 60fps, w rozsądnej rozdziałce, napewno też nie w przyszłej generacji.
    13
  • avatar
    KMyL13
    Pamiętam czasy, jak oglądałem materiały promocyjne/porównania gier bez i z PhysX i te "nowe efekty" widziałem jak na dłoni. Katowanie GPU było poniekąd zrozumiałe.

    Ale teraz miałbym katować GPU dla jakichś "odblasków" tylko po to, aby np. w grze FPS musieć przystać na moment i wgapiać się w jedno miejsce, aby uzasadnić swój spadek FPS?

    Jak dla mnie ten cały Ray-tracing to niezła beka i tyle.
    Jakby np. wprowadzili jakiś nowy silnik fizyczny, co w czasie realistycznym liczyłby fizykę, dzięki czemu mielibyśmy np. NOWY poziom destrukcji w porównaniu do serii battlefield - to bym się jarał.

    A tak - się tylko śmieję xD
  • avatar
    Warmonger
    Bez sprzętowego wsparcia to można sobie pograć w rozdzielczości 240 x 320 ;)

    Tak wygląda rozkład najppularniejszych kart na Steam:

    https://store.steampowered.com/hwsurvey/Steam-Hardware-Software-Survey-Welcome-to-Steam

    Dominują modele GTX 1060 i 1050.
  • avatar
    Konto usunięte
    Dodawanie obsługi kolejnych technologii graficznych do GPU, tylko dlatego, że są już "możliwe" nie ma sensu. Zawsze pomijam generacje kart, które starają się być "rewolucyjne", ponieważ zazwyczaj ta rewolucja to cios w wydajność.
  • avatar
    BariGT
    Karty z RTX to moze z 5% kart na Steamie. Takie na których da się RTX włączyć bez slajdów czyli od 2080 w górę to 1-2% więc dla kogo wydawcy mają to implementować? Wydawcy olali, więc po co komu RTX? aby w BF5 mieeć błyszczący karabin i połowę klatek?
  • avatar
    Konto usunięte
    najpierw nvidia wycofuje z rynku GTX 1080 Ti, po czym odtrąbia "sukces" że RTX się świetnie sprzedają. no cóż, marketing jak zwykle wybija się na wyżyny absurdu, tak jak stiwerdzenie ludzika z NV, że RTX w przyszłych konsolach to zasługa NV :D
  • avatar
    kabanosek
    2/3 kart na raytracing osiągają 30 fpsów, juhu!
  • avatar
    bodziokrak
    Ja jestem ciekaw jednej rzeczy, w którym momencie nvidia zdała sobie sprawę że ray tracing to jest kicha w sensie wydajności, bo chyba ktoś na szczycie wie że dla graczy w obecnych czasach jest istotne by osiągnąć co najmniej 60 fps (nie wspominając o wyższych) bo w 30fps to można sobie film obejrzeć (dokładnie 24). Nie kupuje się karty za 1000$ po to żeby obniżać detale. Czy kierownictwo stwierdziło idziemy w R-T i wszyscy zakasali rękawy nie zastanawiając się nad konsekwencjami, wyprodukowano jakieś próbki inżynieryjne i w tym momencie ktoś sobie uświadomił ale wdepnęliśmy w g... Oczywiście wtedy już było za późno na wycofanie się po wydaniu nieznanej ilości mln dolarów i na świecenie oczami przed udziałowcami. Nie mają wyjścia, muszą zachwalać i brnąć dalej, może konsole nowej generacji coś pomogą, chociaż też będzie już na starcie brakować wydajności. Oczywiście w ulotkach i reklamówkach mogło to brzmieć bardzo dumnie, pierwsze karty ze wsparciem R-T, jednak na premierę nie było gier żeby gracze się na nie rzucili, a jak już obadali czym to pachnie,
    delikatnie mówiąc nie wykazali się entuzjazmem. Pamiętam słowa chyba skórzanego, który mówił że trzeba być szalonym żeby teraz kupić kartę graficzną bez R-T a jednak sami po jakimś czasie wydali takie karty, i sprzedają je "szaleńcom" i wydaje mi się że mają większe wzięcie.
  • avatar
    mobil12
    zachwalanie RT przypomina przechwałki snoba nowym porsche ... tyle że z zatartym silnikiem, na reklamie ładnie wygląda, ale jechać się tym nie da.
  • avatar
    LukisNysa
    W połowie przyszłego roku ma się pojawić nowa generacja RTXów więc może poprawi się wydajność dlatego odłożyłem zakup karty do tego czasu i mój leciwy 1070 jeszcze trochę pochodzi :)