Drony

Polska armia coraz mocniej stawia na drony

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Przetargi, projekty, zakupy... a w Mirosławcu staje Baza Bezzałogowych Statków Powietrznych.

drony WB
foto: WB Electronics

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej zaczęło się interesować dronami jeszcze w 2012 roku. Potencjał dostrzegany był więc od dawna, ale teraz wreszcie technologia rozwinęła się do tego stopnia, że można z niej zrobić prawdziwy użytek. I co ważne, polska armia chce to zrobić.

Według ostatnich informacji MON przymierza się do zamówienia nowych dronów dla polskiej armii. Na liście zakupów znajduje się 15 zestawów „bezzałogowców” mogących latać na odległość 30 kilometrów oraz 12 o ponad trzykrotnie większym zasięgu (100 km). Co ucieszy pewnie wielu z was, przetarg na ten sprzęt otwarty jest wyłącznie dla polskich producentów. Od razu zgłosiły się trzy przedsiębiorstwa: WB Electronics, Polska Grupa Zbrojeniowa oraz EADS PZWL Warszawa-Okęcie.

Polskie drony mają być zdolne do rozpoznania oraz walki w przypadku wystąpienia takiej koniczności, ale to ostatnie nie byłoby ich głównym zadaniem. Nie oznacza to jednak, że MON w ogóle nie interesuje się bojowymi „bezzałogowcami”.

Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa również zakup dronów typu MALE, które są większe, wytrzymują dłużej w powietrzu i są uzbrojone w kierowane pociski rakietowe. W Polsce brakuje producentów takich „bezzałogowców”, dlatego w tym przypadku w przetargu biorą też udział podmioty zagraniczne.

Pomoc w dostarczeniu zestawów MALE zaoferowały firmy General Atomics (Stany Zjednoczone), Rafael i IAI (Izrael) oraz Thales (Wielka Brytania). Decyzja w tej sprawie ostatecznie jednak nie zapadła, jako że nie należy ona do najłatwiejszych. Kluczowe jest bezpieczeństwo kontraktu i zdolność zagranicznego podmiotu do współpracy z polskimi dostawcami dronów niższych klas.

MON w podjęciu decyzji o wybraniu dostawców poszczególnych dronów będzie się podobno kierował kilkoma najważniejszymi kryteriami. Są to: algorytmy łączności, algorytmy sterowania, zabezpieczenia transmisji danych oraz jakość uzyskiwanych informacji.

Na tym nie koniec. Niedawno podjęto decyzję, że w Mirosławcu powstanie pierwsza w Polsce Baza Bezzałogowych Statków Powietrznych. W tym dronowym centrum wojskowym stacjonować będzie kilkadziesiąt zestawów „bezzałogówców” różnych klas. Tym samym dołączymy do elity NATO, jako jeden z najnowocześniej wyposażonych sojuszników.

W Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych znajdzie się kilkadziesiąt uzbrojonych dronów (zarówno z kierowanymi, jak i niekierowanymi pociskami) oraz co najmniej drugie tyle „bezzałogowców” do wykorzystania w misjach rozpoznawczych. Od mikrodronów po maszyny wielkości małych samolotów. Baza rozpocznie działanie wraz z początkiem przyszłego roku.

Źródło: Money, PAP, naTemat

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    severian
    Cała Polska szuka drona ! :)
    2
  • avatar
    Hakuren
    Nie ważne ile dronów. Jeden rosyjski Topol-M wyparuje całą naszą "wielgą armiję" w 1.5 sekundy. Głupi politycy, głupie społeczeństwo. Zbroją się na potęgę/dają się mamić choć nic kraj nie znaczy. Będziemy jak za czasów saskich czy I i II wojennych tylko polem bitwy, a jak skończą to nie zostanie kamień na kamieniu, a wszystkie polityczne pasożyty dadzą nogę w 5 sekund po tym jak się zacznie (tak samo jak sanacyjne kanalie w '39).

    "Tym samym dołączymy do elity NATO, jako jeden z najnowocześniej wyposażonych sojuszników."

    Co to za propagandowe brednie? Politycy już zapłacili? UAV są na wyposażeniu każdej większej armii świata. Co najwyżej z dużym opóźnieniem wchodzimy do grona państw, które korzystają z tej technologii. Prym w dziedzinie UAV wiedzie Izrael, reszta ich goni.
    -4
  • avatar
    Snake73
    Rząd Polski przystąpił do militaryzacji kosmosu. Na orbitę okołoziemską został wystrzelony satelita wyposażony w lekki karabin maszynowy i cztery granaty.