Nauka

Philae znów nadaje - jest energia do przeprowadzenia eksperymentów

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Lądownik zamilkł 15 listopada 2014 roku

Philae ponownie nadaje

Lądownik Philae, którego misja w listopadzie 2014 roku elektryzowała świat nauki i miłośników astronomii, 13 czerwca o godzinie 22:28, po siedmiu miesiącach braku kontaktu z Ziemią, nawiązał łączność z centrum ESA w Darmstadt. Pierwsze połączenie trwało 85 sekund.

Przypomnijmy, że w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności i problemów sprzętowych, Philae choć swoją pierwszą część misji wykonał wzorowo, utracił kontakt z Ziemią po 60 godzinach od lądowania. Po czterech miesiącach od tego wydarzenia ESA uruchomiła na sondzie Rosetta moduł łączności z Philae, który nasłuchiwał ewentualnych sygnałów z powierzchni komety.

Obecnie wiemy, że Philae dysponuje mocą 24 W, która powinna wystarczyć do przeprowadzenia niektórych eksperymentów. A zważywszy na fakt iż kometa jest teraz już bardzo aktywna, a ta aktywność zaskakuje badaczy, wsparcie Philae jest bardzo pożądane. Temperatura urządzenia wynosi około -35 stopni C.

Wiemy także, że Philae budził się już kilkakrotnie z hibernacji i zbierał dane w okresie pomiędzy 15 listopada 2014 roku i 13 czerwca 2015 roku. Naukowcy odebrali część z tych danych, a teraz czekają na kolejny kontakt, by pobrać kolejną ich porcję (w pamięci znajduje się 8000 pakietów danych).


Kometa 5 czerwca 2015 roku

Choć entuzjazm związany z nawiązaniem ponownego kontaktu z Philae jest ogromny, trudno jeszcze wyrokować co do przyszłości lądownika na powierzchni komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko.

Źródło: ESA

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Szymon331
    Świetna sprawa. Co jak co ale ta misja jest przełomowa i cieszy fakt że pomimo początkowych problemów ustrojstwo dalej działa i wygląda na to że podziała jeszcze trochę :)