Gry

Premiera Dragon Age II - pierwsze recenzje

z dnia
Jakub Kralka | Redaktor serwisu benchmark.pl
29 komentarzy Dyskutuj z nami

Na sklepowe półki trafia wyczekiwany Dragon Age II. Dziś w Ameryce, w piątek w Polsce.

Dragon Age II podobnie jak Mass Effect 2 jest kontynuacją dość mocno różniącą się od pierwowzoru nie tylko pod względem fabularnym. Twórcy zdecydowali się na dodanie zdecydowanie większej porcji akcji.

  Warto przeczytać:
 

Unreal Engine 3 w akcji

W związku z tym z ogromną niecierpliwością wyczekiwaliśmy pierwszych zachodnich recenzji. Ogólny werdykt jest dość pozytywny - póki co średnia spośród 22 opinii krytyków wynosi 84%, jednak samo BioWare na pewno życzyłoby sobie trochę więcej. Sprawdźmy jak oceniali ci najbardziej prestiżowi.

Official Xbox Magazine w kwietniowym numerze przyznał notę 90%. Gra przypadła do gustu także dziennikarzom IGN (85%), 1UP (83%) i Joystiq (80%). Podobnie do tego ostatniego zapatrywał się również światowy lider growego dziennikarstwa - GameSpot oraz lokalny EuroGamer. Oceny poniżej 80% wystawiły zaledwie dwa serwisy o niezbyt uznanej renomie.

Wygląda na to, że Dragon Age II jest dobry, ale nie wybitny. Czy tak jest w istocie sprawdzimy na łamach benchmark.pl w przeciągu kilku dni po premierze.

Źródło: Własne

Komentarze

29
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gra jest absolutnie FATALNA. Serwisy wystawiaja 80%, a fora interenetowe az kipia. Wiele to mowi ile warte sa "profesjonalne" i oplacone recenzje.
  • avatar
    Grałem w demo i chyba nic mnie tak nie zawiodło jak to (może tylko kane and lynch 2)
  • avatar
    Konsolizacja agresywna. Tak to chyba można nazwać?
  • avatar
    Jest źle, ta gra nie ma zbyt wiele wspólnego z DA 1, i jeśli skok między Mass Effect a Mass Effect 2 to mocny rzut beretem, tutaj beret wystrzelono z armaty ;P Starałem się podejść na świeżo do demka - odbierając to wszystko jako nowe doświadczenie...ale te fajne akcje kiedy bohater wykonuje specjalny cios i np zcina 3 kolesi na raz nieziemsko szybko mi się znudziły. Jest K%^&#@ źle. Przypominam "Dragon Age jest duchowym spadkobiercą Baldurs Gate" (słowa jakiegoś kolesia z Bioware)... skoro ta seria ma mieć coś wspólnego z BG, to niech skasują tą dwójeczkę z dysków i biorą się za porządną robotę, a nie masówkę typu hack and slash z rasowym rpg-iem mającą tyle wspólnego co nic ;) Nie podoba mi się to...
  • avatar
    W demku mnie denerwowała "konsolowość" rozgrywki... trochę jak Sudeki to wygląda moim zdaniem :)
  • avatar
    cóż wszystko, co wydaje EA musi nosić znamię "casualowości", by bardziej trafiało do mas... szkoda, że ich ofiarą padło bioware, imo jeśli w ME2 to było do przeskoczenia i pewne uproszczenia okazały się nawet trafne to w DA2 przegięli tak bardzo, że przekroczyli pewną granicę pomiędzy grą fabularną, a point-and-click'iem z fabułą
  • avatar
    Czyli miała być rewolucja i pięknie,a jest wielka kupa.

    I kolejne pieniądze, na kolejną grę zostają w szufladzie...

    Ehhhhhhh................
  • avatar
    No przepraszam, ale czym jest to marne 80% dla gry tego pokroju? Innymi slowy, zapowiada sie sredniaczek.
    Gralem w demo, ogladalem filmiki na Youtube. Gameplay znaczaco sie nie zmienil (chociaz drzewko skilli to jedno wielkie nieporozumienie), jednakze postacie dokumentnie spartolono. Poczatek mial rewelacyjnych towarzyszy przygody, w Przebudzeniu bylo gorzej - krasnala z podstawki nie polubilem, a w dodatku byl najlepsza postacia (nie, wcale nie stal sie lepszy, reszta byla duzo gorsza). A tutaj? O ironio, Anders z dodatku wydaje sie byc najciekawsza postacia!!! Wszelkie inne osoby sa wrecz wyprane z duszy...
    No i kwestia dubbingu - normalnie mam ochote wszystkich bojkotujacych dubbing zamordowac - glowny bohater brzmi jak angol probujacy namowic mnie na popoludniowa herbate, a nie jak pogromca mrocznych podmiotow ktory przelal setki litrow krwi...
  • avatar
    Nie stery stało się to czego się najbardziej obawiałem... Uprościli grę na maxa i z Dragon Age zrobili jakiegoś niedorobionego Hack & Slash-a bo to ni spuścizna po Baldur's gate ni klon Diablo...
    Powiem szczerze grałem i na konsoli i w Demo na PC i szczerze 1 była lepsza. Zrobili z RPG coś nie pasujące do żadnego znanego mi gatunku gier... Szkoda, bardzo szkoda poczekam aż będzie za 50zł albo w jakieś bogatszej wersji z DLC (bo w nich teraz moja nadzieja na dłuższą przygodę z owym tytułem) i wtedy pomyślimy bo ponad stówki na to nie przeznaczę.
    A szkoda taki potencjał......
  • avatar
    Gamespot "liderem dziennikarstwa" a to dobre...
  • avatar
    No cóż, gra stworzona dla "graczy" dla których normalny poziom trudności w jedynce był za trudny do tego stopnia, że aż patch musiał JESZCZE bardziej uprościć grę.
    DAO było jak dla mnie bardzo fajnym "rpg", trzeba było ciutkę przykombinować bo taktyka "huzia ja juzia" nie działała (na szczęście), ale to co się działo w demie 2ki... Normalnie do zabicia ogra i kilku pomiotów wokoło tegoż ogra wymagało chwilki skupienia i dobrego rozplanowania akcji, teraz robisz to solo bez zająknięcia! Oby premiera była klapą, bo uważam że nic innego nie spowoduje że wydawcy zauważą co uczynili.
  • avatar
    Trzeba przyznać demo niezłe
  • avatar
    Pocieszmy się, że pewnie większe siły rzucili do ME3 i dlatego DA2 to zniżka formy BW.
  • avatar
    tak to sobie tłumacz, niestety wszystko wskazuje na to, że to nie "efekt masy", tylko efekt współpracy z EA i takie tendencje będą widoczne we wszystkim czego się dotknie "wielki wydawca"
  • avatar
    Ech gdyby tak Blizzard zrobil rasowe cRPG...
    Bylby 100% epic.
    To nieuniknione by gry staly sie coraz prostsze toz to dzieciarnia coraz bardziej zamerykanizowana w tych czasach, widac po sprzedazy konsol w polsce :(
  • avatar
    To straszne. Gra jest dla wszystkich, a nie tylko dla "hardcore'ów", którzy siedzą przy kompie po "naście" godzin.

    Jak tak można, toż to zdrada. Przecież wiadomo, że normalny człowiek, który ma nie więcej niż 4 godziny na granie w tygodniu, nie powinien nawet oglądać pudełek z grami, a co dopiero je instalować i uruchamiać.

    A ja jestem happy, bo firmy doceniają, że takich ludzi jak my jest coraz więcej i mamy coraz mniej czasu... a gier jest coraz więcej. Więc, by zagrać w jak najwięcej produkcji muszą być łatwe.

    No cóż, ale to my napędzamy biznes, kupując takie gry, a nie nastolatki z piwnicy :)

    I możecie mnie wyzywać od "casuali" i "konsolowców" - tak gram głównie na konsoli, chyba, że chce mi się laptopa uruchomić, bo stacjonarki nie mam od dawna.
  • avatar
    Przesadzili z tym uproszczeniem zabili całą przyjemność z gry to tak jak by wygrać np w tenisa z kaleką żadna przyjemność
  • avatar
    Nie wiem na jakim poziomie gracie i ile czasu ale szczerze mówiąc bredzicie z ta trudnością gry od rzeczy. Skończyłem część 1 na najwyższym poziomie trudności kilka razy różnymi postaciami i jedyną postacią z którą miałem gigantyczne wręcz problemy bym Gaxhang czy jak mu tam było. Reszta złaziła koncertowo po rzuceniu 1-2 "lodów" - na początku jeszcze tam jakieś małe problemy były z Revenantami. Pograłem w II część kilkanaście godzin (oczywiście najwyższy poziom trudności) i mogę stwierdzić jedno po +/- 10 godzinach gry robi się niesamowicie trudna gra dużo trudniejsza niż 1 część. Po 20 lub 30 wtopie w misji z Andersem gdzie jeśli dobrze pamiętam niejaki Templar Hunter masakrował mnie aż miło zmieniłem poziom na sporo słabszy i wtedy rzeczywiście robi się banalnie. Takich misji jak ta z Andersem jest o wiele więcej np. te z smokami do tej pory nie wiem jak to ustrojstwo ubić. Nie wspomnę już o pokojach z kilkoma Abominacjami i Desire Demonem. Reasumując chcecie rozrywki i wysokiego poziomu trudności nie marudźcie tylko grajcie na najwyższym. Zgadzam się, że gra jest dużo słabsza niż 1 i posiada mnóstwo błędów (idiotyczny pomysł by po każdym mocniejszym ciosie przeciwnika postać zaliczała glębę z której często nie jest w stanie wstać, kłopoty z zakupem wyposażenia dla innej postaci niż główna itp. ale nie jest to gra z pewnością łatwa.