Gadżety

Pebble Time Round: smartwatch dla tych, którzy nie lubią smartwatchy

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Nowy Pebble Time to wreszcie smartwatch, który nie wygląda jak przerośnięty zegarek lub zminiaturyzowany smartfon na ręce.

Pebble Time Round

Pebble Time Round to „najcieńszy i najlżejszy smartwatch na świecie”. Tak przynajmniej utrzymuje jego producent. Niepodważalnym faktem jest jednak, że wreszcie jest to urządzenie, które pomimo wszystkich swoich dodatkowych funkcji po prostu wygląda jak zegarek. Jeśli więc właśnie tutaj odnajdujesz rozwiązanie problemu, przez który powstrzymywałeś się przed zakupem smartwatcha, być może warto przyjrzeć się temu modelowi nieco bliżej.

Pebble Time Round ręka

Pebble ma już kilka smartwatchy na koncie. Większość z nich spotyka się z bardzo pozytywnym przyjęciem. Są one bowiem prostsze, dłużej trzymają na jednym naładowaniu i nie zabijają ceną – w przeciwieństwie do urządzeń Apple, Samsunga i innych technologicznych gigantów. Time Round to próba zaoferowania smartwatcha dla osób, którzy nie potrafią się do nich przekonać, między innymi z powodu prostokątnej konstrukcji. Owszem na rynku jest już chociażby Huawei Watch i Moto 360 z okrągłymi tarczami, ale nowy Pebble ma nad nimi (jak i nad Apple Watch) pewną przewagę.

Według Pebble potrzeba trzech zegarków Time Round, aby zrównać się z wagą Apple Watcha. Ponadto, podczas gdy zarówno Huawei Watch, jak i Moto 360 mają aż 11 milimetrów grubości, nowy smartwatch Pebble ma zaledwie 7,5 milimetra.

Pebble Time Round Moto 360
Moto 360 vs Pebble Time Round

Dla tak niewielkich rozmiarów konstruktorzy musieli zdecydować się na pewną ofiarę. Osiągnięto je kosztem… akumulatora. Dlatego też Time Round wytrzymuje maksymalnie 2 dni na jednym naładowaniu (a nie 10 jak Time Steel). To i tak jest jednak wynik, którego wielu może pozazdrościć. Ponadto wystarczy 15-minutowe ładowanie, by cieszyć się 24-godzinną pracą zegarka.

Pebble Time Round czarny

Poza tym okrągły Pebble Time jest niemal identyczny w porównaniu ze Steelem. W środku siedzi zatem ten sam procesor 100 MHz i ten sam mikrofon, a na obudowie ze stali nierdzewnej znajdziemy ten sam układ czterech przycisków. Producent nie zaleca jednak brania z nim prysznica. Okrągły, e-papierowy wyświetlacz jest kolorowy i podświetlany diodami LED. System? Pebble OS 3.0.

Pebble Time Round dostępny będzie w kilku wersjach kolorystycznych:

Pebble Time Round kolory

Premiera smartwatcha Pebble Time Round w Europie odbędzie się w 2016 roku. Cena wyniesie ok. 240 euro.

Źródło: Gizmodo, Pocket-lint

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Co jak co ale Pebble robi takie paskudztwa, że nie tknął bym tego kijem. Ani to funkcjonalny smarthwatch ani ładny zegarek. Stary Steel jako tako jeszcze się sprawdzał ale i tak brzydki.
  • avatar
    smartwatch dla tych, którzy nie lubią smartwatchy... Nie wiem jak to skomentować.
  • avatar
    "Pebble Time Round: smartwatch dla tych, którzy nie lubią smartwatchy"

    To genialne określenie wymyślił producent czy autor? Bo treść z błędami, powtórzeniami oraz brakiem kropek i przecinków to się domyślam czyja zasługa.
  • avatar
    Ja wciąż liczę na ładny smartwatch z e-ink, bo na razie same "bazarowe dizajny".
  • avatar
    Ciekawe czy ekran Mirasol nadawał by się do smart zegarków? Ktoś teraz robi w ogóle mirasol?