• benchmark.pl
  • Foto
  • Przyspieszone wideo streszcza proces wywoływania filmu w 4 minutach
Foto

Przyspieszone wideo streszcza proces wywoływania filmu w 4 minutach

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Fascynująca podróż, która dla jednych może być ciekawostką, a dla drugich chwilowym powrotem do przeszłości.

Fujifilm film

W erze cyfrówek, aby zobaczyć nasze dzieło wystarczy, że sparujemy urządzenie z komputerem lub smartfonem i prześlemy zdjęcie. W przypadku klasycznych aparatów fotograficznych musimy natomiast przeprowadzić cały proces obróbki chemicznej filmu – a to jest już coś z zupełnie innego.

Jeśli mamy już ciemnię, którą na etapie wywoływania filmu może być zarówno cały pokój, jak i sam worek, możemy zaczynać. Najpierw należy wyjąć i zamocować film na szpuli koreksu, następnie trzeba przygotować roztwór wywoływacza, w którym nasza klisza weźmie odpowiednio długą kąpiel. Następnie: stop, wylanie wywoływacza i zastąpienie go wodą destylowaną. Potem utrwalanie, płukanie, a to wszystko to oczywiście tylko skrócona wersja całej operacji.

Brzmi jak dużo pracy i, cóż, powinno tak brzmieć, bo tak właśnie jest. Filmik opublikowany przez Paula Bintnera z Off The Main Track pozwala przyjrzeć się całemu temu procesowi wywoływania. Dzięki przyspieszonemu wideo całość trwa zaledwie cztery minuty, co z kolei sprawia, że możemy z pełną fascynacją oddać się seansowi. Do czego zresztą zachęcamy:

Źródło: SLRLongue

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    .Alx.
    3
    To były czasy... Każda klatka filmu była cenna, dlatego naciśnięcie migawki zazwyczaj było dobrze przemyślane.

    Używałem głównie Fuji 36/400, miały takie soczyste zielenie.
  • avatar
    Konto usunięte
    3
    Zawsze chcialem zobaczyc jak to wyglada. Zapewne sklepy mialy do tego specjalne maszyny ale pojedyncze osobniki musialy sie niezle napracowac. Dzieki za wideo.
  • avatar
    Konto usunięte
    -24
    Who cares?