Internet

Pojedynczy adres IP wart jest kilkanaście dolarów

z dnia
Łukasz  | Redaktor serwisu benchmark.pl
36 komentarzy Dyskutuj z nami

Giełda adresów?

Adresy IP przez wiele lat nie były traktowane, jako towar, którym można handlować. Niestety pula adresowa protokołu IPv4 się skończyła i okazało się, że pojedynczy adres IP może być bardzo wartościowy.

Do niedawna, jeżeli firma potrzebowała adresów IP, zwracała się do RIR (regionalna organizacja zarządzająca adresami, w Europie jest to RIPE, natomiast w Ameryce Północnej ARIN). Organizacja przez długi czas utrzymywała, że bloki IP są dobrem wspólnym, a nie własnością firm, które je posiadają. Teraz to się zmienia.

Kontrowersyjna sytuacja pojawiła się na początku bieżącego roku, gdy Microsoft kupił ponad 650 tys. adresów IP. Cena? Aż 7,5 mln dolarów, czyli 11,25 dolarów za jeden adres. Początkowo transakcja została wstrzymana, jednak ARIN wyraził zgodę na sfinalizowanie jej.

Teraz sytuacja się powtarza i cena jest jeszcze wyższa. Bankrutująca sieć księgarni Borders zawarła umowę z firmą Cerner, która zajmuje się dostarczaniem oprogramowania dla służby zdrowia. 65536 adresów zmieni właściciela za 786 432 dolary, 12 dolarów za sztukę.

Wyrażenie zgody przez ARIN na przejęcie adresów IP, może być równoznaczne z podjęciem pierwszego kroku w celu utworzeniem rynku wtórnego adresów IP. Chociaż już teraz istnieje platforma aukcyjna, która pozwala sprzedawać i kupować numery. Transakcja zostanie najprawdopodobniej sfinalizowana, ponieważ jedynym warunkiem jest "wykazanie realnej potrzeby posiadania tych adresów".

Wszystkie tego typu transakcje są sporne, ponieważ adresów IP, w odróżnieniu od domen internetowych, nie traktuje się jak rzeczy, które mogą być przedmiotem obrotu na rynku wtórnym.

Rozwiązaniem problemu jest oczywiście protokół IPv6, jednak koszty oraz problemy techniczne zniechęcają niektóre przedsiębiorstwa. Możliwe, że niedługo standardem stanie się płacenie za coś, co było do tej pory darmowe i teoretycznie nie miało właściciela.
 

Więcej na temat Internetu:

Źródło: The Register

Komentarze

36
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Wystarczy popatrzeć ile mamy w domu urządzeń, które łączą się z siecią: komputery, smartfony, telewizory, konsole do gier i wiele innych. Każde z nich potrzebuje własnego adresu."

    Człowieku! Od kiedy?

    Słyszał kiedyś o adresach klasy C?

    Bez jaj, to na portalu mieniącym się IT.
  • avatar
    Sprzedam tanio IP 127.0.0.1. Ping rewelacyjny. ;)
    Za jedyne 5zł. :)
  • avatar
    "RIPE"- Rest In Peace Europe
  • avatar
    To jak to jest z tym adresem IP?
    Mam router w domu. Gdy go wyłączę i włączę ponownie w sieci traktowany jestem jako inny użytkownik. Zmieniam IP czy coś innego? W ten sposób wszelkie ograniczenia czasowe w sieci mogę bez problemu obchodzić.
  • avatar
    Od dostawcy dostajemy jeden adres IP - może być czasem zmienny np. orange, tp. Gdy mamy router w domu i kilka komputerów lub urządzeń WI-FI, to każdy z nich nie otrzymuje oddzielnego adresu IP od dostawcy tylko od routera (który pełni funkcję bramy a komputery podłączone do niego tworzą podsieć o masce 255.255.255.0. Są to adresy klasy C. I tak.. adres IP: 46.134.241.145 (przykładowy orange) to jest adres od dostawcy. W domu mamy router, 2 komputery + smartphone. Router ma adres 192.168.0.1, natomiast kolejne urządzenia, komputer 1 - 192.168.0.2, komputer 2 - 192.168.0.3, smartphone - 192.168.0.4
    -2
  • avatar
    "RIPE" dobrze, że nie "RAPE"... :D
    -3
  • avatar
    Zacznij trochę czytać i się uczyć nie tylko grać w gry to będziesz rozumiał o czym koledzy piszą!!!!
  • avatar
    Wrócę do pierwszego komentarza i w zdaniu wypowiedzianym przez autora nie było żadnej pomyłki. Każde urządzenie potrzebuje własnego adresu IP. My dostajemy od dostawcy 1 adres, zwykle idzie on na router, a on już wykorzystuje adresy lokalne i wprawdzie dostajemy 1 unikalny adres, jednak każde urządzenie potrzebuje 1 własny adres IP. Może być to z sieci lokalnej tylko, aczkolwiek musi go posiadać, więc teoretycznie nie było w tamtym zdaniu kłamstwa.
  • avatar
    NAT w ogólności to zło dzięki któremu IPv4 jest na respiratorze. Co do 3G to nie chcę używać wulgaryzmów ale g... prawda. Jestem w sieci T-Mobile i jak w moim Andku sprawdzam IP albo robię traceroute z laptopa przez thetering (czy jak to sie pisze) to okazuje się że w sieci 3G jestem nie za jednym a za 10 (dziesięcioma) NAT'ami, tak dopiero 10 router ma publiczne IPv4.
    IPv6 to przyszłość, polecam korzystanie z DARMOWYCH usług sixxs.net i ewentualnie he.net (przy czym sixxs.net ma punkt dostępowy w ICM w Wawie a he.net dopiero w dublinie czy amsterdamie)
  • avatar
    Nie znam się dokładnie na tym ale autorowi chyba chodzi o adresy MAC, gdzie każde urzadzenie z karą sieciową ma inny adres MAC, i kończy się ich pula w protokole IPv4?