• benchmark.pl
  • Foto
  • iPhone nie pozwoli Ci fotografować tam gdzie nie wolno - patent
Foto

iPhone nie pozwoli Ci fotografować tam gdzie nie wolno - patent

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
20 komentarzy Dyskutuj z nami

Patent Apple przewiduje zastosowanie systemu, który zablokuje filmowanie i fotografowanie niedozwolonych scen za pomocą iPhone

Apple ciągle stara się usprawnić swoje aparaty w smartfonach i ich oprogramowanie. Część zmian nie służy poprawie jakości zdjęć. Ich celem jest zapewnienie realizacji wymogów dotyczących zakazów fotografowania, nawet jeśli fotograf się z nimi nie zgadza.

I tak ostatni patent, który Apple otrzymało pozwoli na blokowanie fotografowania przez oprogramowanie, na przykład na koncercie. Patent jak to patent, nie koniecznie musi być wcielony w życie, ale jak zwykle jest okazja do przedyskutowania problemu.

Jak działa blokowanie

Smartfon nie stara się rozpoznać sceny, bo tutaj mogłoby dojść do zbyt wielu nieporozumień. Konieczna jest współpraca oprogramowania w smartfonie i organizatora danego wydarzenia. Musi on umieścić na scenie lub w miejscach gdzie filmowanie/fotografowanie będzie zakazane, specjalne nadajniki IR.

Wysyłają one sekwencję świetlnych impulsów, które oprogramowanie iPhone’a rozpoznaje jako polecenie do zablokowania funkcji wbudowanego aparatu. Założenie w patencie jest takie, by wykorzystać te długości fal IR, które nie są blokowane przez zintegrowane z matrycą aparatu filtry blokujące podczerwień.

Apple blokowanie

Zobaczymy komunikat na przykład treści „recording disabled” i musimy obejść się smakiem. Ewentualnie na obraz nałożony zostanie znak wodny o odpowiedniej treści.

Organizator wydarzenia może zdecydować kiedy włączyć „blokadę”, na przykład by uniemożliwić nagrywanie więcej niż pierwszych dwóch piosenek lub ich fragmentów. Dziś w uskutecznieniu realizacji takich nakazów pomagają menedżerzy lub ochrona wydarzenia, jak wiecie często nieskutecznie. Bo często niezgodnie z przepisami, jest też ich za mało by wyegzekwować nakazy na wszystkich posiadaczach smartfonów.

Patent zakłada także możliwość samodzielnej konfiguracji urządzenia, w celu określenia reakcji na sygnały IR. Może to być dowolna kamera, nie tylko smartfonowa, a liczba funkcji może być zmienna, dlatego nie sugerujmy się opcją wyłączenia reakcji na podanym poniżej obrazku.

 

Apple konfiguracja urządzenia

Nie tylko koncerty i nie tylko zakazy

Funkcja, którą Apple chce wprowadzić do smartfonów, ma działać wszędzie gdzie znajdzie się odpowiedni sprzęt. Nie tylko na koncertach, ale wszędzie tam gdzie w zasięgu aparatu znajdą się treści, których rejestracja obwarowana jest zakazami. Może to być muzeum, galeria sztuki, ale nawet galeria handlowa.

Możliwości jakie daje taka technologia to nie tylko zakazy. Sprzęt, który wysyła odpowiednie sygnały w podczerwieni i oprogramowanie smartfona mogą współpracować także z korzyścią dla posiadacza smartfona. By, na przykład kierując smartfon w stronę obrazu, zobaczył dodatkowe informacje.

Apple dodatkowa informacja

Każdą blokadę da się obejść…

…czy więc jest sens wprowadzać takie obostrzenia? Ucierpią na tym użytkownicy smartfonów Apple, chyba, że w Androidzie również takie pomysły zostaną wcielone w życie. Dla chcącego nic trudnego, dlatego łatwo przewidzieć, że pojawią się sposoby na obejście blokady. Tak jak ma to miejsce w przypadku Photoshopa, który nie pozwala pracować nad zdjęciami na których są banknoty. Nie pozwala, ale nawet z pomocą oprogramowania Adobe można szybko ten problem obejść.

Problem każdy widzi ze swojej perspektywy. Użytkownik smartfona chciałby podzielić się swoją radością z innymi w mediach społecznościowych, a nawet po występie jeszcze raz go przeżyć oglądając na większym ekranie. Z kolei wykonawcy i właściciele praw autorskich widzą zagrożenie w coraz lepszej jakości nagrań z urządzeń mobilnych. Dziś już bardzo dobrej.

Źródło: Petapixel, fot. Karol Żebruń

Komentarze

20
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    AliChochlik
    Wszędzie zakazy i nakazy. Wczoraj w sklepie w Anglii musiałem pokazać dowód, żeby kupić aspirynę. Paranoja! Wszystko chcą mieć pod kontrolą, żeby przypadkiem człowiek mózgu nie musiał używać. Ba lepiej, żeby nie używał, łatwiej się taką ciemną masą steruje...

    @edit:
    ciekaw za co dostałem minusa...
    13
  • avatar
    seeqin
    Ich juz kompletnie popi*rdolilo. Niech jeszcze zablokuja mozliwosc uzywania telefonu w odpowiednich miejscach.
    11
  • avatar
    AntySyjon
    haha dożyjemy niebawem czasów że będą spodnie z rozporkami które się nie otwierają w miejscach gdzie nie można szczać
    11
  • avatar
    Artik
    Za chwile byłoby tak:
    Zakaz fotografowania koncertów, polityków, policjantów, straży miejskiej, jakiegoś prezesa itp..itd
    6
  • avatar
    Speedstar
    Co za Idiotyczne posuniecie ze strony Apple´a
    5
  • avatar
    Skaza

    "iPhone nie pozwoli Ci fotografować tam gdzie nie wolno"... Więc nie kupię iPhona.

    "Każdą blokadę da się obejść…" - Tak. Na przykład, nie kupując iPhona.

    5
  • avatar
    Nullmaruzero
    Fajna sprawa, kupię sobie taki nadajnik i opierniczę salon apple. Kamery mnie nie nagrają bo nie wolno :D
    A tak na serio, blokowanie nagrywania koncertów to jak zakaz mówienia o koncercie. Ile osób pojechało na jakieś koncerty przez to że na necie widzieli ich masę i chcieli to poczuć na własnej skórze? A przecież z filmiku na jutubie to nawet 10% wrażeń z prawdziwego koncertu nie ma. To samo z muzeami, przynajmniej publicznymi. Jaki jest tego sens? Tu jedyne co by miało sens to blokowanie lampy błyskowej bo jak są tabliczki (np. w zoo, oceanarium itp.) żeby nie używać lampy błyskowej to wszyscy używają, bo jadą na automacie.
    1
  • avatar
    dividebyzero
    A ja stanę po drugiej stronie i powiem, że pomysł w jednej sytuacji mi się podoba. Właśnie na koncertach. Pal sześć nagrywanie dźwięku, bo do tego kamery nie trzeba, a przester na mikrofonach i tak niszczy jakąkolwiek przyjemność ze słuchania takich nagrań. Rozbija się o las komórek i rąk w powietrzu, które zasłaniają pół sceny z artystą/artystami włącznie. I co z tego, że ma się bilet na Golden Circle, skoro trzeba zeń wyjść i siąść na trybunach, bo banda pajaców musi nagrywać koncert gapiąc się na ekran zamiast podziwiać to, co się przed nimi dzieje. Nie, zapostowanie na jakichś fejsbukach jest ważniejsze. Pokazanie komuś, że się było, jest ważniejsze. Wysłanie własnego pyska na tle sceny jest ważniejsze. A jakość nagrania i tak, mówiąc kolokwialnie, "ssie". To jest plaga, a najbardziej wkurza to, że cierpią na tym najbardziej ci, którzy przychodzą na koncert z wyłączonym telefonem.
  • avatar
    Fiona
    Jedynym patentem na takiego producenta jest blokada zakupu jego produktów....

    Gwarantuję 100% uleczalność...

    Wszystko inne to półśrodki...
    -2
  • avatar
    Nalovp
    Patent jest po to,by kto inny go nie użył.Tylko pomyślcie o takich jak solorz...oni by chętnie taki patent wykorzystali.
    -4
  • avatar
    dariosik
    Ot hamerykańska demokracja, która podobno jest wzorem dla świata!
    Jak Brytyjczycy powinniśmy opuścić Unię Europejską, potem NATO, przywócić wizy dla USA i Unii Europejskiej i przyłączyć się do Rosji!!!
    Jedynie Rosja jest już jedynym z niewielu normalnym krajem na świecie!!!
    -6
  • avatar
    Konto usunięte
    Przeczytajcie tytuł. Blokuje tam gdzie nie wolno fotografować i to jest ok.
    -9
  • avatar
    Marucins
    Prawda jest taka że konkretnych rzeczy nie nagra się - takich co mają jakiś szerszy oddźwięk - ale za to g*wno z ulicy jak ktoś komuś w mordę przyłoży, poniżanie innych, pierdylion gapiów patrzących się na wypadek, itd to dalej będzie można.